aldona28
21.02.06, 16:48
przylazł i marudzi zupełnie nie wiem o co mu chodziło.
pisałam, by coś kupił, ale jednak stwierdziłam, że ja to kupię. ponieważ
jescze zapas jest na jutro, to umyśliłam, że jutro to zrobie a on do mnie
czemu nie kupiłaś? o czym ty myślałaś? no krew mnie zalewa. obraził się.
mieliśmy razem gdzies pójśc, do 18 jest czas, chciałam najpierw podać mu
obiad, wstawiłam gary a ten obrazony po tym teksićie, co ja sobie myślałam,
polazł sam. chodzi o wypożyczalnię.
zupełnie nie wiem o co mu chodzi :/