dolce.gabbana5 22.02.06, 18:45 Jak jest w waszym zwiazku?Macie konto wspolne czy raczej kazdy sobie, a wydatki na wspolne utrzymanie dzielicie po polowie?I jaki uklad wedlug Was jest w porzadku w malozenstwie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pitu_finka Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 18:48 Ja mysle ze najlepszy jest taki jaki obu stronom najbardziej pasuje. Dobrze jest mies jakas swoja kase, ale dla mnie wspolne konto jest jakies normalniejsze. jezeli zaczynasz sie wspolnymi wydatkami dzielis po polowie to zaczyna to byc takie rozliczanie sie a to moim zdaniem jest takie "niemalzenski". Ale grunt zeby obu stronom pasowalo. Odpowiedz Link
zabkamala1 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 19:08 hmmm... skoro wspólne łóżko wspólne dzieci to i wspólna kasa... Tak na pewno jest lepiej- wspólne kłopoty troski radości- wszystkowspólne to co dobre i co złe. Niestety pieniądz ma wielka władze, dlategoteż ważna jest nasza relacja względem pieniędzy.tego napewno trzeba się uczyć, ale skoro decydujemy si.ę na wspólne życie to i ta kwestia powinna być jasna. ... Moze na przykładzie... Mój mąż na budżetówce- marne 1060 netto, ja własne firma- dochody ok 5-6 tyś i choć nie było mi łatwo zrezygnować z "mojego" pieniądza to mimo wszystko jakoś się uporałam- pieniądze zawsze są w "jednej szfladzie" (już od kilku miesięcy przed ślubem tak było) nigdy nie rozliczam męża on nigdy nie robi tego mnie. Nie daje odczuc,ze zarabiam wiecej, poprostu wszystko jest dla mnie nasze. Wiem, że to bardzo dobrze wpływa na nasz związek. Każdy z nas musi samemu to rozważyć, ale należy pamiętać,że pieniądze potrafią narobić wiele kłopotów i barier w związku, musimy poznać jaki jest nasz własny stosunek i jak bardzo "kochamy" pieniądze pozdrawiam Odpowiedz Link
lubna Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:04 Ciagle jeszcze nie umialabym miec wspolnych pieniedzy, ale mojemu chlopakowi wydaje sie to takie "niezwiazkowe", ze dlugo juz tak nie chce ciagnac. Szykuje sie wiec wspolna kasa (po 3 latach wspolnego zycia). Ale konta sobie nie zlikwiduje :) Lubna Odpowiedz Link
kasia191273 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:06 a ja jestem kilka miesiecy po slubie, 4 lata mieszkania razem i mamy do dzis osobne konta. I tak nam bardzo odpowiada. Oczywiscie to nie znaczy, ze nie zostal dokonany jakis podzial wydatkow albo ze w razie potrzeby ktos placi wiecej. Ale nie odczuwam potrzeby wspolnego konta. Odpowiedz Link
jag_24 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 26.02.06, 17:54 oczywiście, że wspólne. Skoro razem mieszkamy, razem płacimy za rachunki, nie ma czegoś takiego, ze ja za swoja pensję zapłącę rachunki, a Ty swoja przeznaczysz na życie itp.. Jesteśmy ze sobą od prawie 8 lat, pół roku po slubie, a wspólna <kasa> zaczęła sie juz po półtora roku, kiedy zamieszkaliśmy razem. Owszem zdarzaja sie sytuację kiedy tak jakoś dziwnie, że ze wspólnej kasy chcę kupić mężowi prezent, ale to lepsze niż osobna kasa i jak u niekórych znajomych proszenie męża-żony o to by pożyczył mu kasę, bo jego się skończyła. Odpowiedz Link
dorcik_wk Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:05 My mamy tylko wspólne konto. Żadne z nas nie ma swojego :-) pomimo tego, ze mamy spisaną intercyzę przed ślubem :-) Odpowiedz Link
dolce.gabbana5 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:31 ja wlasnie tez wyszlam z takiego zalozenia jak kolezanki powyzej, czyli wspolne konto.Nie mamy osobnych kont.Oplaty ze wspolnego konta.A reszte odkladamy.Na poczatku miesiaca wyplacamy sobie ,,kieszonkowe ,,i sa to pieniadze na nasze potrzeby.Wydajemy na co chcemy. Ale zazwyczaj kazde z nas stara sie zyc oszczednie i tego kieszonkowego kupujemy sobie buty, kurtki itd.lub inne potrzebne rzeczy.Nie jest to duzo?Niektore pewnie wydaja wiecej na torebke, ale zapewne tez i niektore na to nie stac, aby wydac na swoje zbytki.Wiec tak to wyglada u mnie. Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:39 my mamy wszystkie konta wspolne poza kilkoma od kart kredytowych. mamy do siebie calkowite zaufanie w sprawach finansowych. poza tym, wszystkie nasze konta sa calkowicie "zelektronizowane" i obydwoje mamy do nich calkowity dostep (24 godziny na dobe) przez interenet. Odpowiedz Link
kawka74 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 21:45 Każde z nas ma swoje. Wydatki na dom, na życie płyną z jednego konta i z drugiego bez sarkania, ale jedno wspólne konto doprowadziłoby mnie niechybnie do rozstroju nerwowego. Jaki układ w małżeństwie jest w porządku - tego nie wiem. Niech każdy robi tak, jak mu odpowiada. Odpowiedz Link
loorien Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 22.02.06, 23:12 my mamy wspólne konto na które przelewam moje wynagrodzenie zostawiając sobie małe kieszonkowe, z którego sie nie chce tłumaczyć (jak np. zaszaleje i kupie jakis kosmetyk) mój mąż przelewa ustaloną kwotę z własnej działalności, wiem, że też może zawsze wziąć sobie coś z konta firmowego. Ale staramy sie wszystkie wydatki ze wspólnego, wydatki na razie zapisujemy, bo chcemy poznać ile nam na życie idzie, jest to uciążliwe, ale przynajmniej potem nie dziwie sie gdzie sie podziały pieniądze;) Odpowiedz Link
mam_to_w_nosie Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 08:51 My mamy osobne konta i nie wyobrażam sobie innej sytuacji, żeby ktoś wtrącał się w moje pieniądze. Odpowiedz Link
dunia77 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 09:05 Osobne konta osobiste, wspolne konto oszczednosciowe, wspolne pieniadze. Odpowiedz Link
gaga82 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 10:45 Ja uważam ,że każdy sobie. nigdy nie wiadomo co będzie za -naście czy -dziesiąt lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link
itacare Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 11:03 Od ślubu mamy wspólne konto, teraz jest ono jednocześnie kontem firmowym męża. Oprócz normalnych rachunków, każde z nas bierze sobie ile mu pasuje na własne potrzeby. Nigdy nie jest tak, że ktoś kogoś rozlicza, ale zawsze sobie mówimy o nowych zakupach na zasadzie pochwalenia się, a nie tłumaczenia. Nie chcę, żeby kasa nas kiedykolwiek podzieliła, dlatego nie mamy tu żadnych sekretów. Tak nam najlepiej. Odpowiedz Link
conejito13 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 11:05 kazdy ma swoje konto, ale finanse rodzinne prowadzimy wspolnie. Odpowiedz Link
kiki-riki22 po raz pierwszy zgoda na forum (zgoda na innosc) 23.02.06, 11:30 wsoplne konto jest ok, tylko w razie rozstania robi sie jedno wielkie gowno. ktos powinien wymyslec jak zrobic zeby sie rozstawac po ludzku kiedy do tej pory mialo sie wspolne konto. czyzby to byl pierwszy watek w ktorym nikt nikogo nie oskarza, ani nie obraza i wszyscy mowia ze ta decyzja jest bardzo indywidualna?... co za postep Odpowiedz Link
dorcik_wk Re: po raz pierwszy zgoda na forum (zgoda na inno 23.02.06, 16:41 Nie robi się żadne "gówno jeśli masz intercyzę, jak ja. Po prostu wpływy na to konto z Twojej pensji należą przy rozwodzie do Ciebie i Twoja w tym głowa, zeby szybko powiadomić pracodawcę. A jeśli macie oszczędności to na pół i koniec. Odpowiedz Link
18_lipcowa tylko i wyłącznie osobne konta 23.02.06, 15:01 a wydatki jak najbardziej na pół Odpowiedz Link
molo000 Re: tylko i wyłącznie osobne konta 23.02.06, 15:22 my mamy oddzielne konta, bo odzilne mieliśmy przed slubem i tak zostało. Nie mamy żadnych ustaleń odnosnie "wspólnej" kasy, kto akurat robi zakupy, to płaci. Za swoje nabytki (ciuchy, kosmetyki itd) płacimy ze swoich pieniędzy ale tylko dlatego, że każdy ma swoją kartę i portfel:)) Nigdy o kasę się nie kłócimy. molo Odpowiedz Link
