razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 19:09 Ja pierdziele, ale masz laska problem. Czy to naprawde najwazniejsze dla Ciebie czy ktos wposcil ksiedza czy nie ???? Nie ma w zyciu wazniejszych rzeczy??? Czy fakt, ze dowiesz sie tego zmieni cos w twoim zyciu??? Zajmij sie kobieto czyms konkretnym, nie wiem, poczytaj ksiazke albo zrob cos pozytecznego, a nawet jak nie masz nic do zrobienia to sobie pozloz sie moze wypocznij troche, ale nie wyjezdzaj z tak durnymi pytaniami, bo sie slabo robi. Odpowiedz Link
bu69 idz zrób kolacje męzowi jak nie masz co robić..... 29.01.06, 19:25 wywies na drzwiach kartke ze jestes muzełmanką... ja pier**le. Odpowiedz Link
agxa1 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 19:28 oooo dzieki za rade wywiesze !! Odpowiedz Link
moboj Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 19:53 razorback, co złego jest w tym pytaniu? już lepszy taki wątek niż kolejny pt "mój mąż onanizuje się nad zdjęciem gołej babki" albo "buuuuu, on ogląda porno w kompie":) księdza nie przyjmuję, jestem ateistką, z kk na szczęście nie mam nic wspólnego:) Odpowiedz Link
razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 20:14 widzisz, moze sie myle, ale to pytanie i ewentualne odpowiedzi na nie kompletnie nic nie wnosza. Podejrzewam, że wątki o których Ty wspomniałaś mogą przydać sie ich autorkom w rozwiązywaniu ich problemów. Nie każdy umie rozwiązywać swoje problemy, a może tu znajdzie się osoba mądrzejsza, bardziej doswiadczona, która pomoże - tak mi się wydaje. Jest jeszcze masa wątków niekoniecznie "o poważnych sprawach" jak np. " co ugotować ", ale zobacz, ze tam też można sie czegoś dowiedzieć i np zrobić sobie bardzo smaczną kolację, zawsze jakis plus. No, ale sorry, nie potrafie zrozumieć i może pomieścić w swoim małym móżdżku, po cholere komu wiedza na temat, czy calkiem obce osoby przyjeły księdza czy nie ???????????????? Czy jak 100 osob tutaj powie, ze nie przyjeły to autorka za rok pogoni księdza, bo koleżanki na forum nie przyjęły, a jak 100 osob powie, ze księdza ugościły super obiadem itp, to ona też ugosci???? albo od tego momentu zaszcznie czesciej chodzić do kościoła???? Wydawało mi sie, ze zyjemyw kraju, gdzie przynajmniej powinno być tak, że kwesita wiary, to nasza prywatna sprawa, i czy jestem wierzacy gleboko i codziennie rano chodze do kosciola i leze przez godzine krzyzem przed ołtarzem, lub nigdy nie wierzyłem w Boga i nigdy nie uwierze, to moja sprawa i nikomu NIC do tego. To jak ja to przezywam zależy TYLKO i wyłacznie ode mnie i TYLKO mnie powinno to interesować. Zatem proszę osoby bardziej niż ja rozgarnięte o wytłumaczenie mi, jaki może być głębszy sens tego pytania, bo ja za cholere nie mogę pojąć. :( i na dodatek nie wiem czy mi powinno byc z tego powodu przykro, ze tak nie jest. Zadaje sobie sprawę, ze czasami człowiek ma prawo się nawet ponudzic troche i pogadać o farmazonach, ale aż tak ???? Odpowiedz Link
moboj Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 20:30 ło matko, aż tyle ci się chciało wypocić w temacie, który uważasz za durny?:):):) Odpowiedz Link
razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 20:38 Napisałem dużo, bo potraktowałem Twoją wypowiedz poważnie. Odpowiedz Link
mateusiowa Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 14:02 szczerze mówiąc to forum z założenia jest miejscem do dyskusji a nie do rozwiązywania komuś problemów a to jest właśnie temat do "podyskutowania sobie" Odpowiedz Link
razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 14:20 Zatem daj Boze, zeby moja zona nie upadla tak nisko, aby podniecly ja takie rozmowy. A pozniej sie dziwicie, ze maz ma dupe na boku. Sorry, ale jak widzi, ze ktos z kim ma dzielic zycie, zajmuje sie takimi durnotami, to wszystkiego sie odechciewa. Odpowiedz Link
mateusiowa Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 18:48 Forum to nie miejsce do podniecania się, mnie mój mąż podnieca w łóżku i nie szukam tego tutaj w zadnych rozmowach (nawet tych o ksiezach) współczuje Twojej zonie ze nie moze sobie popisac o tym o czym chce, bo wisi nad nią możliwość ze Ci sie wszystkiego odechce a pozniej sie dziwicie ze zona daje dupy na boku sorry, ale zycie nie sklada sie tylko z wielkich i wznioslych tematow, zdrad, romansów itp my mlode mązatki lubimy sobie porozmawiac o durnotach, jak bedziemy juz stare i zgorzkniałe to moze nam przejdzie, bedziemy wtedy smucić tylko na poważne tematy a Ty rezorback2 ? jakie Ciebie tematy podniacają "młoda mężatko" ??? Odpowiedz Link
razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 19:13 1. razorback2 zamiast rezorback2 2. Odnosnie "mlodej mężatki" :) - przed tym jak sie wypowiedziałem, przeczyałem opis tego forum i jest tam wyraznie napisane "Do dyskusji zapraszamy również mężczyzn ;)." Życze wszystkim młodym mężatkom, aby każdy dzień był szcześliwy, pozbawiony problemów oraz żeby wpisując sie na tym forum nie musiały poruszać trudnych problemów, a mogly sobie pogadać o " durnotkach" Odpowiedz Link
mateusiowa Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 20:57 ad.1. wybacz serwerze ad.2. zapraszamy mężczyzn do dyskusji, a nie do krytykowania tematów na które dyskutujemy :] jako młoda mężatka za życzenia dziękuję, a tematy tu poruszane wcale nie muszą być odzwierciedleniem tego co się na codzień w naszych życiach dzieje, co niektóre szukają tu po prostu miejsca na zwykłe babskie ploty, które odrywaja myśli od dnia codziennego Odpowiedz Link
agxa1 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 20:27 jesli nie miesci Ci sie w główce to nie moj problem...tylko prosze Cie jesli juz jestes na tym forum napisz mi czy przyjelas ksiedza czy nie ..w przyszlym roku pojde w Twoje slady...plizzzz Odpowiedz Link
annb o już lepiej 29.01.06, 20:29 przyjąć a wpuścic to duża róznica wpuścić to możn akominiarza na przegląd instalacji wentylacyjnej :) przymusu nie ma chcesz, przyjmujesz nie chcesz nie przyjmujesz ale nie trzaskaj księdzu drzwiami przed nosem, tylko grzecznie podziękuj :) ja przyjmuję ale na szczęscie nie muszę się nikomu z tego tłumaczyc Odpowiedz Link
razorback2 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 29.01.06, 20:37 Napisalem duzo, bo potraktowałem Twoją wypowiedz poważnie. Odpowiedz Link
ala.b30 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 09:34 Nie, nie przyjęłam kolędy. "Nie, dziękuję" - i po sprawie. A' propos wątków, które nic nie wnoszą...Czy każdy wątek musi służyć wyższym celom??? Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 10:44 Nie. Jako niewierząca nie przyjmuję kolędy i nie sądzę abym wykazywała się dramatyczną odwagą. Odpowiedz Link
