samobójstwo strach czy odwaga......

02.02.06, 15:50
    • purecharm Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 02.02.06, 16:30
      Samobojstwo to przede wszystkim ucieczka przed samym soba, nie przed swiatem,
      jak niektorzy mysla. Nikt nie popelnia samobojstwa, bo swiat jest "zly". Odwaga
      bym tego na pewno nie nazwala, strachem po czesci.

      Pozdrawiam.
      • woman-in-love Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 02.02.06, 16:36
        raczeh chwilowy dół, niedoszli samobójcy często rozpoczynają nowy etap
        • nonmolto Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 02.02.06, 16:59
          a jak ktos z wszych bliskich by miał taki zamiar co wtedy....
          • conejito13 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 02.02.06, 17:19
            to by sie wtedy staralo mu pomoc.
    • 18_lipcowa idiotyzm 02.02.06, 16:57
      z lekkim przegięciem w stronę głupiej odwagi
      w życiu nie odważyłabym się sobie coś zrobić
      nie jestem typem samobójcy choćby nie wiem co


      ja bym się bała siebie zabijac
      • hoolig_anka Re: idiotyzm 02.02.06, 17:38
        tchórzostwo
        • woman-in-love Re: idiotyzm 02.02.06, 22:25
          jeśli sie uprze, to to zrobi, rady nie ma, chociaz...moze dobry psycholog...
        • trawa_cytrynowa Re: idiotyzm 02.02.06, 22:27
          Tchórzostwo- brak odwagi by dalej żyć i stawić czoła problemom.
          Odwaga- ktoś musi byc bardzo odważny by sam sobie zrobić krzywdę.
      • wojtow Re: idiotyzm 06.02.06, 19:26
        18_lipcowa napisała:

        > z lekkim przegięciem w stronę głupiej odwagi
        > w życiu nie odważyłabym się sobie coś zrobić
        > nie jestem typem samobójcy choćby nie wiem co
        >
        >
        > ja bym się bała siebie zabijac

        zabijasz tylko u innych uśmiech na twarzy
    • monjan Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 08:50
      to ciekaw bo wlasnie oststnio tez z mezem dyskutowalismy na ten
      temat...ogladalismy film "Upadek" i tam hitler popełnia samobijstwo
      jednak dla mnie to zawsze tchórzostwo!jezli bylby odwazny to stawil by czola
      problemom, poniosl odpowiedzialnosc za czyny a nie uciekal w najprostszy posob
      oczywiscie taka sytuacja dot ludzi zdrowych na umysle a nie np. pacjentow
      depresyjnych, chorych psychicznie-to inna kategoria
      ps. jestem psychologiem
      pozdrawiam
      • nonmolto Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 09:50
        tu chyba zawsze mozna liczyc na was... :-))
    • chiara76 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 10:00
      często krzyk wołania o pomoc...
      wiem o przypadku kobiety, która tak "wołała" kilka razy, za każdym razem
      uprzednio oczywiście dzwoniąc do kogoś i uprzedzając. Przyjeżdżała karetka.
      Zabierała niedoszłą zamobójczynię do szpitala i pani wychodziła, żeby za parę
      miesięcy zrobić wielki come back.
      Ten ostatni raz chyba za szybko wzięła prochy. Nie zdążyła do nikogo
      zadzwonić,że zamierza się zabić. Dopiero po paru dniach ktoś z pracy
      zorganizował akcję, co z nią.
      Szkoda tylko tych, których samobójca na ziemi zostawia z poczuciem winy, że
      mogli coś zrobić. Często nie mogli.
      • nonmolto Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 10:48
        to co mam wolac....o pomoc
        • lilusia7 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 11:12
          Dwa razy w życiu zderzyłam się ze samobójstwem.Znałam te osoby.Z samobojcą jest
          tak,jak sobie to zaplanuje to zrobi to,a wszystkich bliskich i znajomych
          zostawia ochlapanych błotem z poczuciem winy.
          • chiara76 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 11:13
            lilusia7 napisała:

            > tak,jak sobie to zaplanuje to zrobi to,a wszystkich bliskich i znajomych
            > zostawia ochlapanych błotem z poczuciem winy.

            dobrze napisane. Dokładnie tak jest.
        • betiab Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 19:54
          czasami nie da się pomóc...ale trzeba szukać tej pomocy nawet wołać
    • myslacy1 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 03.02.06, 21:32
      Trudno o jednoznaczną ocenę ,IMO to jednak bardziej oznaka złożenia
      broni,słabości i tchórzostwa, dużo trudniej zmagać się z życiem i problemami.
    • nekokoneko Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 05.02.06, 15:08
      mój przyjaciel a zarazem ktoś kogo kochałam stanął przed pociągiem i gdy ten
      zagwizdał tylko uniósł ręce do góry...
      czy to tchórzostwo, czy odwaga? ja bym sie na to nie odważyła..widząc
      nadjeżdżający pociąg bym umknęła..łatwiej chyba połknąć tabletki...
      ale tchórzostwo pewno po części także- taka mieszanka wybuchowa- za dużo
      tchórzostwa i odwagi- i to nie wykluczających się...
    • ala.b30 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 06.02.06, 09:42
      Rodzice mojego znajomego popełnili samobójstwo. Oboje. Zostawili go samego.
      Oceniłam to jako tchórzostwo i nieodpowiedzialność, ale od niego usłyszałam "ty
      NIC nie wiesz..." Fakt, nie wiem, jakie można mieć problemy, żeby odejść z tego
      świata zostawiając nanim dziecko, niemniej jednak ten znajomy reaguje furią na
      hasło "tchórzostwo", więc powstrzymuję się od oceny.
      • nonmolto Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 06.02.06, 10:15
        czasem człowieka zycie przytłacza czasem jest ktos obok nie poprosi o reke nie
        zawoła o pomoc... odejdzie i pozostanie pytanie strach tchurzostwo
        nieodpowiedzialnosc ... co wiec kieruje, bezsilnosc a mysli pozostana myslami i
        pytanie ...
        • kiecha3 teatralny przereklamowany chwyt... 06.02.06, 20:24
    • hallucination Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 06.02.06, 21:11
      Bardzo bliski mi temat.
      Samobojca to tchorz, osoba bardzo niedojrzala.
      samobojca pozostawia poczucie winny wokolo ??? Dla mnie absolutnie nie.
      Samobojca jest osoba wolna i jako taka sam ponosi wine za swoje czyny, nikt i
      nic nie moze spowodowac pociagniecie za sznurek tylko on sam wiec wina lezy po
      jego stronie i nikt nie powinien czuc sie winny bo prawdziwy samobojca zrobi to
      wczesniej czy pozniej, a ten kto robi teatr, wola tylko o pomoc przez szantaz -
      proba samobojstwa to zupelnie inna sprawa, to tez tchorz ktory nawet boi sie
      pociagnac za sznurek
      • kiecha3 Re: samobójstwo strach czy odwaga...... 07.02.06, 07:39
        samobójca jest dla mnie ogromnym samolubem.. i to przedewszystkim...
        nie wiem czemu ten temat jest ci bliski, n ie wnikam, ale starasz sie odwrócić
        kota ogone.. Masz po częsci racje. To sam samobójca pociągnie za ostatni
        sznurek, i to będzie jego ostatni zryw... ale tu pozostanie grupa ludzi.. która
        bedzie się obwiniać... rodzice, znajomi.. czasem sąsiad że nic nie zauważł... a
        czasem np koledzy z pracy którzy zaczną poszukiwania i go/ją znajdą.. uwierz mi
        że to się może śnić po nocach... ale samobójcy nicnie obchodzi.. najważniejszy
        jest tylko on... "bo ja sie czuję źle". jak rozkapryszone dziecko. Też kiedys w
        ten sposób myslałam... ale teraz dorosłam i wiem że to było głupie,
        nieodpowiedzialne i śmieszne...
    • elza78 glupota nt/ 07.02.06, 21:15

Pełna wersja