mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGAME

10.02.06, 01:16
ja zwariuje....mój maz -od pół roku nim jest -cały wolny czas poświeca grze
ogame.zamiast wieczorami sie poprzytulac siedzi na ogame-teraz jest w kafejce
internetowej bo dzisiaj to ja chciałam sobie posiedzied na internecie.prawie
ze soba nie rozmawiamy..najwazniejsza jest jego planeta
    • ilekobietamalat Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 09:48
      haha skad to znam (nie liczac tego ze ja mam jeszcze nie meza:))
      poszedl kiedys ze mna na uczelnie, tam byly komputery, jak zaczeli grac z moimi
      kolegami z roku,tak nie moglam go zadna sila wyciagnac:>
      to jest chyba tak, ze w pewnym wieku przypomina im sie ze fajnie by bylo znow
      byc malym chlopcem:)

      ale ograme(?) chyba nie znam:) z reszta ja sie nie znam, ja gram tylko w the
      sims:>
      • wiorka_mrau Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 10:06
        ogame? Skąd ja to znam? Ach, to przecież ulubiona kochanka mojego M. - od niemal
        roku... porażka. Czasem mam ochotę wysłać tę jego flotę w cholerę żeby już jej
        nie znalazł, ale to by się dobrze nie skończyło.
        • beautiful_joanna Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 11:36
          nienawidze gier, ktore pochlaniaja czas mojego chlopaka (na szczescie obecny az
          takim fanem gier nie jest). moze dlatego ogolnie tez gier nie lubie...
    • nchyb Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 12:04
      No to znajdź sobie jakieś zajęcie, hobby na czas gry męża. I na dłużej. Gdy mąż
      będzie coś chciał od Ciebie, Ty będziesz właśnie grała, czytała, czy robiła na
      drutach...
    • mateusiowa Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 17:01
      a u mnie jest na odwrót :) ja zawsze gram, on marudzi, co jest strasznie
      irytujące!!!
    • caysee Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 18:20
      Nie planeta, tylko 8 planet, a jak jest niezly to moze i jakis ksiezyc ;)

      Tez w to gralam przez jakies 3 miesiace i moj chlopak mial tego dosyc, ogame
      wciaga i to niezle. Jednak po jakims czasie dochodzi sie do przykrego wniosku,
      ze wlasciwie to gra ta jest bezcelowa! Nie ma w niej zalozonego zadnego konca,
      nie ma wygranych, ani przegranych, gra sprowadza sie do ciaglego zwiekszania
      liczby punktow. Ja to w koncu rzucilam. Moze spytaj sie swojego lubego niewinnie
      jaki jest koncowy cel tej gry i uswiadom mu, ze ta gra nie ma sensu. Albo
      zacznij tez w nia grac, na poczatkowym etapie jest ciekawsza niz na pozniejszym.
      Po jakims czasie on bedzie mial dosc tego ze grasz i moze razem rzucicie :)
    • wojtow Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 10.02.06, 19:36
      Twój też !! O matko mój własnie śpi ale puścił mnie do komputera tylko pod
      warunkiem że mu sprawdzę od czasu do czasu ogame.... porazka ;)
      • kiecha3 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 11.02.06, 07:33
        dzięki bogu mój nie lubi takich rzeczy...ale jaaaaa hm.... ogame mnie nie
        wciągneło..ale szczerze polecam travian...;D
        Znam przypadki waszych mężów, mam takich kolegów, którzy pierwsza żeczą jaka
        robia rano to jest sprawdzenie ogame i wysłanie flotek...
    • wojtow Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 12.02.06, 08:29
      mój maż po całonocnej walce z ogame śpi jak suseł....
      bez komentarza
      a wczoraj prawie skopałam mu komputer bo poprosiłam go aby mnie przytulił, a on
      stwierdził że zaraz tylko sprawdzi flotę
      brrr
      • mymysza Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 12.02.06, 12:10
        hehe
        skąd ja to znam?
        mój facet i mój brat njapierw grali właśnie w ogame ale później się przerzucili
        na x-warsa - w sumie to samo tylko troche bardziej rozbudowane. Efekt? o niczym
        innym nie potrafią ze sobą rozmawiać tylko o x-warsie :/ czasem mam dość i
        zaczne wrzeszczeć to przez chwile mam spokój, ale niedługo później znów sie
        zaczyna. A jak oni gdzieś na dłużej muszą wyjść czy coś to albo jedno albo
        drugie konto zostawiają pod oczywiście moją "opieką". Ech te dzieci...:)
        • warszawianka26 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 13.02.06, 15:53
          oni tak maja..przejdzie mu za rok, jak sie znudzi i przejdzie wszystkie
          plansze.Wtedy niestety zacznie grac w cos innego.:((
          • kiecha3 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 13.02.06, 17:08
            rozczaruję cie... tam nie ma plansz... to niekończąca się opowieść....

            reszcie polecam zacząć grac w traviana.... analogiczna struktura..ale mnie
            bardziej podeszło ( www.travian.com )
      • bacha1979 :))))))) 14.02.06, 12:39
        Dobrze to napisałś wojtow.
        Sprawa zycia i smierci ta flota. :)))
    • prawie.normalny.facet Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 13.02.06, 23:50
      Wiem cos o tym z wlasnego doswiadczenia i calkowicie zgadzam sie z caysee.

      O O'Game dowiedzialem sie przypadkowo i zaciekawiony zalozylem sobie konto i
      zaczalem grac. Na poczatku gra wydaje sie bardzo niewinna i nie wymaga duzego
      zaangazowania. Ale stopniowo czlowiek jest calkowiecie przywiazany do komputera
      i co godzie albo dwie musi sparwdzac co dzieje sie z jego kontem. Ta gra bardzo
      mnie uzaleznila i w pewnym momencie nie bylem w stanie skoncentrowac sie na
      niczym innym. Zaczalem zyc pod dyktando O'Game - wszystko robilem z zegarkiem w
      reku, zeby tylko nie przeoczyc momentu kiedy ktoras z moich flot atakowala
      innego gracza czy wracala po wykonanej misji (nawet gdy wybieralem sie na
      spacer czy na rowery z zona to upewnialem sie ze wrocimy na czas). No i
      oczywiscie tez zarywalem noce, a w pracy caly czas w tle bylem zalogowany na
      swoim koncie i co kilkanascie minut sprawdzalem co sie tam dzieje.
      To trwalo jakies 3 miesiace i na szczescie wreszcie uswiadomilem sobie, ze ta
      gra mnie wykancza zarowno fizycznie jak i psychicznie. Zdalem sobie tez sprawe
      ze jesli tego nie zakoncze to ta gra zniszczy moje malzenstwo (moja zona
      zaczela juz mi robic awantury) jak i bedzie miala bardzo negatywny wplyw na
      moja kariere zawodowa. Poniewaz bylem juz bardzo uzalezniony to nie bylo latwo
      z tym skonczyc i tylko swidomosc tego, ze mam tak wiele do stracenia pomogla mi
      z zerwac z tym uzaleznieniem.

      Z rozmow ze wspolgraczami wiem, ze wielu z nich ma powazne problemy z ta gra i
      wiekszosc z nich zdaje sobie sprawe, ze jest juz bardzo uzalezniona.
      Prawdopodobnie Wasi mezowie/partnerzy (albo przynajmniej wiekszosc z nich) tez
      ma z tym problem ale po prostu nie sa w stanie lub nie wiedza jak z tym
      skonczyc. Jesli moge cos doradzic ze swojego doswiadczenia to to, ze
      najtrudniej zrobic pierwszy krok i przerwac gre chociazby na jeden dzien. Ja
      zeby sobie z tym poradzic najpierw ustawilem mod wakacyjny, w czasie ktorego
      nie ma zadnego niebezpieczenstwa ze jakis inny gracz zaatakuje konto. Poza tym
      mod wakacyjny aktywowany jest na conajmniej 3 dni i ustawiajac go od razu
      automatycznie robimy sobie conajmniej 3-dniowa przerwe od gry. Jesli uda Wam
      sie przekonac meza/partnera, zeby ustawil mod wakacyjny to potem bedziecie
      mialy conajmnije 3 dni na uswiadomnienie mu, ze mozna zyc bez O'Game i ze takie
      zycie ma znacznie wieksza wartosc niz ten caly wirtualny byt.

      Powodzenia w walce z nalogiem O'Game ;)
      • brzydal78 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 13.02.06, 23:58
        dokładnie tak jest-BARDZO CI DZIEKUJE prawie normalny facecie.mój maz
        kontroluje czas-ma na kartce spisane o której godzinie przylatuje mu flota, kto
        go zeskanował itp tez dowiedział sie przypadkiem o tej grze i całkowicie
        zwariował.i jak mu mówie, ze jest mi przykro, ze zamiast ze mna spedzic wieczór
        woli jechac do kafejki to sie wkurza.Dziekuje jeszcze raz.pozdrawiam
        • prawie.normalny.facet Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 14.02.06, 00:49
          czesc,

          jestem pewien, ze Twoj maz nie chce robic Ci przykrosci, a jego zachowanie
          wynika jedynie z tego ze jest uzalezniony - pamietaj o tym.
          Mysle, ze powinnas z nim o tym szczerze porozmawiac i moze nawet zaoferowac
          pomoc w zerwaniu z tym nalogiem. Powiedz mu ze to dotyczy takze Ciebie i ze ta
          gra niszczy Wasze malzenstwo i ze przez nia oddalacie sie od siebie. Moze to
          wrescie do niego dotrze. Nie jestem ekspertem od walki z uzaleznieniami ale
          wydaje mi sie, ze latwiej bedzie mu skonczyc z nalogiem jesli dostrzeze ze
          prawdziwe zycie moze mu zaoferowac cos znacznie bardziej wartosciowego niz ta
          gra.

          A jesli nic nie pomoze to moze uda Ci sie go namowic zebyscie wspolnie wybrali
          sie do poradni walki z uzaleznieniami.

          Pozdrawiam i zycze powodzenia w tej naprawde trudnej walce.
          • kiecha3 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 14.02.06, 06:41
            myślę że najleprzym rozwiązaniem byłoby, gdyby facet zdecydował się skasować
            konto... bo zawieszenie go na 3 dni... według mnie to mamienie samego siebie....
            jeżeli chce zerwać z nałogiem to powinien to zrobić ostro....
            • caysee Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 14.02.06, 09:49
              A mnie sie wydaje, ze poczatkowe wylaczenie sie z gry na 3 dni jest dobrym
              rozwiazaniem. Tez tak zrobilam na poczatku, z mysla ze moze wroce jak bede miala
              ochote. Dzieki temu wyjscie z gry nie bylo az tak bolesne, szkoda mi by bylo ot
              tak skasowac to konto z kilkumiesiecznym dorobkiem.
              Poszlam na ten kilkudniowy urlop, zobaczylam jak duzo czasu i swobody mam bez
              ciaglego myslenia o ktorej musze zawrocic flote, wyslac cos itp.... i juz do
              tego nie wrocilam. Przez jakies 2 tygodnie jeszcze zdarzalo mi sie zlapac na
              mysleniu o ogame, ale potem zaczelam juz widziec, ze te moje kilkadziesiat
              tysiecy punktow zebrane w pare tygodni jest nic nie warte, wirtualne i w ogole
              przestalo mi byc zal tego konta. Zostawilam je na pastwe losu, pewnie juz dawno
              samo sie skasowalo.
              • ikcaj Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 14.02.06, 20:02
                niech aktywuje urlop. Inne wyjscie(bardziej drastyczne) to utrata floty (ale
                moze powodowac chec rewanzu). Ja jak juz nie wyrabialem i nie spalem po nocy
                aktywowalem urlop-bylo to pare miesiecy temu. Dopiero niedawno zdecydowalem sie
                oddac konto ;)) Uzaleznia okropnie..
    • aniczka_79 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 20.02.06, 15:07
      A ja znalazłam sobie zajęcie jak mój mężczyzna dzielnie siedział na Ogame :) ,
      teraz czasami powtarza że forum to już mi w głowie zakręciło . Jak kazał tak
      zrobiłam ;), teraz on mniej czasu spędza na ogame a ja więcej na forum :) . Ale
      oczywiście sprzeczki były o Ogame , jakoś sprawa sie rozwiąała. Teraz więcej
      czasu spędzamy razem :-).
      • tomasz_ch Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 15.03.06, 10:26
        Powiem tak, rozpocznij razem z nim grę.
        Ja zacząłem grać ze swoją małżonką w padzierniku. Zaczelimy na UNI25. Potem się
        rozdzieliśmy. Jak się otworzyło nowe jak poszedłem na UNI34, ona na UNI35.
        Teraz doszliśmy do wniosku, że niestety,ale ta gra jest nuda.
        Męczące jest ciągłe robienie tzw. FS, ruch flot na noc. Ponadto w pewnym
        momencie gra zaczyna wciągać.

        Ja w sumie miałem 3 urlopy. Po pierwszym urlopie nawet mi się lepiej grało, po
        drugim wróciłem już z mniejszym entuzjazmem, a po trzeciem zdecydowąłem
        wykaoswać konto. Co właśnie robię.
        A nie dlatego, ze byłem kiepski.
        Miałem swój sojusz, byłem w wodzem :D no i byłem na TOPliście. Doszedłem do 110
        miejsca (13k graczy).

        Teraz wraz z małżonką gramy sobie w
        s8.bitefight.pl/c.php?uid=43417
        jest to mnie absorbująca gra.
        • pola_negri Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 15.03.06, 16:38
          jest to "cię absorbująca" gra, więc przy okazji usiłujesz sobie nabić konto,
          poprzez podawanie linka? żenada :-))))))))))))))))))
    • xdagmarax Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 22.02.06, 22:49
      no to ja też sie dopiszę, ale męża jeszcze niamam.. tylko ze mnie ta gra
      wyprowadza z równowgi, bo tam nawet nic sie nie dzieje, jakies buddowania,
      wysyłania, universa...brr... jeszcze muszę czasem tego słuchać.. faceci to małe
      dzieci
    • stolarskaa Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 22.02.06, 22:55
      Mój mąż jak wraca z pracy, gdzie spędza ok 10 godz. lub więcej przed komputerem
      zasiada do gry,żeby jak on to mówi odstresować się i zrobić kilim,kilim na
      sieci!!Niestety tak to już jest,ja sie już trochę przyzwyczaiłam i wolę to niż
      gdy by miał chodzić do baru na piwo :-))
      • truskawka28 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 24.02.06, 13:46
        Mój facet też gra na Ogame ale mam chyba więcej szcześcia... :-)
        Robi to kiedy nie ma mnie w domu i wszystko ustawia sobie tak,
        żeby tego nie zmienić bo wie, że gdyby poswięcał więcej czasu na grę
        niż na nasz związek to wszystko nie miałoby sensu.
        Jest kochanym facetem i nawet jeśli zdarzy mu sie np. wieczorem uciec
        na chwilke z łózka, żeby sprawdzić co z jego flotą to jestem w stanie
        wybaczyc mu wszystko. Po prostu potrafi sie kontrolować.
        A ja właśnie przypaliłam obiad bo siedzę przed kompem...
        I co ? On wróci z pracy i będzie się śmiał z tego, ze dzisiaj ja sie
        zasiedziałam :-)
    • patama Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 25.02.06, 06:57
      mój mąz dzis nie spał całą noc tylko grał na dwa komputery.... bo ja mam teraz
      swój aby mu nie przeszkadzać...
      • marisia1 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 15.03.06, 17:17
        Doskonale Cie rozumiem i szczerze współczuję.Ja mam podobny problem i nie umiem sobie poradzić.To sie zaczęło już dawno przed ślubem ale ja o tym nie wiedziałam.Zastanowiało mnie dlaczego( wtedy jeszcze nie mój mąż )tak rzadko do mnie przyjeżdża.Zastawiał się nauką więc nie nalegałam.Potem zawalił studia.Chodził do psychologa i teraz gra dwa razy w tygodniu w Ragnarok ale to nie jest takie proste.Ona jest jak alkoholik który musi codziennie sie napić.Wiem że mnie kłamie i codziennie czyta forum o tej grze i jak tylko może to gra.Gdyby sie zdarzyło że w wyznaczony dzień nie zagra bo np. gdzieś wychodzimy to jest cały zdenerwowany i jak wracamy to tylko o tym myśli widze to!!!!To okropne.Obiecał że bedzie grał dwa razy w tygodniu ale tego słowa nie dotrzymuje.Czasem mam ochote wziąć komputer i wywalić przez okno.Ta okropna gra jest dla niego ucieczką od problemów dnia codziennego.Nie wiem co robić dalej.Czasem jak do niego coś mówię to wiem że mnie nie słucha tylko mysli jak włączyć komputer i grać!!!To straszny nałóg.Nie wiem co robić?????
    • irlaaa Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 16.03.06, 12:48
      Dla mnie jedyna metoda - zacząć grać z mężem :) wtedy wiesz o czym mówi i jak
      się robi nudno na grze, łatwiej mu i sobie to wybic z głowy ;)
      u mnie jak na razie to działa, może że oboje lubimy komputery ;)
      • lulu20 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 16.03.06, 14:37
        moj ma to samo
        to jakas epidemia
        najgoresze, ze opowiada mi kogo podbil i jakie kopalnie buduje
        a czasem dzwoni do roboty: ej, wejdz mi na ogame'a i cos tam zrob
        ja pierdziele..
      • lulu20 Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 16.03.06, 14:45
        hej Irlaa, a jak twoj slub zimowy? udal sie?
        to ty bylas na forum o weselach?
        • irlaaa Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 17.03.06, 15:24
          Lulu, tak to ja, ta sama :) ślub się udał, nawet bardzo, nie było jakiś
          drastycznych przezyć i wszystko potoczyło się tak jak tego oczekiwaliśmy ;)
          nawet pogoda dopisała! dzięki, że pamiętałaś.
      • medow Re: mój maz zamiast mnie poswieca czas na gre OGA 17.03.06, 03:18
        moj maz mial prawie taki sam problem, z ta roznica ze gra na play station...
        kazdy wieczor, weekendy ja sobie a on sobie. ale mnie sie jakos udalo go
        wyleczyc... skonczylo sie na tym, ze przelamal cd z gra na pol:) az sie
        poplakalam ze wzruszenia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja