co robić -długie?

23.02.06, 00:58
jestem z moim facetem od 6 lat. i chyba nasz związek się wypalił, czy jak to
nazwać? już nie jest tak jak kiedyś. wiem, że ludzie sie zmieniają, sama
przez ten czas się zmieniłam. ale nie widzę w jego oczach już tego uczucia,
już nie traktuje mnie tak, jak kiedyś, nie jest tak czuły, nie dzwoni już
przwie wacale, denerwuje się, kiedy ja dzwonię kilkakrotnie w ciągu dnia
(krótkie kilkuminutowe rozmowy, 3-4 razy dziennie). ale ja chcę wiedzieć co u
niego. widujemy się tylko w weekendy, mieszkamy 30 km od siebie. ale to
jestem z stanie przeżyć, gorsze są inne dziewczyny. wiem, że ty "tylko" w
necie, ale jednak. ma kilka znajomych, z którymi rozmawia przez internet, z
jedną od kilku miesięcy. dowiedziałam się o tym przez przypadek. kiedyś
siedziałam na jego kompie i włączony był skype, no i ona się odezwała.
przejrzałam archiwum rozmów ze skype'a i gg i aż mnie zatkało. rozmawiają ze
soba, dzwonią do siebie, często używają słów: tęsknię, kocham...tłumaczył, że
te słowa w rozmowie z nią mają inne znaczenie, niż kiedy mówi je mnie. ona ma
30 lat, on 25. ona ma męża i dziecko, do niedawna podobno była barszo
szczęśliwa i jej mąż nie miał nic przeciwko ich rozmowom. teraz się rozwodzą.
postawiłam mu niedawno ultimatum: albo ja, albo ona. najpier twierdził, że
jestem chora, i że wybiera nas obie (powiedziałam że taki wybór równa się
wyborowi jej), prawie się rozstaliśmy, zadzwonił, powiedział, że ja, ze kocha
i że mu zależy. okłamał mnie. nadal z nią utrzymuje kontakty. najpierw wpisał
ja sobie pod iinym nickiem w gg i skype, ale wyłapałam to. teraz zaczął
kasować archiwum. a także smsy. nie pozwala dotykać mi swojej komórki, chyba
że pokasuje wcześniej smsy. ona dzwoni do niego w czasie gdy jestem u niego (
chociaż wie, że ja jestem i że mnie to wkurza - robi to specjalnie). czasem
mam ochotę jej coś napisać, znam jej nr gg.
próbowałam z nim porozmawiać, powiedziałam, że związek w takiej postaci, w
jakiej jest teraz mi nie odpowiada i jeśli czegoś nie zrobimy to odejdę.
stwirdził, że musimy coś wymyśleć, że się postara zmienić. a wczoraj
zaproponował, żebyśmy może od siebie na trochę odpoczęli - to zobaczymy czy
jeszcze tęsknimy. dziś zadzwonił i chwilę rozmawialiśmy. powiedział, że jak
będę wieczorem na gg to pogadamy. nie pojawił się nawet na chwilę. albo nie
chciał pogadać. dla niej zawsze ma czas. wraca do domu na umówiąną godznę bo
ona ma być na gg.
a najgorsze jest to, że jeszcze płaczę, ale czuję, że przestaje mi już
zależeć. nie chcę takiego traktowania. dla niego ważniejsza jest znajomość
internetowa z laską mieszkającą 300 km od niego. "bo z nią się lepiej gada".
mam już dość bycia na entym miejscu. koledzy, komputer, KASIA. czy tak trudno
poświęcić mi trochę czasu. przyjeżdżam do niego w soboty po południu, wracam
w niedzielę wieczorem. czy on nie może w tym czasie wytrzymać bez komputera,
kolegów?? czaesm któryś przyjdzie i on mnie zostawia i sobie wychodzi na
klatkę albo przed blok. i nie pomaga krzyk.
    • karioka1985 Re: co robić -długie? 23.02.06, 01:00
      wysłało się za szybko:
      cd:
      kiedyś było inaczej. teraz nie mogę się na niczym skupić, nie mogę spać. jak
      znieść to ,ze on niszczy o wszystko co do niedawna było między nami? i czy
      jeszcze wogóle próbować coś zrobić??
    • prawie.normalny.facet Re: co robić -długie? 23.02.06, 01:25
      czesc,
      jesli jeszcze ci na nim zalezy to chyba powinnas z nim porozmawiac i postawic
      sprawe jasno: "albo woz albo przewoz". niech sie zdecyduje na kim mu bardziej
      zalezy - na tobie czy na niej. a jesli bedzie twierdzil, ze na tobie to postaw
      mu ultimatum - zeby zakonczyl znajomsc z ta kobieta i zaprzestal wszelkich z
      nia kontaktow. a jesli odkryjesz, ze mimo obietnic nadal bedzie cos krecil i za
      twoimi plecami sie z nia kontaktowal to wedlug mnie powinnas go zostawic i
      poszukac kogos bardziej odpowiedzialnego. bo pomysl sobie jesli teraz kreci i
      cie oszukuje to co bedzie w przyszlosci. czy chcesz zeby tak bylo po
      ewentualnym slubie? czy bedziesz w stanie zniesc meza, ktory bedzie cie
      oszukiwal i bedzie krecil z innymi kobietami? sprobuj odpowiedzoec sobie na te
      pytania i zastanow sie czy tego chcesz?
      pozdrawiam i zycze przemyslanej i dojzalej decyzji.
      • kiecha3 Re: co robić -długie? 23.02.06, 07:13
        przecież już to zrobiła... dała mu wybór.. a on powrócił do rozmów przez gg , i
        skypa itp.... dodatkowo jeżeli kasuje archiwum i smsy to znaczy ze coś ukrywa...
        ja bym się nie zastanawiała... facet ewidentnie nie robi tego co obiecał..i nie
        kryje sie z tym za bardzo...
        Wiem że łatwo sie mowi/pisze ale przetesuj gościa.. nie dawaj znaku życia ...
        nie dzwoń i broń boże nie idbieraj smsów i telefonów.. podobnie z gg ( bądź
        ukryta).. nie jedź do niego.. niech gościu poczuje że cos stracił...
        przetrzymaj go tak ze 2 tygodnie.. może to cos da... jezeli nie.. to chyba po
        wszystkim..

        pozdrawiam
        • chicarica Re: co robić -długie? 23.02.06, 08:51
          Mnie się wydaje, że tu już jest pozamiatane i raczej czas szukać nowego faceta.
          Karioka, po cholerę Ci chłop który kręci? Szkoda na niego życia!
          • asiakal Re: co robić -długie? 23.02.06, 10:14
            Zgadzam się z przedmówczynią! Tu już nie ma czego ratować! Pozbądź się go i to
            jak najszybciej bo skoro nie rokuje żadnej nadziei na poprawę to szkoda Twojego
            czasu i zaangażowania! Pozdrawiam i trzymam kciuki!
            Joanna
    • judith79 Re: co robić -długie? 23.02.06, 11:09
      loj jakis przerazajacy jest ten uklad, po pierwsze 30 km a widujecie sie raz na
      tydzien??? ciezko mowic tu o normalnym zwiazku, po drugie niezaleznie od
      podejzen, ciekawosci itp kopanie na czyims gg, w telefonie, sprawdzanie poczty
      uwazam za totalnie niedopuszczalne i oblesne, niezaleznie od stopnia zazylosci
      takie cos pogwalca sfere prywatnosci, ktora powinna byc dziewicza i juz za samo
      to na miejscu twojego chlopa moooocno bym sie wkurzyla, po trzecie parcie na
      wypisywanie swoich zewnych zali do potencjalnej rywalki jest smieszne i mocno
      zenujace, jesli to zrobisz to mozesz byc pewna, ze we dwujke beda umierac ze
      smiechu czytajac to (a znajac zycie i ludzi zapewne nie tylko we dwujke:)), po
      ostatnie nie widze szczegulnego sesu w tym wszystkim- skoro postawilas
      ultimatum a on je olal to moim zdaniem sprawa jasna.
    • polka1975 Re: co robić -długie? 23.02.06, 12:27
      Karioka
      co bys poradziła przyjaciółce, która opowiedziałaby ci, że:
      - jej facet denerwuje się kiedy ona do niego dzwoni
      - jak przyjeżdża do niego na weekend on ją zostawia i wychodzi z kumplami
      albo siedzi przy kompie
      - rozmawia na gg z jakąś interesującą (dla niego) babeczką
      - ona postawiła mu ultimatum ale on nadal utrzymuje tą internetową znajomość
      tylko teraz lepiej się z tym kryje
      - powiedział jej że chce odpocząć?
      czy to nie są wyraźne sygnały z jego strony?
      spróbuj przez chwilę obiektywnie na to spojrzeć (wiem że to nie jest proste)
      z twojego postu wynika,że na tym związku zależy tylko jednej stronie, on nie
      robi nic żebys została przeciwnie, otwiera ci drzwi

      jesli chcesz za wszelką cenę utrzymac ten związek, to zastanów sie czy
      będziesz w stanie mu zaufać i nigdy więcej nie przeglądać jego kompa i komórki?
      a może pogodzisz się z myślą, że jest was dwie?

      kiedyś rywalizowałam o mojego faceta z inną kobietą,
      najpierw byłam ja
      potem ona
      a póżniej on się nie mógł zdecydować, więc miał i mnie i ją
      oczywiście jak to zwykle bywa ona była moją przyjaciółką
      wiedziałyśmy o sobie, wiedziałyśmu że jak jedna nie bedzie miała dla niego
      czasu, pójdzie do drugiej
      wiesz jak się tłumaczył? Kochał nas obie!!! (jakie to romantyczne, prawda?)
      Miał nas obie podane na tacy, nie musiał sie starać, nie robił nic,
      my rywalizowałysmy między sobą niszcząc się nawzajem, a on stał z boku
      i korzystał.
      któregoś dnia powiedziałam, że z nami koniec, bo dłużej nie dam rady.
      Nigdy więcej nie zadzwonił. Był z nią jeszcze dwa lata.
      też chcesz to przeżyć?

      Trzymaj się i prosze nie próbuj nawiązać z nia kontaktu, to nie ona jest winna,
      ale twój facet, gdyby nie chciał nie byłoby jej.







      • ann_ka Re: co robić -długie? 23.02.06, 13:03
        Rzuć ttego gościa, naprawdę jest wielu fajnych facetów. Ja tolerowałam pewne
        wady (akurat zupelnie inne), próbowalam naprawiać, rozmawaić, dyskutować itp.
        efekt jest taki, że jesteśmy małżeństwem od czterech lat i z każdym dniem jest
        gorzej i gorzej. Teraz myślę o rozwodzie, ale nie płaczę, tak jakoś wyszło i
        trzeba iść z tym do przodu.

        Daj spokój, szkoda Twojej młodości i entuzjazmu, na poczatek spróbuj być
        twarda, 2 tygodnie to mało, daj Wam miesiąc, zobacz co zrobi, spróbuj ocenić na
        chłodno.

        Trzymaj się, pozdrawiam:)
    • ares1976 Re: co robić -długie? 06.03.06, 16:11
      Dziewczyno daj sobie z nim spokój, szkoda Twojego życia,jego ciągnie w inną stronę. Poczekaj na prawdziwą miłość.

      • noblondich Re: co robić -długie? 07.03.06, 20:35
        Co to za brednie, że mówi innej kobiecie, że ją kocha, ale w innym sensie. Ten
        facet jest jakiś powalony. Najwyraźniej mu już na Tobie nie zależy a nie wie
        lub nie ma odwagi skończyć tego związku.
        Wiem jak się czujeszm kiedyś to przerabiałam. Moja rada skończ z nim, bo jak Ty
        tego nie zrobisz to on to zrobi prędzej czy później a Ty będziesz się czuła
        dużo gorzej w związku z tym, że nie dość że to on jest tą świnią to jeszcze on
        Ciebie rzuci zapewne zwalając wszystko na Ciebie.
        Jeśli mu powiesz, że to koniec,a facetowi na Tobie zależy to będzie próbował
        Cię przekonywać, żebyś zmieniła zdanie, będzie walczył o Ciebie, być może wtedy
        zdecydujesz się na to żeby dać mu jeszcze jakąś szansę.
        Przypuszczam jednak, że ty z nim zerwiesz a on się nawet tym nie przejmie i
        będzie z tego zadowolony, bo sam chciał to zrobić tylko nie wiedział jak. Jest
        to paskudne uczucie, ale prędzej czy później trzeba przez to przejść, a w Twoim
        przypadku lepiej prędzej niż później,bo szkoda marnować życia na wieczne nerwy,
        kłótnie i awantury które i tak nic nie dają.
    • rybka223 Re: co robić -długie? 12.03.06, 16:48
      zostaw go
Pełna wersja