Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET????

03.02.06, 21:11
Bo ja ze swoim narzeczonym nie obchodzimy tego święta, które przybyło do nas
z USA. Staramy sie okazywać sobie nawzajem uczycie co dnia, a nie na pokaz w
dniu Waletynek. I wiecie co wcale nie czuje się z tym źle. A karteczke z
wyznaniem miłości zawsze mozna podrzucić, wybrac się na romatyczną kolacje
także i nie musi być to konieznie 14 luty.
    • shilla01 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 03.02.06, 21:18
      hmm, więc sądzisz, ze ludze którzy obchodza walentynki normalnie się
      nienawidzą?? Nie sądze ! My obchodzimy bo to piękne święto. A dzien Matki
      obchodzisz?? Przecież Matka jest MAtką całe zycie , a nie tylko tego jednego
      dnia. Nie rozumiem dylematu obchodzić - nie obchodzić. Ale sprawa indywidualna
    • ewadg Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 04.02.06, 23:53
      Początki tego święta wywodzą się z Anglii. :)
    • diegosia Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 05.02.06, 15:27
      To ja sie przylacze! tez nie przepadam za tym swietem. Wole okazywac swoje uczucia codziennie a nie
      wylewnie w jakims okreslonym dniu, ktory dyktuje mi obca tradycja i kwiaciarnie :-)
      Ten dzien nie ma dla mnie absolutnie zadnego znaczenia. Tak sie jednak sklada, ze mojego meza
      poznalam dokladnie 15.02, wiec chcac nie chcac zawsze w okolicach walentynek tez planujemy cos
      wybitnie milego sercu.
    • czarna2gd Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 05.02.06, 15:44
      Witam.
      Właściwie to nigdy ich nie obchodziłam, bo nie miałam na to ochoty, ale teraz
      jak Mojego Skarba przy mnie nie ma, to z wielka chęcią poświętowałabym sobie;))
      Myślę, ze KAŻDY dzień jest dobry aby powiedziec i okazac swojej drugiej
      polowce ze jest NAJWAZNIEJSZY :)pozdro
    • sweet_pea czasem obchodzimy, czasem nie... 05.02.06, 16:18
      > Staramy sie okazywać sobie nawzajem uczycie co dnia, a nie na pokaz w
      > dniu Waletynek.

      jest taka tendencja, że przeciwnicy walentynek sugerują że zwolennicy kochają
      się tylko na pokaz i raz do roku. W takim razie może twój facet Cię kocha tylko
      na pokaz w twoje urodziny zamiast codziennie? W końcu wtedy Ci pewnie mocniej
      okazuje uczucia i prezenty ci kupuje... albo katolicy są wierzący na pokaz
      tylko w Boże Narodzenie i Wielkanoc?

      jak ktoś nie lubi, bo obce, bo komercha, bo coś tam- jego sprawa! ale odczepta
      się od walentynkowiczów :)
    • misiaczyca1 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 06.02.06, 13:54
      obchodzic to mozna WIELKANOC.nie interesuje Cie to, to nie naskakuj na innych
      ze to robia.i proste.
      pozatym w swieta bozonarodzeniowe idziesz do koscioła bo jest swieto.w roku tez
      chodzisz.tyle ze w swieto bardziej zwracasz uwage na idee tego swieta.i tak
      jest z waletynkami.to ma byc gest.symbol.ja mojej siostrze kupuje "walentynke"
      bo ja kocham nad zycie.
      • naise Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 06.02.06, 16:29
        nie, nie obchodzimy
    • caysee Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 06.02.06, 17:15
      My obchodzimy Walentynki i wcale nie okazujemy sobie milosci na pokaz tylko tego
      dnia, jak to sugerujesz. Tego dnia uczucia jest miedzy nami tyle samo co kazdego
      innego, a jest to dla nas po prostu kolejna dobra okazja do tego, zeby sprawic
      sobie prezent i wyjsc do restauracji. Im wiecej takich okazji, tym lepiej.
      • shilla01 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 08.02.06, 00:27
        no własnie, a ja co roku dostaje walentynkę od taty :) I uważam, że jest to
        najwspanialszy i najmilszy gest na swiecie ( to tak odnosnie którejs z was co
        pisała o siostrze )
    • pepperann Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 11.02.06, 21:35
      Nie, nie obchodzimy. Chociaż mamy taką prywatną ironiczną tradycję walentynkową.
      Kupujemy sobie jakieś najbardziej kiczowate kartki albo baloniki. Tak, żeby
      przypadkiem komuś nie było smutno, że walentynki nie dostał;-)

      Ogólnie denerwuje mnie trochę to święto. Zawsze mam wrażenie, że sprowadzono je
      do POlski tylko dlatego, że supermatkety nie mają innego "tematu przewodniego"
      na luty. Ale z drugiej strony - każdy dzień jest dobry naokazywanie miłośc, 14
      lutego też.
    • karolcia9912 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 13.02.06, 10:13
      ja obchodzilam tylko wtedy jak bylam samotna;), wmawialam wszystkim w kolo ze
      mnie kochaja (moze byc miloscia blizniego) i w zwiazku z tym licze na jakis
      prezent - wtedy faktycznie swieto mialo moc:), teraz kiedy mam meza ktorego
      bardzo kocham, nie obchodze swieta, bo po co? mam mu kupic kartke z serduszkiem
      na ktorej napisze to co zawsze mu mowie? kupie mu gadzeta czerwonego zeby bylo
      wiecej pierdul w domu?
    • natka110 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 13.02.06, 15:07
      Kiczowatego gadzeta to i ja nie kupie, bo to JA musze go potem odkurzac. Tak
      samo poduszeczki - durnostojki/durnolezki ( bo lezy na lozku, nie stoi) w
      ksztalcie serca tudziez innych bzdetow.
      Ale przypadkiem wychodza nam prezenty: jutro sa drugie walentynki, w ktore
      jestem z moim nie-mezem, rok temu akurat w tym okresie bylismy w Sharmie na
      nurkowaniu, w tym roku moj M kupuje sobie/nam samochod - planowany od rparu
      miesiecy, ale wypadlo, ze teraz kupujemy( brzydki ,a fuj, ja wcale takiego nie
      chce, ale juz mi sie klocic nie chce, zeby na moje wyszlo), wiec przypadkiem
      same sie wyswietowaly Walentynki, nie zebym malpowala zachodnie mody. A na
      kolacje idziemy dzis, bo moj M ma w poniedzialki wolne, i co tydzien chodzimy
      do knajpek, zjesc cos dobrego.

      • misiaczyca1 Re: Czy wy też nie obchodzicie WALENTYNET???? 13.02.06, 15:33
        ja mojemu A.poczta wysłałam kartke walentynkowa i stringi z diabełkiem na
        przodzie.On z kolei w sobote przygotowal dla mnie kolacji i miłą noc oraz pól
        niedzieli w łózku.Nie traktuje tego dnia jak święto.Raczej jak powód do
        kupienia smiesznych stringów meskich takich jakich nie kupuje na codzień.A
        kartka musi byc i to pospolita poczta zawsze wyslana.
        Myslałam zeby kupic nam ksiązke typu kamasutra.W kazdym razie cos o zabarwieniu
        erotycznym.
Pełna wersja