dać na luz????czekam na opinie

29.01.06, 23:27
jestem z mężem 5 lat,wszystko kiedys było pieknie,jak u każdego. Mam
świadomość,że kłopoty zaczęły być przeze mnie i zaczęło psuc się między nami
przez moja niesforność i głupotę. Gdy ja już sie ocknęłam,zaczęłam wszystko
naprawiać,i naprawiłam po około roku, on zaczął odwalać. Już było dobrze,ale
nagle koledzy,piwkowanie w pabach,późne powroty...źle mnie zaczął traktować.
To chyba najgorsze. ale walczyłam z tym następny rok,teściowie obwinili mnie
o to wsztstko,że ja sie do tego przyczyniłam i że dobrze mi tak. Kocham go
naprawde,ale to już przechodzi mnie samą,on mnioe wyzywa,nic go nie
obchodzi,a wczoraj po pijaku uderzył mnie u znajmych w domu. Nic go nie
obchodziło,że wyszłam płacząc od nich i poszłam do domu 4 kilometry na
piechote w taki mróz,bo zabrał mi torebkę ze wszyskim. Kiedys tak o mnie
dbał,nigdy by mnie nie uderzył. Wogóle poniża mnie przy znajomych,mówiąc do
mnie suka,albo spie...rdalaj. Juz tego nie mogę znosić,mam doła
psychicznego,jakąs depresję. powinnam odejść?
    • carmela_soprano Re: dać na luz????czekam na opinie 29.01.06, 23:40
      tak, powinnaś odejść. Chyba że chcesz się stać statystyką.
      • kaaza111 Re: dać na luz????czekam na opinie 29.01.06, 23:55
        właśnmie nie chcę,ale to ciężka decyzja,bo szkoda mo go. Wiem,wiem,wiem to
        najgorsze co może być,ale kocham tego debila. nie,no zostawię go. Dam se rade
        może,nie?
        • carmela_soprano Re: dać na luz????czekam na opinie 30.01.06, 00:20
          tak, dasz sobie radę.
          :)
          powodzenia i odwagi życzę, to duży krok.

          A, i jedno sobie zapamiętaj i wbij do głowy: to nie jest Twoja wina, jeśli on
          podnosi na Ciebie rękę czy dręczy Cię psychicznie. Tylko i wyłącznie jego. Nie
          daj sobie wmówić, że on się zmienił, bo czegoś tam nie zrobiłaś czy nie
          naprawiłaś. Facet, który podnosi rękę na kobietę, na swoją kobietę - jest zerem
          i zerem pozostanie. Pozostając z nim tylko tracisz czas, który mogłabyś
          wykorzystać na układanie sobie życia.
        • moboj Re: dać na luz????czekam na opinie 31.01.06, 08:02
          on Cię poniża, ma Cię w dupie a Tobie go szkoda??? no faktycznie, biedaczek z
          tego Twojego damskiego boksera.
        • judith79 Re: dać na luz????czekam na opinie 15.02.06, 21:26
          tak dasz, dasz, nadstaw drugi policzek, wcisnij mu cos ciezkiego do lapy, zeby
          efekt byl lepszy, zasil szeregi bidulek umeczonych przez pojebow. boze jak ja
          nienawidze glupich bab... bleeee
    • niya Re: dać na luz????czekam na opinie 30.01.06, 08:24

      myślę,że powinnaś odejść, przynajmniej na jakiś czas, zobaczysz czy mu na tobie
      wciąz zależy, nie musisz od razu brać rozwodu jednak mała separacja nie
      zaszkodzi, oboje odetchniecie , wiele pzremyslicie, zdystansujecie się. Ja do
      faceta który mnie uderzył nie wróciłabym już, a tłumaczenie "byłem pijany" tez
      nic nie wyjaśnia, to słaba obrona. oDPOCZNIJCIE OD SIEBIE, ZOBACZYSZ CO ZROBI,
      JAK POSTąPI, AHA NIE WRACAJ PO PIERWSZYM PZREPRASZAM, PRZEPRASZAć MOżNA WILE
      RAZY, ALE żAłOWAć TEGO co się zrobiło TYLKO RAZ POZDRAWIAM
      • niya Re: dać na luz????czekam na opinie 30.01.06, 08:27

        i zgadzam się ztym co napisała carmela_soprano mężczyzna który udezrza kobietę i
        to swoją żonę upadł już tak nisko,że niżej nie można :(
      • janus81 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 17:29
        niya napisała:

        >
        > myślę,że powinnaś odejść, przynajmniej na jakiś czas, zobaczysz czy mu na
        tobie
        > wciąz zależy, nie musisz od razu brać rozwodu jednak mała separacja nie
        > zaszkodzi, oboje odetchniecie , wiele pzremyslicie, zdystansujecie się. Ja do
        > faceta który mnie uderzył nie wróciłabym już, a tłumaczenie "byłem pijany" tez
        > nic nie wyjaśnia, to słaba obrona. oDPOCZNIJCIE OD SIEBIE, ZOBACZYSZ CO ZROBI,
        > JAK POSTąPI, AHA NIE WRACAJ PO PIERWSZYM PZREPRASZAM, PRZEPRASZAć MOżNA WILE
        > RAZY, ALE żAłOWAć TEGO co się zrobiło TYLKO RAZ POZDRAWIAM
        ***************************************************************************

        NIYA , MASZ WIELE RACJI ......... JAKO MEZCZYZNA i CZLOWIEK , POWIEM CI , >>
        DOSWIADCZYLAS ZYCIA . KAAZA , zrobi jak uwaza ... ale miejmy nadzieje, wyjdzie
        obronna reka. My wszyscy uczymy sie cale zycie .... KAAZA, rob wszystko co Ci
        serce i umysl podpowiada, ale pamietaj jezeli ktos Cie zranil , nie musisz tego
        robic w odwrotnej wersji .... i nie musisz cierpiec tak jak to robisz dla
        innych .
    • caysee Re: dać na luz????czekam na opinie 30.01.06, 08:34
      A ty powaznie pytasz? Facet cie uderzyl, wyzywa od suk, zabiera torebke, a ty
      sie zastanawiasz czy odejsc?

      Kobieto. Oczywiscie, ze odejsc.
    • ala.b30 Re: dać na luz????czekam na opinie 30.01.06, 09:21
      Bezwzględnie odejść. Na razie "tylko" uderzył, następnym razem skatuje. Nie
      widzę szans dla takiego faceta.
      • trawa_cytrynowa Re: dać na luz????czekam na opinie 31.01.06, 09:39
        Odejdz. Pomyśl sobie, że takie życie czeka Cię jeszcze przez 10 lat. Po 10
        latach juz nie wytrzymasz i odejdziesz, ale już będziesz starsza o 10 lat może
        będą dzieci(jeżeli jeszcze nie macie). Trudniej Ci będzie odejść i ułożyć sobie
        życie od nowa. Może jak odejdziesz on się obudzi i ułoży sie jeszcze między
        Wami. Zawsze myśl najpierw o sobie.
        Pozdrawiam.
    • elza78 Re: dać na luz????czekam na opinie 31.01.06, 16:58
      wiesz co, odejsc ale nie za szybko, moze jeszcze przed odejsciem spusc mu
      porzadny wpierdol, np jak bedzie spal :D
      • janus81 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 17:43
        elza78 napisała:

        > wiesz co, odejsc ale nie za szybko, moze jeszcze przed odejsciem spusc mu
        > porzadny wpierdol, np jak bedzie spal :D
        >*********************************************************************
        ELZA ... NIE STRASZ DZIECI, albo co gorsza ... obciecie napletka medycznym
        skalpelkiem w czasie snu , azeby popamietal , ze mial ostra zone .. i chdzil
        krwawiacy i z bolem przez 3 dni ....
    • 18_lipcowa tak, powinnaś odejsc. 31.01.06, 19:08
      nic wiecej w tej sprawie nie da sie napisać
      • czekolada_orzechowa póki czas!!! n/t 31.01.06, 21:32

        • kaaza111 Re: póki czas!!! n/t 31.01.06, 21:52
          Dziewczyny jesteście kochane,tego właśnie potrzebowałam- twardych opinii,bo ze
          znajomymi sie nie da pogadac szczerze,a jak juz-to mówia" poczekaj,wstrzymaj
          sie". Po takich rzeczach w małżeństwie już sie nie da normalnie życ,już nigdy
          nie będzie tak samo,nie moge spojrzeć mu w oczy,a on zachowuje sie jak gdyby
          nigdy nic. Mysli sobie "należało sie jej,to oberwała". Taki ma właśnie wyraz
          twarzy. Wokłó mam tylu fajnych znajomych,nawet nie podejrzewają co sie u nas
          święci,myślą,że my to takie fajne małżeństwo, nic nam nie trzeba do szczęścia,a
          tu takie rzeczy. A mój mąż to taki dobry facet.....bez sensu . Muszę wam
          powiedzieć,że trudno mi będzie znajomym spojrzeć w twarz i każdemu z osobna
          tłumaczyc co sie stało. Ale trudno,jakoś to będzie. Dziękuje za opinie.
          • 18_lipcowa wiesz co 31.01.06, 22:09

            Wiesz co, ja sie dziwie
            Bo jakby mi ktoś chlasnąl albo nawet lekko szturchnął, albo wyzwał czy poniżył
            to ja bym nie potrzebowala czyichś opinii, bo dla mnie to by było jasne
            ale w sumie, skoro zapytalas to powiem Ci - nie słuchaj znajomych i sie nie
            wstrzymuj
            Wykop dziada won i zacznij nowe zycie, tego kwiatu jest pół światu i czasem
            trafi sie tak kwiat ktory nie bije ;-)))
            • 18_lipcowa Re: wiesz co 31.01.06, 22:10
              Aha a znajomych to olej
              to nie z nimi jesteś w związku
              i to co robisz z facetem to twoja sprawa
              powiedz żeby sie zajęli swoimi sprawami a jak krzywo patrzą na to że zostawiłaś
              prostaka i chama znaczy sa tacy sami i tez warto znalezc nowych
              • nacja5 Re: wiesz co 31.01.06, 22:20
                ja też uważam,że powinnaś dać sobie spokój,łajdak jeden,damski boxer. Jak taki
                chętny do walki to załatw mu jakiegos kolegę jego postury i niech mu
                wpierd**oli aż mu gały wyjdą,a nie porywa sie na żonę. Co za debil. Ale faktem
                jest,że trudno sie zebrac na rozstanie,musisz wziąć się w garśc i skonczyć to
                czym prędzej. Jeśli z nim zostaniesz to nigdy nie będziesz czuła sie
                bezpiecznie,zawsze będzie zagrożenie,że cię strzeli w twarz.
                • janus81 Re: wiesz co 01.02.06, 18:13
                  nacja5 napisała:

                  > ja też uważam,że powinnaś dać sobie spokój,łajdak jeden,damski boxer. Jak
                  taki
                  > chętny do walki to załatw mu jakiegos kolegę jego postury i niech mu
                  > wpierd**oli aż mu gały wyjdą,a nie porywa sie na żonę. Co za debil. Ale
                  faktem
                  > jest,że trudno sie zebrac na rozstanie,musisz wziąć się w garśc i skonczyć to
                  > czym prędzej. Jeśli z nim zostaniesz to nigdy nie będziesz czuła sie
                  > bezpiecznie,zawsze będzie zagrożenie,że cię strzeli w twarz.
                  *********************************************
                  NACJA ...... juz to robil (strzelal w twarz) ,,, teraz kolej na ruch ze strony
                  KAAZA'i. Mysle jednak, ze noz na jego 'pana' i szybka reakcja jego do
                  pogotowia na zszywanie dala by mu wcir, i opisowke w krajowej prasie .... z
                  tym, ze musialaby sie wyniesc stamtad do innego miasta raz na
                  zawsze.....
              • janus81 Re: wiesz co 01.02.06, 18:08
                18_lipcowa napisała:

                > Aha a znajomych to olej
                > to nie z nimi jesteś w związku
                > i to co robisz z facetem to twoja sprawa
                > powiedz żeby sie zajęli swoimi sprawami a jak krzywo patrzą na to że
                zostawiłaś
                > *****************************************************
                hejka ... doobra jestes ...I ... PRAWDE MOWIAC , PODOBA MI SIE TWOJA OPINIA ....
                KAAZA - WIELE W TYM RACJI ... znajomych bedziesz miala takich jak sobie
                zyczysz , zawsze i wszedzie . Twoje zycie nalezy do Ciebie i tylko Ty jestes
                prawowitym jego wlascicielem . Pamietaj o serduchu i glowence.


                > prostaka i chama znaczy sa tacy sami i tez warto znalezc nowych
                >
      • aggga4 Nie odchodź! 06.02.06, 10:18
        Jak to łatwo powiedzieć odejdź! Nie odchodź spróbuj znim bardzo spokojnie i
        powoli porozmawiać. Powiedz ze popełniłaś błąd i go przepraszasz i prosisz
        żeby Ci wybaczył. Zrób tak. Wystarczy szczera spokojna rozmowa. Zapytaj na co
        jest zły na Ciebie itp. Jeśli go kochasz to musisz przynajmniej spróbować
        ratować ten związek, odejść zawsze zdążysz. Pozdrawiam i powodzenia!
        • kiecha3 Re: Nie odchodź! 06.02.06, 15:44
          agggga4.. mam nadzieję ze to co piszesz jest ironią...
          Na boga...albo lepiej... na człowieka... o niego się tu rozchodzi ( konkretnie o
          kobietę).. według ciebie małżeństwo polega na trym że jak facet da co w twarz i
          zabierze torebkę ( a w niej: pieniądze, dokumenty , klucze etc.) to masz jeszcze
          go przepraszać??? Masz go prosić o rozmowę... daj spokój....
          • aggga4 Re: Nie odchodź! 08.02.06, 01:40
            do kiecha3-y
            czy wiesz, że istnieje coś takiego jak przebaczenie? Rozumiem, że jej mąż źle
            ją traktuję w obecności znajomych, ale ona go kocha a on był dla niej wcześniej
            dobrym mężem. Gdyby każde małżeństwo miało się rozwodzić po każdej kłótni czy
            po 1 uderzeniu bez próby pogodzenia się i wybaczenia sobie to każde małżeństwo
            by się rozpadło. Bo nie wierzę, że są małżeństwa które wogóle się nie kłócą. A
            ile jest kobiet które nie wytrzymały i walnęły męża jeśli im sprawił przykrość
            a potem facet sam prosił o przebaczenie. Wkurza mnie, że na forum kobiety
            doradzają innym zostaw go! Jak to łatwo powiedzieć i puścić w dym kilka ładnych
            lat i co dalej za kogo się brać? A co? Z innym nowym nie będzie kłótni? I jak
            długo można w życiu facetów zmieniać i szukać dalej tego Idealnego? Tym
            bardziej, że on uderzył ją dopiero jeden raz. A często kobiety są same sobie
            winne bo prowokują i w kłótni mówia co im ślina na język przyniesie.
            • kiecha3 Re: Nie odchodź! 08.02.06, 07:49
              ty chyba nie wiesz o czy mówisz.... Chyba nigdy nie dostałaś od faceta w twarz...
              kłótnia a obijanie koleżanki małżonki poprzedzone wyzwiskami to są zupełnie
              odrębne sprawy...
              Przebaczenie.. jasne nadstaw drugi policzek i co.. ma skończyć jak CHrystus, o
              to ci chodzi????
              Przebaczenie przebaczeniem.. jeżeli facet wykazałby sie choć najmniejszym
              poczuciem winy, skruchą...ale jemu z tym dobrze .. zgnioł ją przy ludziach i ma
              się za wielkiego macho.. to co mu wybaczać.. na siłę, jakon tego nie chce.. no,
              wiesz szanuj się troche...
              Co do tego że kobieta udeża faceta, nieładne ale zdecydowanie bardziej na
              miejscu niż odwrotnie z prostego powodu: facet jest silniejszy i jak on zacznie
              to ona może nie mieć szansy już wstac bo ją zamroczy..
              U kobiet jest to objaw bezsilności,a u facetya gniew i poczucie siły ( ja ci
              pokażę)...
              I żadne wspólne lata nic tu nie pomogą, co z tego że było nam razem miło i
              cieplutko..ON to zniszczył.. już zawsze będzie sie zastanawiiała kiedy ją
              trzaśnie jeszcze raz, kiedy ją poniży kolejny raz.. to ma byc szczęsliwe życie??
              bez przesady...
              I wcale nie musi szukac sobie nastepnego.. ja bym nawet radziła że by zrobiła
              sobie przerwe od chłopów... i odpoczła po takich excesach..

              wiesz jest wiele kobiet kktóre nie mają faceta bo zwyczajnie nie chcą i są
              szczęsliwe....
            • pinkdot Re: Nie odchodź! 20.02.06, 14:01
              >Tym
              > bardziej, że on uderzył ją dopiero jeden raz.

              Rozumiem, że powinna poczekać z odejściem aż pobije ją tak, że trzeba będzie
              wzywać pogotowie;)

              >A często kobiety są same sobie
              > winne bo prowokują i w kłótni mówia co im ślina na język przyniesie.

              Wnioskuję, że uważasz, iż przemoc fizyczna jest w takim przypadku jak
              najbardziej usprawiedliwiona;).

              Ehm..Czy jesteś może jedną z tych pań z katolickich poradni rodzinnych?
            • dzida23 Re: Nie odchodź! 20.02.06, 21:56
              Ja pierdolę!!!Ale inaczej nie da sie okreslić Twojej wypowiedzi!Czy kobiety
              prowokują czy nie to chyba na nikogo nie nalezy ręki podnosić.Skąd Ty sie w
              ogóle urwałaś kobieto...
    • kiecha3 Re: dać na luz????czekam na opinie 31.01.06, 23:24
      przeczytałam.. i czegoś nie rozumiem... Nieważne co zrobiłas( Mam
      > świadomość,że kłopoty zaczęły być przeze mnie i zaczęło psuc się między nami
      > przez moja niesforność i głupotę ) .. ale ty chyba nie masz do siebie samej za
      grosz szacunku.... Jak mozna życ z człowiekiem który cie wyzywa..?? Jak ty
      wyszłaś on został i się dobrze bawił...?!?!?! zamiast zasłonić się jakimś dużym
      kolegą?? Pokazałas mu ze jestes słaba, uciekłaś... nigdy, przenigdy(!!) Jeżeli
      nikt sie za toba nie wstawił to oni wszyscy sa po jednych pieniądzach.. jeżeli
      nikt nie próbował nawet zwrócic mu uwagi to nie zawracaj sobie nimi głowy..
      Moim zdaniem nie ma co lepić tutaj.. gliny już dawno brakło...
      A facet któremu przez myśl przeszło udeżenie kobiety ( czy ogólnie słabszej
      istoty) nie jest ani facetem, ani człowiekiem godnym dobrych słów... Ja na twoim
      miejscy po takim "razie" stanełabym jeszcze raz.. wyprostowana przed nim i
      zapytała czy jes z siebie dumny i czy ma ochotę jeszcze raz... jeżeli tak to
      służę uprzejmie, ale ide na obdukcję!!! I oddaj mi ty prostaku moją torebkę!!!
      Myśle że wtedy troszeczkę by oprzytomniał... i on i reszta towarzystwa...

      w kolejnym poście piszesz że nie będzie chciało ci sie tego tłumaczyć rodzinie i
      znajomym.. a co??? im do tego???oni jedz z twojej miski?? oni z toba pod dachem
      żyją??? Przestań być zaszczutą myszką..NIe masz obowiązku sie mikomu absolutnie
      tłumaczyć ze swojego życia.. jeżeli ktoś sie zapyta czemu, to mówisz że to już
      zamknięty rozdział i nie chcesz do tego wracać, więc nie życzysz sobie pytan na
      ten temat.. Koniec i kropka...

      Napisz jak sie potoczyły sprawy.. i na prawde polecam iść na obdukcję jeżeli sa
      jakies ślady( jeżeli nie teraz to moze kiedyś ci sie przyda)....
    • prawie.normalny.facet Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 00:56
      Calkowiecie zgadzam sie z tym co napisala kiecha3.

      Dziewczyno szkoda Twojego zycia dla takiego zera, ktore podnosi na Ciebie reke.
      I nie rob sobie nadzieji, ze zrobil to tylko raz i sie poprawi. Jak uderzyl raz
      to teraz co i rusz bedzie bil - pytanie tylko kiedy bedzie nastepny raz?

      Uloz sobie zycie od nowa poki jeszcze jestes mloda. A obdukcja lekarska to
      bardzo dobry pomysl - moze sie przydac w czasie rozprawy rozwodowej.

      Powodzenia.
      • shilla01 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 01:18
        rozumiem jak Ci cięzko i Wy dziewczyny też zrozumcie, że czasem nie jest tak
        łatwo odejśc mimo wszystkich krzywd ... bo się kocha :( Niestety. czasem
        wystarczy czułe słowko, obietnica poprawy i wszystkie złe myśli mijają.
        Niestety z tego co piszesz... nie ma poprawy, a raczej jest coraz gorzej. Z
        dnia na dzien, z miesiąca na miesiąc. najpierw były poniżające teksty, teraz
        rękoczyny. Jestem pewna , ze taki człowiek nigsy juz nie będzie taki jak
        przedtem. Każdy popełnia błędy, ale on przekroczył pewną granicę i juz nie
        wróci spowrotem. Dlatego życie z takim człowiekiem bedzie z miesiąca na mięsiąc
        coraz trudniejsze i coraz bardziej bolesne. Wiem, że jest Ci cięzko , ale to ie
        ma sensu. Wolisz być nieszczęsliwa z nim, niż szczęsliwa bez niego ?? Wiem,
        odpowiedziałaś "tak, wolę być z nim " Jednak uwierz , że można być w życiu
        szczesliwym, bo każdy zasłuzył na szczęscie. Ułożysz sobie życie, nie bój się
        tego. na początku będzie cięzko, bardzo cięzko. Będziesz musiała to przetrwać.
        A kiedy żal, ból i rozpacz miną... będzie już tylko lepiej .
    • lydyas Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 16:56
      daj sobie spokuj z nim,
      przezylam w zwiazku 2lata na poczatku sielanka ,zaczelo sie od niewinnych
      wypadow z kolegami ,potem z tzw.suczkami , ja pracowalam,pralam, sprzatalam i
      robilam wszystko by mu bylo dobrze i wiesz co przejadlo mu sie ....zaczol mnie
      bic i tak jak u ciebui zaczelo sie od wyzwisk itd.i zalujje jak nigdy ze nie
      ucieklam od razu!!!!!!!!!!!!!!!!! bo problem nie lezy po twojej stronie tylko po
      jego choc to boli ODEJDZ -MYSL O SOBIE_!!!!!!! MASZ PRAWO BYC
      SZCZESLIWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • darek200551 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 17:40
      No współczuje, sam jestem mężem i nie wyobrażam sobie uderzyć swojej żony choć
      kłócimy się dość często. Porozmawiaj z nim powiedz mu o tym co czujesz. Nie rób
      mu wyrzutów, postaraj się spokojnie porozmawiać. Jeśli to nie przyniesie
      rezultatu, odejdź na jakiś czas od niego może zrozumie co może stracić.
    • karimata1 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 20:59
      oczywiście że owinnaś odejść!!! jeśli uderzył Cię raz to zrobi to znowu! nie ma
      sie co zastanawiać. uciekaj póki masz na to siłę...
      • kaaza111 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 21:13
        No powiem wam,że podbudowałam sie maksymalnie. Co do rozmowy z nim,to nie ma o
        czym,bo on uważa,że sie nic nie stało. Myśleś,że na nowo życie sobie ułoże,juz
        nie będę taka głupia i ślepa,adoratorów nie brakuje,a to prawda,że im szybciej
        tym lepiej. On chce,żeby było jak dawniej,ale ja juz
        patrzec na niego nie mogę,na tą beztroską minę!!!
        teraz jadę sama w góry ze znajomymi,on pracuje,mam nadzieję,że spotkam jakiegos
        fajnego instruktorka....(żarcik)Ale tak naprawdę to chyba tak szybko sie nie
        otrząsnę. Kochani jesteście,piszcie jeszcze co sądzicie,ja juz postanowiłam że
        odejdę, Najgorzej,że jestem słaba psychicznie i presji nie cierpię-a on mi
        napewno wrażeń dostarczy po tym jak mu to oznajmę. On oczywiście nawet nie
        myśli o rozstaniu
        • shilla01 Re: dać na luz????czekam na opinie 01.02.06, 23:46
          nie jesteś słaba ! Po prostu się boisz co jest naturalne w takiej sytucji. NIe
          ma się co tego wstydzić. Dlatego musisz wyznaczyć sobie penien czas - np
          miesiąc na przetrwanie. Myśl " niech minie tylko ten pierwzy miesiąc i będzie
          dorze" "tylko jeden miesiąc bolu i będe szczęsliwa" Pomoże CI to przetrwać
          najgorszy okres. Ciesze się , ze podjełaś taką decyzję i to własnie dowodzi o
          Twojej sile. Bo to podjęcie decyzji jest najtrudiejsze. A ten wyjazd to świetna
          sprawa. Wstęp i przygotowanie do zycia bez niego. Zyczę powodzenia. Odzywaj
          się.
          • kaaza111 Re: dać na luz????czekam na opinie 05.02.06, 19:35
            ON POWIEDZIAŁ,ŻE NIE MA MOWY O WYPROWADZCE!!!CO ZA KRETYNBędzie mi utrudniał.to
            moje mieszkanie,rodzice mi kupili,[przeciez nie będę wzywała policji i
            zmieniała zamków,bo to kicha,trzeba jakos po dobroci go wypędzić.
            • 18_lipcowa Re: dać na luz????czekam na opinie 05.02.06, 21:15


              Jak to nie ma mowy?
              Mieszkanie Twoje? Wołaj jakichś znajomych, masz jakichs rosłych kolegów? Może
              rodziców? Ewentualnie spakuj go jak go nie ma, wystaw za drzwi i zmień zamki. A
              jak nie to policję wołaj.
              • kiecha3 Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 06:49
                oczywiście... nie będze ci jakis dupek na głowie w TWOIM mieszkaniu siedział...

                Gratuluje decyzji!!!!!!!!
                a nastepnym razem.. nie pytaj go o zdanie. Jak powie nie to odpowiedz że ty mu
                tylko oświadczas swoją decyzję i on nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie!!!
                Musisz go baardzo krótko trzymac.. nie pozwolic mu zawładnąć sytuacją.. On musi
                się czuć zapędzony w kozi róg.. jeżeli choć na chwile oddasz mu panowanie nad
                sytuacją, może znow spróbowac cię udeżyć...
                aaaaaaaaaa.... apmiętaj...fakt że już to zrobił... bedzie go bolał za każdym
                wypomnieniem.. zwłaszcza przy ludziach.... to może byc twoja broń.!!!! wiesz coś
                w stylu: co znowy mnie udeżysz???

                Powodzenia... mam nadzieję ze poukładasz sobie życie bez takiego palanta ;DD
                • nonmolto Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 11:33
                  i tak wszyscy gratuluja i doradzaja wez rozwód .....
                  moze jest to rozwiazanie ale ....
                  • 18_lipcowa Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 11:52
                    nonmolto napisała:

                    > i tak wszyscy gratuluja i doradzaja wez rozwód .....
                    > moze jest to rozwiazanie ale ....


                    no jasne że rozwiazanie
                    JEDYNE w tym wypadku
                    • kiecha3 Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 15:41
                      a co przepraszam ma zostać przy takiej pierdole i dać sobą pomiatac... dać się
                      obijać.....??????

                      albo nie przeczytałaś/łeś całego postu...albo masz nierówno pod kopółką... Jak
                      facet podnosi ręke na kobietę... dla mnie nawet zerem nie jest.. dla mnie
                      przestaje istnieć w kategorii człowiek.. Jeżeli jest taki bitny,niech schaby
                      tłucze, albo na siłownie niech sobie idzie.... Ludzie kochani.. Gdzie wasze
                      poczucie równości... co wy.. równi i równiejsi????
                      Paranoja jakaś...
                      • bu69 jaki jestem wsciekły na takich gnoi 06.02.06, 16:04
                        jaki jestem wsciekły na takiego sk*****la.zabił bym.usiedziec teraz nie
                        moge.zabiłbym popie******* odejdz kobieto.on sie nie poprawi.kiedys tak
                        opadniesz i depresja cie zje i zabijesz go i pojdziesz do wiezienia.
                        odejdz.nie zastanawiaj sie.nie miej złudzeń.
                        nie moge sluchac takich opowiadań.moja zona wychowywała sie w aptologicznej
                        rodzinie i na to jestem tez tak zły.
                        dorosła juz jest i to bardzo, a nadal przezywa jakby to było wczoraj.....
                        wiem jak to niszczy czlowieka.odejdz nie zastanawiaj sie.mowie ci to ja
                        mezczyna,któremy reka by odpadłajakby kobiete udezył.

              • elza78 Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 19:11
                latwo mowic jak gosc jest zameldowany w tej chacie to dupa blada on moze z
                policja... wrocic :)
                i policja kaze go wpuscic, eksmisji na bruk nie ma o tej porze roku :D
                z reszta zeby kogos z chaty wywalic jesli ma meldunek to trzeba miec nakaz, nie
                jest tak latwo niestety, zmieni zamki wystawi rzeczy to sie wlamie i moga
                mu "skoczyc" bo jest tam zameldowany wiec do wlasnej chaty sie moze tez wlamac
                a co :D
                • kiecha3 Re: dać na luz????czekam na opinie 06.02.06, 19:34
                  masz racje... ale ona nic nie powiedziała na temat meldunku, i założyłam ( może
                  niesłusznie) że skoro go wywala to chata jej
                  • marti_ka82 Re: dać na luz????czekam na opinie 07.02.06, 19:45
                    ja uwazam tak jak przedmowcy, ze musisz odejc... udezyl raz zrobi to po raz
                    koleny... pomysl co bedzie jak bedzie mialo sie pojawic dziecko? ile bylo juz
                    przypadkow, ze przemoc w rodzinie na jakis czas sie skonczyla, a potem z
                    dwojona sila i matke bic i dziecko... albo ile kobiet w ciazy zostalo przez
                    takich bokserow skatowane? i stracilo dziecko? teraz jestes sama nie masz
                    dziecka, latwiej ci odejsc, zaczac od nowa ... potem zwykle kobiety zostaja dla
                    niby dobra brzdaca, a ile razy takie pozsotanie konczy sie smiercia kobiety?
                    czy takim pobiciem jej czy dziecka, ze trafiaja z strasznymi urazami do
                    szpitala.. potem jest ze dziecko spadlo ze schodow, albo lozeczko sie
                    poskladalo... ehhh badz silna powodzenia!!
    • mroofka2 Re: dać na luz????czekam na opinie 07.02.06, 20:02
      odejście to ne jest dobre wyjście. pomyslałam bym raczej
      o jakiejś poradni. tzn o ile on czuje ze się wszystko miedzy
      wami rozpada:/ i o ile chcecie byc jeszcze razem?!
      • undostres Re: dać na luz????czekam na opinie 07.02.06, 22:35
        nie wiem jakie dziecinstwo i doswiadczenia mialy kobiety zachecajace inne,
        bite, do zostania, nadstawienia drugiego policzka. czy to mylnie pojmowana
        wiara?
        nie wierze, zeby ktos w pelni swiadomy swego czlowieczenstwa mogl zachecac
        innych by dawali sie ponizac i bic przez najblizsza osobe! same sa bite i
        szukaja usprawiedliwien dla siebie ze nie odchodza, pokazuja to dzieciom....
        nikt nie lubi nie miec racji wiec i w tym sie jej mozna dopatrzec, ze co? ze w
        pracy maproblemy i nerwowy.. a kobieta jest by koic... i sluzyc za worek
        treningowy!!!! smutne to!
        zostaw go, wbrew temu co napisalas, masz charakter dziewczyno i jak go nie
        zostawisz to go kiedys zabijesz! zabijesz bydle pojdziesz siedziec za czlowieka!
      • 18_lipcowa Re: dać na luz????czekam na opinie 07.02.06, 22:39
        mroofka2 napisała:

        > odejście to ne jest dobre wyjście. pomyslałam bym raczej
        > o jakiejś poradni. tzn o ile on czuje ze się wszystko miedzy
        > wami rozpada:/ i o ile chcecie byc jeszcze razem?!
        >

        żartujesz prawda?
        >
        • kaaza111 Re: dać na luz????czekam na opinie 15.02.06, 21:16
          Nie będę już więcej pisała pod tym nikiem,bo on to przeczytał,musiał kręcic sie
          koło mnie jak to pisałam i jak ostatnio sie naje***bał to sie wygadał,że:
          -co napisałaś o poradę na poście i posłuchałas sie koleżaneczek? podoradzały
          ci? I naje888bało ci sie w głowi...itd. Nic juz nie napiszę,bo napewno to
          przeczyta jutro jak pójdę do pracy.
          • triss_merigold6 Re: dać na luz????czekam na opinie 15.02.06, 21:31
            Jeszcze z nim jesteś? Na co czekasz?
    • luiza39 Re: dać na luz????czekam na opinie 16.02.06, 00:12
      ja nie mam takiego problemu ale mam ciotkę którą mąż bił a sam przepijał kasę.
      Wiem że nie jest łatwo odejść od faceta z którym sie spedziło pare lat i
      darzyło albo jeszcze darzy uczuciem, ale pomyśl ile możesz stracić jeżeli z nim
      zostaniesz. Jeżeli on Ci ubliża publicznie a w dodatku dochodzi do rękoczynów
      to raczej juz cie nie kocha, a uważa za własność którą można przesawiać z kąta
      w kąt. Pomyś o tym. Nie bądź sentymentalna bo on nie jest. ratuj się puki
      jesteś młoda i możesz ułożyc sobie życie na nowo.
      życze powodzenie
      Luiza
      • kiecha3 Re: dać na luz????czekam na opinie 16.02.06, 07:55
        jeżeli to przeczytał i to nic nie dało to musi być jakiś tępy głąb....
        Szczerze mnie rozczarowałaś tym że jestes jeszcze z nim... Miałam nadzieje że
        zaczniesz się szanować choć trochę....

        Widzisz to że postanowiłaś nie pisać już pod tym nickiem oznacza że się go
        boisz... jak można być z kimś kogo se boimy...?????

        Srtaszne i przerażające... ale to TWOJE życie i zrobisz z nim co bedzieszz
        chciała.. ale pamiętaj.. masz tylko jedno...
        • kaaza111 Re: dać na luz????czekam na opinie 16.02.06, 22:35
          wiem o tym,że życie mam tylko jedno,chcę go przeżyć w spokoju i tak
          zrobię,muszę mieć tylko odpowoedni moment.
          • shilla01 Re: dać na luz????czekam na opinie 16.02.06, 22:59
            no właśnie, nie da rady tak po prostu. Rozumiem. Jednak pamietaj, że nie możesz
            tego momentu odkładac w nieskonczoność, bo im dłużej to będzie trwało tym
            trudniej Ci będzie odejśc. A teraz do Twojego "wspaniałego" Pana . Jeśli to
            czytasz, to wtydź sie DRANIU!!!
    • jag_24 Re: dać na luz????czekam na opinie 16.02.06, 23:04
      facet kóry bije kobietę???? to nie facet, to mieczak który próbuje pokazac
      swoją władzę, swoja siłę, przed mimo wszytsko słabszą (również psychicznie)
      kobietą.
      Postaw mu ultimatum albo skończy z chlaniem, piwkowaniem swoimi pseudo
      kolesiami albo niech już pakuje ciuszki spada do mamusi.
    • lubna Tak. b/t 21.02.06, 20:41


Pełna wersja