morfeuszka22 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 10:47 Moze to nie na temat, ale tak mi sie to skojarzylo. Do siostry mojego narzeczonego przychodzą kolędnicy. Jej mąż mowi ze nie otwieraja kolędnikom bo sa prawosławni. A ich synek kilka dni pozniej opowiadal o tym babci i mowil: Tato ich zalatwil bo powiedzial ze jestesmy niepelnosprawni. Odpowiedz Link
monjan Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 10:47 juz to zrobilam zaprosilismy ksiedza, ktory chodzil po koledzie bylo milo Odpowiedz Link
olwizja Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 11:05 nie rozumiem o co ci chodzi, jeśli jesteś wierząca, chodzicie do kościoła, braliście ślub kościelny,to chyba normalne, że przyjmujesz księdza. A jeżeli nie robisz powyższych rzeczy to nie. No chyba, że się sąsiadów boisz. Albo jesteś typowym polskim katolikiem, co to ślub musi mieć w kościele, chrzciny dziecku robi,, no i pogrzeb naturalnie też po katolicku. W zyciu wypadałoby być odrobinę konsekwentnym. Odpowiedz Link
gocha221 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 16:57 Dobrze napisane!! Ja np. ksiedza nie przyjmuje, z prostego powodu: jestesmy niewierzacy. Ale ostatnio bardzo mnie zaskoczyła koleznaka, która oznajmiła, ze bierze slub koscielny. Znam ją od kilku lat i to pierwsze jej zainteresowanie kościołem, wiarą, uczesnictwem w uroczystościach czy mszy. No ale biała suknia i ołtarz być musi!!! Straszna hipokryzja. Odpowiedz Link
judith79 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 30.01.06, 19:59 nie wpuszczam i nie przyjmuje:P w tym roku trafil sie jakis konkretny nachal bo jak uslyszal "nie dziekuje" to stwierdzil, ze jak nie chce teraz to on przyjdzie w sobote??? i byl ciezko zdziwiony, ze w sobote tez nie. Odpowiedz Link
morfeuszka22 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 31.01.06, 11:12 Ja sie zgadzam z tym, ze jezeli ktos jest niewierzacy to po co bierze slub w kosciele?Wlasnie chyba tylko ze wzgledu na cala otoczkę. Moim zdaniem nie powinni miec nawet prawa tego robic. Przeciez ksiadz pyta podczas slubu czy wierza w Boga. Nie rozumiem jak w takiej chwili mozna ksiedza oklamac. Wlasciwie nie tyle ksidza ile samych siebie. Odpowiedz Link
ledzeppelin3 Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 31.01.06, 11:18 Kochana, koleżanki miały,to ja mam być gorsza? Kościół proszę ciebie przystrojony, ludzie się patrzą, Młoda w białej sukience z Welonem, jak gwiazda we filmach! I wszyscy zazdroszczą, i teściowa chciała, żeby był koscielny, a i osób można więcej zaprosić, i organy grają! A Ty tu o wierze.... Odpowiedz Link
agnieszka_niemirska Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 31.01.06, 17:00 a czemu wy się tak czepiacie tego wątku? ktoś chce sobie pogadać na interesujący go temat i tyle... swoją drogą sformułowanie jest śmieszne, tak jakby to jakiś wróg chodził i tylko dybał, kto go wpuści a kto nie jak ktoś nie jest katolikiem, to księdza nie przyjmuje, to oczywiste chyba ja przyjęłam księdza (nawet go zaprosiłam) i bardzo jestem z tego zadowolona Odpowiedz Link
kaylii Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 05.02.06, 12:32 Jestem osobą głęboko wierzącą, czasem nawet chodzę do kościoła, aby się poodlić, gdy nie ma mszy, ale księdza do domu nie wpuszczam, bo nie jest mi to potrzebne do szczęścia, a i pieniążki zaoszczędzę!!! Odpowiedz Link
ania.freszel Re: czy wpuscilyscie ksiedza po koledzie? 05.02.06, 16:54 ja nawet nie wiem czy chodził Odpowiedz Link