misiaczka1982
16.02.06, 12:51
Mam narzyczonego ,jesteśmy razem 2 lata ,jednak czasem mam takie obawy że jak
kiedyś w przyszlosci wezmiemy ślub i razme zamieszkamy to boję sie że on może
stosować wobec mnie przemoc fizyczną.Obawy moje wynikaja stad że mój facet
jest dosyć porywcza osoba,po alkoholu staje sie agresywny nie w stosunku do
mnie ale do innych facetów,i kiedy póbowalam go uspokoic gdy on był pod
wplywem alkoholu to balam sie go...niewiem balam sie mocniej na niego
krzyknac czy cos zeby sie uspokoil...
Kiedyś tez poszlismy razem na dyskoteke i sie poklóciliśmy i zaczeliśmy
coraz bardziej na siebie krzyczec i krzyczec aż on chwycił mnie nagle za
kark i tak mocno ścisnąl i poszarpal przez chwile i powiedzial że nikt nim
nie bedzie rządzil....
To bylo jeden jedyny raz,jednak i ja o i on jestesmy dosyc uparci i nerwowi i
czasem wklotniach on mnie wyzywal od idiotek ..
Teraz w sumie jest wszystko dobrze,juz mnie nie wyzywa ,nigdy wiecej mnie juz
nie poszarpal,trzeba jeszcze tez powiedziec to ze w jego domu to normalka ze
wszyscy sie wyzywaja dlatego uwazal ze to nic takiego...ale teraz juz tego
nie robi,jednka boje sie co bedzie w przyszlosci?gdy sie poklocimy ?a
bedziemy razem mieszkac i wtedy napewno nie bedzie juz tak rozowo..
i jeszcze to ze po alkoholu satje sie agresywny i boje sie go nawet wtedy
uspokoic.....
napiszcie mi czy to moze ja przesadzam??czy tez facet ma zadatki na damskiego
boksera...a moze jakis sposob zeby go jakos sprawdzic??sprowokowac i
zobaczymy czy na mnie reke podniesie??