dunia77 Re: tylko i wyłącznie osobne konta 23.02.06, 16:07 U nas jest identycznie. I tez jak dotad unikamy nieporozumien (wspolne pieniadze od ponad czterech lat). Odpowiedz Link
moboj Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 15:51 mamy dwa wspólne konta. nam obojgu taki układ odpowiada. Odpowiedz Link
fuunia Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 16:47 my mamy dwa osobne konta. Opłaty za mieszkanie i wydatki na jedzenie/chemię gospodarczą/podstawowe kosmetyki płacimy po połowie, resztę kasy każdy ma dla siebie. U nas jest tak, że ja zarabiam mało w budżetówce a mąz 3-4 razy więcej stąd sa problemy bo np. mi po zapłaceniu połówy rachunków i "składki żywniościowej" zostaje na krem w rosmmanie i rajstopy. nie stać mnie więc na koni czy wakacje a męża stać. Dlatego mąż spędza wakacje sam, wyjeżdża a ja zostaję. Nie chodzimy też razem do kina bo mi nie wystarcza na takie wydatki. A jak jest u was, tymi z osobnymi kontami z wakacjami czy biletami do teatru? kto płaci? Odpowiedz Link
ewinia12 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 17:13 ten tekst to chyba jakas prowokacja!!Pozatym w Waszym malzenstwie wszystko OK? Maz sam wyjezdza na wakacje i chodzi do kina????????? Jesli to prawda w co nie wierze, to wspolczuje Ci bardzo takiego meza:(((( Odpowiedz Link
styska5 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 17:16 Ja ma dwa swoje konta i jedno - M - mamy wspolne. Wszystkie oplaty, jedzenie i w ogole placi M, moje pieniadze sa na moje "widzimisie" i to co mi sie chce kupic do domu, czy zaplacic w sklepie. Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby M spedzal sam wakacje, czy zebym ja miala zaplacic za bilety do kina czy teatru. W restauracji tez placi M. Troche mnie dziwi ta sytuacja u Ciebie fuunia. To takie niemalzenskie Odpowiedz Link
kawka74 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 17:17 U nas jest tak, że ja zarabiam mało w budżetówce a mąz 3-4 razy więcej stąd sa > problemy bo np. mi po zapłaceniu połówy rachunków i "składki żywniościowej" > zostaje na krem w rosmmanie i rajstopy. nie stać mnie więc na koni czy wakacje > a męża stać. Dlatego mąż spędza wakacje sam, wyjeżdża a ja zostaję. Że jak???? Rozumiem, że zdarzają się dysproporcje między zarobkami małżonków, ale gdyby mój mąż - zarabiając więcej - stwierdził, że jedzie sam na wakacje, bo jego stać, a mnie nie, więc mam kiblować w domu, długo moim mężem by nie był. Mam nadzieję, że to żart albo podpucha. Powiedz, że to podpucha. Nie jest możliwym, żeby ktoś dawał się aż tak dymać. Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 18:14 fuunia, jesli to co piszesz nie jest prowokacja i rzeczywiscie tak to u Was wyglada to zastanawiam sie czemu z nim jeszcze jestes. to jakis kiepski zart, ze Ty zostajesz w domu gdy on jedzie na wakacje albo idzie do kina i tylko dlatego, ze zarabiasz mniej od niego i nie stac cie na takie "ekstrawagancje". Przeciez w kazdym malozenstwie, jedna z osob zarabia mniej, ale mowiac szczerze nie slyszalem, zeby ktokolwiek byl z tego powodu tak dyskriminowany. to co sie u was dzieje, jest calkowitym zaprzeczeniem zwiazku partnerskiego - naprawde nie moge zrozumiec czemu sie na to godzisz. a jesli Twoj maz nie chce tego zmienic to powinnas raczej zmienic meza. pozdrawiam. Odpowiedz Link
julia246 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 17:39 My mamy wspólne konto, i nie dzielimy wydatków. Odpowiedz Link
patama Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 17:55 mamy osobne i bardzo to sobie chwalę Odpowiedz Link
fuunia Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 18:43 nie to nie jest prowokacja, taka jest prawda. Nie tylko Wy zadajecie mi pytanie dlaczego z nim jestem. BO go kocham, a moze wydaje mi się że go kocham. Dzięki kilkuletnim wmawianiem z jego strony, że jestem głupia, brzydka i nieatrakcyjna sama zaczęłam w to wierzyć. Nawet wydaje mi się że faktycznie zbrzydłam w tym małżństwie. Koło się więc zamyka-nie odejdę bo go kocham a nawet jeśli nie, to nie odejdę bo bez niego nikogo nie spotkam, nie znajdę, nie zakocham się i już zawsze będę sama, a ja w samotności żyć nie umiem. Moge nawet powiedzieć, że on ma na mnie "patent". Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 18:48 Ważniejszy od iluzji miłości jest szacunek dla samej siebie. Odpowiedz Link
styska5 Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 18:49 ale sie dalas ubezwlasnowolinic przypadek beznadziejny, ale moze kiedys otworzysz oczy dziewczyno. Tylko zeby za pozno nie bylo. Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 19:06 fuunia, powinnas zrozumiec, ze jesli Ty tak siebie postrzegasz i stawiasz sie w pozycji przegranej i ofiary, to on pewnie tez juz to widzi i wie, ze ma nad Toba zupelna kontrole. pewnie dobrze wie, ze go nie zostawisz bo nie wiesz jak sobie poradzic bez niego. i jesli tak jest to nie chce byc zlym prorokiem, ale tylko patrzec jak zacznie jakies panienki na boku podrywac (o ile juz tego nie robi w czasie samotnych wyjsc do kina czy wyjazdow na wakacje). z pewnoscia czuje sie bezkarny w tym zwiazku (bo Ty go przeciez nie zostawisz) i bedzie robil to na co ma tylko ochote. naprawde powinnas cos z tym zrobic bo potem moze byc juz za pozno. a nawet jesli bedziesz sie go kurczowo trzymac, to nie masz gwarancji, ze z nim bedziesz bo on jak sie Toba znudzi, a znajdzie jakas atrakcyjna laske, to jeszcze sam gotow Cie zostawic. dziewczyno przede wszystkim zadbaj o siebie i zacznij sie szanowac i sama zacznij tez wychodzic z domu jak on idzie sie rozerwac - idz chociaz do koleznaki czy rodziny i nie mow mu o wszystkim. zacznij miec przed nim chociaz jakies male sekrety, to moze zacznie byc chociaz troche bardziej zaiteresowany Twoja osoba. Odpowiedz Link
dolce.gabbana5 do funnnia 23.02.06, 19:05 Sluchaj Ty jestes jakas dziwna?To nie jest normalny zwiazek?ty jestes z nim bo jestes od niego uzalezniona a dlaczego on jest z toba?Skoro mowi CI, ze jestes nieatrakcyjna, glupia itd.to dlaczego jest z toba?musi byc cos co jego przy tobie trzyma?No chyba, ze ma taki uklad, ze ty w home robisz wszystko od sprzataczki, praczki a on ma na boku atrakcyjna kochanice? Odpowiedz Link
fuunia Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 20:00 Do Prawie Normalnego Faceta: może masz rację, moze nie powinnam mu wszystkiego mówić i ze wszystkiego się spowiadać. Teraz widze, że może w ten sposób jakoś podświadomie próbowałam zwrócić na siebie jego uwagę. Mam nadzieję że nie sprawi wam to satysfakcji, ale mąż już miał dwie kochanki. Ostatnią wiosną ub. roku. Nie miał nawet odwagi żeby mi o tym powiedzieć. Ona to zrobiła. Jestem z nim nadal, choc po tym jak się dowiedziałam o zdradzie chciałam umrzeć, nie wiedziałam co ze sobą zrobić... Na szczęście mam dużo pracy, która mnie fascynuje, choć za marne pieniądze. Praca potrafi uratowac przed najgorszymi głupstwami. No i ktoś polecił mi psycholoha. To tez pomogło, ale przestałam chodzić, bo to kosztowna impreza Mąż przepraszał, nawet się zmienił na jakiś czas, potem powoli wszystko wróciło. Powiedział, ze zdradzil mnie bo mu się nudziło (wraca wcześniej z pracy, nie ma żadnych dodatkowych zajęć, nie dokształca się-w przeciwieństwie do mnie, bo ja nie mam się kiedy w nos podrapać) i dlatego "że jest naukowo udowodnione, ze nowa partnerka zawsze bardziej podnieca". Teraz kiedy to piszę wiem że brzmi to żenująco, tzn to że z nim zostałam,ale nie wiem jak to wytłumaczy. On czasami potrafi być miły. Jak gdzieś wyjeżdża zawsze mi "propnuje" wiedząc że mu odpowiem że nie mam pieniędzy. Wtedy on ma czyste sumienie że mi zaproponował