umiecie żartować z mężem?

29.01.06, 16:15
czy raczje wasze relacje są takie chropowate zwykle cześc, wspolne sprawy,
nic więcej ani usmiechu, ani całusa, ani sapceru, ani filmu we dwoje, ani
żartów, nie mówiąc już o bitwie na poduszki, czy zwykłe ciach ściereczka ot
dla zabawy:P
    • czekolada_orzechowa Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 16:51
      wspólne poczucie humoru pozwala przeżyc w związku:) nas bawi wszystko- od
      ambitnego humoru do głośnego puszczania wiatrów:D
      a wizja, którą przestawiłaś- chropowate relacje- to jakiś koszmar, nie sądzę,
      zeby można było tak żyć z druga osobą na dłuższą metę, brrrr
      • magdax78 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 18:26
        chropowate relacje...brzmi jak horror :-((
        • aiwon Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 18:36
          O matko i córko !!!!!
          My się razem zawsze dobrze bawimy i śmiejemy do łez !!!!
          • an20 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 18:47
            gdybysmy tylko sobei mowili "czesc" i zalatwiali miedzy soba sprawy ja w
            urzedzie to nei bylibysmy razem :))) jestesmy pogodnymi duszami i nie
            zapomnielismy jeszcze jak mozna sie razem swietnie bawic, zartowac i podrozowac :)
            • bu69 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 18:58
              no to chyba zart?!
              u ciebie tak jest??
              lubie kiedy moja zona sie do mnie usmiecha.codziennie "obowiazkowo"rozmawiamy o
              dniu codziennym.czasem mi przykro,ze nie moge poswiecic jej wiecej czasu zeby
              była weselsza.
              jakbym sie do niej dyplomatycznie odzywał to czuł by sie obcy,jakby nie ona
              moja a ja jej.
              kochana postaraj sie.porozmawiaj z nim.
              • eliszka25 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 19:10
                bez codziennej porcji przytulanek i wyglupow jakos sobie naszego zycia nie
                wyobrazam. obojgu nam nie trzeba wiele, zeby sie smiac, nawet z siebie nawzajem.
                wspolne laskotanie, czy klaps w tylek (czesciej ja jego, niz on mnie) sa na
                porzadku dziennym. bitwa na poduszki nam sie jeszcze nie przytrafila, ale czesto
                mamy wstep do seksu na wesolo :-)
    • kruszynka301 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 19:15
      mąz ma kolosalne poczucie humoru, więc nieustannie z czegoś żartujemy, często też zaśmiewamy się do łez (oczywiście, najczęściej z siebie;).
      • horpyna4 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 20:16
        Co za pytanie? Przed ślubem kandydaci powinni najpierw upewnić się, czy oboje
        śmieją się z tych samych dowcipów. Inaczej nie da się długo wytrzymać, bo
        oznacza to, że nie nadają na tej samej fali. A życie bez żartów to nie życie.
        • shilla01 Re: umiecie żartować z mężem? 29.01.06, 21:57
          pod względem humoru to dobraliśmy się idealnie. Myslę , ze jest to bardzo ważne
          w związku , smiech rozładowuje napięcia ...
    • ala.b30 Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 09:31
      Oczywiście, że żartyjemy:) Mąż, oprócz tego, że jest mężem, jest też moim
      najlepszym przyjacielem.
    • morfeuszka22 Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 10:44
      Pewnie ze zartujemy. Gramy w warcaby, pokera, spiewamy rozne piosenki,
      nagrywamy je a potem prawie sikamy ze smiechu kiedy to sluchamy. Smiech jest
      potrzebny. Nie mozna byc ponurym, powaznym.
      • shilla01 Re: umiecie żartować z mężem? 01.02.06, 23:38
        morfeuszka22 napisała:

        > Pewnie ze zartujemy. Gramy w warcaby, pokera, spiewamy rozne piosenki,
        > nagrywamy je a potem prawie sikamy ze smiechu kiedy to sluchamy.

        hehe to tak jak u nas, nasze ulubione zajęcie : imrezki karaoke u nas w domku ,
        nagrywamy i jak wy : sikamy ze smiechu. Nieraz otrafimy sami śpiewac do 2 w
        nocy . Biedni Ci nasi sąsiedzi :))
    • monjan Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 10:47
      oczywiscie!
      smiejeemy sie razem, z siebie, w łozku tez
      troche zprzymruzeniem oka-to niezbedne dla zwiazku
      razem ogladamy filmy, gotujemy, gramy w quizy, konkursy, "szubienice"
      a przytulanie koniecznie codziennie!!!
    • dorcik_wk Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 11:14
      Pewnie, ze tak.
      Dziś rano jadąc do pracy:
      Jakiś palant zajechał nam drogę więc mój mąz go wyprzedza, patrzy i mówi:
      "No nie mogę jakiś ... od pługa oderwany. Widać po rejestracji i twarzy".
      Na co ja:
      "Przyspiesz troszkę bo go nie widziałam."
      Gdy mąz ponownie się z nim zrównał pyta:
      "I co od pługa oderwany, nie?"
      Na co ja:
      "Nie... jeszcze się jedną ręką trzyma :-)"

      Do końca jazdy mieliśmy ubaw.

      Świejemy się razem z wielu rzeczy :-) Śmiech nas łączy :-)
    • pepperann Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 11:19
      Rany, co za makabryczna wizja. Mam nadzieję, że nawet za 40 lat nie będzie
      chropowatego : "cześć".

      Oczywiście, że się całujemy, spaceruemy, oglądamyfilmy - to chyba normalne. A co
      do żartów - to jestem naprawdę szczęśliwa, że wieczorem, jak się widzimy w
      domu,zawsze się dużo śmiejemy. CHociaż raczej nie opowiadamy sobie dowcipów.
      Raczej śmiejemy się z siebie nawzajem, z innych osób, odgrywamy sobie różne
      scenki. Poza tym - bawimy się we wcielanie się w różne absurdalne role
      (np.lamparta i jego tresera). Czasem tak się dużo zabawiamy w takie glupoty, że
      myślę, że pora mieć dziecko.
      • kasiulek25 Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 16:55
        nie wyobrazam sobie braku poczucia humoru w zwiazku/małżeństwie
        zawsze się wygłupiamy, potrafimy sie śmiać z siebie, wymyślac na siebie śmieszne
        przezwiska
        śpiewamy jak jeździmy samochodem
        obecnie jestem po wypadku i bardzo nam brakuje wieczornych wygłupów :(
    • mateusiowa Re: umiecie żartować z mężem? 30.01.06, 19:11
      mam nadzieje ze u Ciebie tak nie jest!
      Tak to juz chyba tylko u małzenstw w stanie rozkladu :)
      • kaaza111 Re: umiecie żartować z mężem? 31.01.06, 22:09
        a mnie wkur...wia mój mąz,mysli tylko o sobie. Ale jakiś rok temu to sie
        dopiero skończyło,przedtem wygłupialismy sie godzinami- i tak przez 6 lat.
        Teraz juz raczej nigdy nie powrócimy do tamtych chwil,za duz sie wydażyło.
        sŁODZIUtko u was kobitki. Tak trzymać!
    • wojtow Re: umiecie żartować z mężem? 01.02.06, 19:55
      umiemy ale to nam się rzadko zdarza ;)
    • niki255 Re: umiecie żartować z mężem? 01.02.06, 20:04
      U Nas smiech niegdy nie wygasa, juz nie raz mowilismy ze gdyby tak zalaczyc u
      nas kamerke i zobaczyc co wyprawiamy to chyba juz by nas dawno w warjatkowie
      zamkneli.Pozdrawiam
    • wojtow Re: umiecie żartować z mężem? 01.02.06, 20:10
      w moim rodzinnym domu było bardzo wesoło, mimo że rodzice nie mieli
      najłatwiejszego życia, u nas tak nie ma - brakujemy mi tamtej atmosfery....
      • kaaza111 Re: umiecie żartować z mężem? 01.02.06, 21:36
        u mnie to wogóle mąz wywodzi sie z takiej rodziny gdzie sie o problemach nie
        rozmawiało,nie śmiało sie przy obiedzie i nie wychodziło sie na spacery. Przy
        mnie sie zmienił,ale po latach stwierdzam,że niedaleko spada jabłko od
        jabłoni...szczególnie jak ciągle sie przebywa i pracuje z tamta ponurą rodziną-
        bo juz jest tym przesiaknięty do szpiku kości. Tak więc SZARO MI.
        Jutro ubiorę sie na kolorowo:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja