kornelianela78
26.01.06, 10:54
Mam pytanie do doświadczonych mężatek:) pewnie wychodzicie gdzieś na sylwestra i w karnawale - skad bierzecie sukienki/buty/biżuterię?? Co rok kupujecie nowe czy też próbujecie "ożywić" starą kreację? Jako młoda mężatka mam towarzyszyć mężowi w imprezie integracyjnej ( z pracy), z tego co wiem, wszystkie panie jak co roku urządzą rewię mody...a mnie (nas) po prostu na to nie stać. W mojej pracy unikam takich imprez jak ognia, bo to dla mnie kolejny wydatek. Obliczyłam sobie że minimalnie (kreacja i buty z bazarku) musiałabym wydac jakieś 300-350 zł:( i pewnie nigdzie tego nie założę więcej. Nie byłam nigdy na takiej imprezie - po pierwsze nie lubię tego - po drugie wydatek - nie jestem jakoś tam super oszczędna, ale wolę taką kasę wydac na coś w czym dłużej pochodzę. Mój od niedawna mąż nie widzi problemu - coś na siebie założysz, a tymczasem w mojej szafie wisi jedna - słownie i pisemnie jedna sukienka wściekle różowa do której się nie mieszczę ( od początku się nie mieściłam, bo została źle uszyta przez krawcową na ślub mojej koleżanki)a za którą zapłaciłam 200 zł:( Nie mam od kogo pożyczyć - 0 sióstr, szwagierek, kuzynek, a moje koleżanki są dużo niższe ode mnie i co tu dużo pisać - tęższe:( Ta impeza spędza mi ostatnio sen z powiek, bo nie wiem, co robić:(((((