wspólny wyjazd "tylko ja nie chciałam". podczas gdy z 1000 zł w Warszawie po zrobieniu -połowy w moim przypadku- opłat i kupieniu biletu za 66zł niewiele zostaje. Muszę czasami kupić nowe buty, czasami za przeproszeniem nowe majtki. Nic mi już nie zostaje. Dlatego pytałam tych dziewczyn, które mają oddzielną kasę od męża - czy wszytskie zarabiacie więcej od facetów? jak płacicie za wakacje? bo ja o ile opłaty mogę płacić po połowie o tyle na wakacje nie mam kasy dlaczego on ze mna jest? ten psycholog powiedział mi że mąz tak naprawdę ma problemy sam ze sobą, ż ejest mocno zakompeksiony i dlatego próbuje mnie udupić, zdemobilizować, pociagnac na dno ja nie potrafię tego obiektywnie ocenić moze faktycznie dlatego że choć padam na twarz ugotuję obiad i posprzątam? Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 20:22 dokladnie funia, on pewnie z Toba jest bo tak mu jest wygodnie - ma w domu sprzataczke i kucharke, a na dupy i tak moze isc bo przeciez nawet jak sie o tym dowiesz to nic z tym nie zrobisz. juz przeciez wiesz o dwoch jego panienkach (zaloze sie, ze mial wiecej tylko nie o wszystkich sie dowiedzialas) i cos sie stalo - nic poplakalas sobie, podreczylas sie, a potem wszystko wrocilo do normy i jest jak dawniej. dziewczyno jeszcze raz Cie prosze - opamietaj sie i zacznij sie szanowac. nie licz na meza bo on naprawde totalnie wykorzystuje te sytuacje i tylko Cie niszczy. pomysl co bedzie za kilka lat jak teraz nic z tym nie robisz. a jesli on rzeczywiscie jest zakompleksiony i wyladowuje swoje frustracje na Tobie, to za jakis czas moze zaczac stosowac przemoc. Odpowiedz Link
miss.laura Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 23.02.06, 20:57 Nie ma sie czego wstydzic, ze facet Ciebie zdradzil!!!na pewno nie masz powodow do wstydu, bo to on zawinil. I tylko on jest winny za to!I wiesz co mysle, skoro twoj maz zarabia wiecej, i ma problemy ze soba to wyslij go do psychologa..w kocu jego na to stac.Ale najlepsza bedzie jasne postawienie sprawy albo psycholog albo koniec...bo taki san rzeczy nie moze normalnie trwac.A jak beda dzieci to tez bedzie po polowie?Np. bedzie dwojka to on powie sluchaj to ty plac za corke a ja za syna?I tak Ty utrzymasz corke z mniejszej pensji a on dla syna funduje wakacje na Krecie.Glupie to jest?Ale skoro juz taka sytuacja ma miejsce w twoim przypadku to nie wiadomo jak daleko to zajdzie w przyszlosci? Dlatego popieram prawie normalnego faceta... musisz cos zmienic w swoim zyciu.A pierwszym krokiem niech beda male sekrety.Zrob cos czego dawno nie robilas?np. umaluj sie jesli tego nie robisz.Ubierz sie sexy do pracy. jak zapyta z jakiej okazji powiedz ze po pracy jestes umowiona nie mow z kim, mozesz nawet pojechac do centrum, ale juz wzbudzisz w nim ciekawosc: gdzie?po co itd. A przede wszystkim uwierz w siebie.Jestes warta milosci szacunku i radosci z zycia i zaden czlowiek nie ma prawa krzywdzic Ciebie i ponizac.I wiesz co jeszcze zastrajkuj w tym miesiacu np. w sprawie oplat.Powiedz, ze nie placisz bo nie masz...wymysl cos.Niech on zaplaci za ten miesiac sam.A reszta kasy przeznacz na kosmetyczke lub fryzjera.Ja bym tak zrobila. Odpowiedz Link
pepperann Re: Konto wspolne, czy kazdy sobie????????? 24.02.06, 09:52 Każde z nas ma swoje konto, a opróćz tego jedno wspólne - to jest konto oszczędnościowe. Codzienne wydatki i rachunki pokrywamy na zasadzie "kto ma ten płaci", nie rozliczamy się, ale staramy się, żeby nie było jakichś ogromnych dysproporcji. Jak któreś z nas zarobi jakąś większą sumę to razem postanawiamy, co wspólnie z tymi pieniędzmi zrobimy. Słoem - mamy wspólne pieniądze, ale konta osobne. Nie wyobrażam sobie, żebym miała płacić za fryzjera, za prezent dla mamy, za prezent dla męża, za ciuch na poprawę nastroju, którego w ogóle nie ptorzebuję ze wspólnej kasy. Odpowiedz Link