Tracę zaufanie....

23.02.06, 10:47
Kiedyś już chyba tutaj pisałam historię o tym jak znalazłam sms-y , w których
mój mąż wyznawał miłość swojemu przyjacielowi. Wszystkie stwierdziłyście, że
to raczej normalne w przyjaźni, choć ja czułam się dotknięta ,że mój mąż
jeszcze kogoś "kocha". Wróciłam z tym do porządku dziennego.
Tamta "przyjaźń" już się zakończyła ale mój mąż ciągle twierdzi ,że brakuje
mu "kumpli", że nie ma z kim pogadać oprócz mnie. No i ciągle spędza czas
przy internecie. Gdy wchodzę do pokoju to zaraz wszystko przerzuca na belkę,
żebym nie widziała albo co ogląda albo o czym z kimś rozmawia. Kiedyś nie
zwracałam uwagi co robi..Teraz napawa mnie to niepokojem. Np. wczoraj wchodzę
i widzę, że ma wiadomość od jakiegoś Patryka. Pytam kto to jest a on nie chce
mi powiedzieć, wolał wyłączyć całkiem komputer niż przeczytać wiadomość jak
byłam w pokoju... Kiedyś wydawało mi się ,że mamy do siebie bezgraniczne
zaufanie i takie sytuacje nie miałyby miejsca. Ja nigdy nie ukrywam z kim
rozmawiam na gg...Rozmawiałam z nim, powiedziałam że takie zachowanie
sprawia, że zaczynam się zastanawiać, że nie odpowiada mi itp. A on się tylko
śmieje i jest milutki, próbuje mnie "udobruchać" ale następnego dnia gdy
siedzi przy komputerze jest znowu to samo...
Jestem podłamana... Nigdy nie byłam zazdrośnicą. Mój mąż wyjeżdża na różne
szkolenia w kraju i zagranicą, uprawia sport- ma właściwie pełną swobodę,
nigdy go nie ograniczałam. Nie wiem co się dzieje...
    • viqy Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 10:56
      Może ma za dużą swobodę i jej używa ...
      Tak sobie gdybam ...

      Pozdrawiam
    • ilekobietamalat Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:01
      a moze to nic zlego,wrecz przeciwnie, moze ci szykuje suprajz? faceci miewaja
      czasami zrywy;)
      nie mozna zakladac samych zlych rzeczy, bo ty sie bedziesz denerwowac,on sie
      bedzie denerwowac, i z tego wyjda tylko ciagle awantury..chyba
    • conejito13 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:03
      czy ja dobrze rozumiem, ze 'miedzy liniami' podejrzewasz meza o to, ze z hetero
      stal sie homo? zdarza sie, ze ludzie okreslaja swoja seksualnosc pozno.
      • emi452 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:30
        Jeśli chodzi o prygotowanie niespodzianki to chyba za długo już to trwa...
        Natomiast co do seksualności to miałam po tamtym sms-ie takie podejrzenia..Ale
        nie mieszczą mi się w głowie!!!W łózku jest nam rewelacyjnie, mamy dziecko i
        chcemy mieć mastępne. Wydaje mi się nieprawdopodobne żeby człowiek mógł się aż
        tak przez tyle lat kamuflować. Nie mam pojęcia o co chodzi ale jego zachowanie
        jest dla mnie jakieś "dziwne". Gdyby nie to ,że komputer jest potrzebny to już
        dawno bym się go pozbyła, zresztą mój luby twierdzi żebym to zrobiła...
        • ilekobietamalat Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:35
          moze to jakas duza niespodzianka;)
          pozytywne myslenie wszystko odmieni;) jak to bylo w mojej ulubionej piosence
        • ala.b30 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:46
          Może nie tyle się kamuflował, co po prostu jest bi i nie potrafi zrezygnować z
          kontaktów z facetami. Tak bywa.
          • annubis74 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 14:24
            No właśni może jest bi. Bo ja nigdy nie słyszałam aby zakumplowani mężczyZni
            mówili ze się kochają - to już bardziej podobne do jakichs afektowanych pannic -
            chociaż ja chyba też nigdy nie powiedziałabym swojej przyjaciółce "kocham" (co
            innego stwierdzenia np "Kochana jesteś") Dziwne, uważnie bym się przyjrzała
            takiej kwestii.
        • conejito13 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 11:49
          emi, trudno mi cokolwiek powiedziec. moze zwyczajnie zapytaj go o to.
          rozmawialas z nim tak, jak z nami tutaj? przedstawilas mu twoje obawy i
          otwarcie powiedzialas, co o tym wszystkim myslisz? jakie ci podaje powody dla
          tych sekretnych rozmow z rzekomymi przyjaciolmi (patryk i inni)? jest to troche
          niezrozumiale. jasniej byloby pewnie, gdyby to byla dziewczyna. ale facet i
          sekrety z nim...? rozumiem jego potrzebe intymnosci i rozmowy z mezczyzna
          (potrzeba posiadania kolegi, jakiegos przyjaciela etc, moze zwyczajnie gadaja o
          dziewczynach, przesylaja sobie zdjecia czy filmy porno i nie chce, zebys to
          widziala - nie wiem jaka jest relacja miedzy wami jesli chodzi o to, moze sie
          zwyczajnie wstydzic przed toba). natomiast nie rozumiem jakie sprawy
          omawiaja/przygotowuja (jesli nie powyzsze), ktore powoduja w nim taka panike i
          nie pozwalaja choc w czesci cie uspokoic i omowic z toba tego, co sie dzieje i
          co cie tak niepokoi.
          jesli chodzi o dziecko i fantastyczny seks z partnerka, to mysle, ze nie jest
          to tak do konca sprzeczne z homoseksualizmem (szczegolnie w polsce). ale
          absolutnie nie chce wywolywac w tobie niepotrzebnego niepokoju, jedynie
          pokazuje ci mozliwe przyczyny. musisz to wszystko sprawdzic i zastanowic sie.
    • styska5 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 12:38
      a moze to wcale nie kumpel, tylko kumpela.... zapisana pod meskim imieniem dla
      zmyly....
      sorry, ale przytrafilo mie sie dokladnie to, z moim bylym...
      • jlon Re: Tracę zaufanie.... 26.02.06, 22:26
        Patrycja zamiast patryka...
    • patama Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 17:56
      wiesz co on jest chyba gejem
      • shilla01 Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 18:11
        po pierwsze - może być bi i wcale nie musiał sie kamuflowac , po prostu dopiero
        teraz dojrzał do tego. Nie udawał w lózku, pragnąl kobiety , ale teraz moze
        pragnąć też mężczyzny. Po drugie - moze to byc oczywiscie kobieta - to znany od
        zawsze sposób. Patryk zamiast Patrycja czy Maciek zamiast Madzia.
    • prawie.normalny.facet Re: Tracę zaufanie.... 23.02.06, 22:00
      byc moze nie ma to zadnego zwiazku z Twoja sytuacja ale slyszalem o kilu
      przypadkach facetow, ktorzy wydawali sie byc przykladnymi mezami i ojcami, a
      potem nagle zona nakrywala takiego przykladnego meza w lozku z facetem. kiedys
      w radio slyszalem nawet o historji, gdzie koles nie mial gdzie sie wyprowadzic
      i zamieszkal ze swoim przyjacielem pod jednym dachem z byla zona i ich
      wspolnymi dziecmi.

      nie dziwie Ci sie, ze zaczynasz tracic zaufanie i na Twoim miejscu bacznie bym
      go obserwowal bo nawet jesli nie jest gejem a pokatnie rozmawia tylko z
      podszywajaca sie pod faceta panienka, to cos jest nie tak, skoro nie pozwala
      zebys zobaczyla o czym oni tam tak pisza. a ze stara sie obrocic wszystko w
      zart to naturnalne - wie, ze jest nie w porzadku wzgeldem Ciebie i po prostu
      przyjmuje taka strategie obrony.
      • emi452 Re: Tracę zaufanie.... 24.02.06, 08:27
        No cóż...znowu rozmawialiśmy i stwierdził, że robi to z przekory bo nie lubi
        jak ktoś stoi za jego plecami. Ale zaznaczam ,że tego nie rozumiem, bo nigdy
        wcześniej nie interesowało mnie co pisze. Dopiero teraz mam
        wątpliwości.Chciałabym mu wierzyć... Może jestem naiwna ale naprawdę nie sądzę
        żeby był homo. Chcę żyć normalnie bez żadnych podejrzeń, jak dawniej. Spróbuję
        znowu. Mam nadzieję, że nic już więcej podobnego mnie nie zaniepokoi. Dziękuję,
        że mnie wysłuchaliście. Pozdrawiam serdecznie
    • patama Re: Tracę zaufanie.... 24.02.06, 18:39
      może to nie jest ok ale przeszukaj jego kom i komórkę moim zdaniem coś kręci do
      kolegi nie pisze się słów "kocham" a faceci z reguły nie są tak tajemnixczy jak
      kobiety
      ja też nie lubię gdy ktoś patrzy na to co piszę ale piszę na forum a nie do
      jednej wybranej osoby w tajemnicy przed mężem
      rozmawiam na tlenie np. ale nie ma tam nic takiego co by mogło zaskoczyć mojego
      meża
      człowiek uczciwy o czystych zamiarach nie ma nic do ukrycia - taka jest prawda
      • shilla01 Re: Tracę zaufanie.... 24.02.06, 21:11
        dokładnie, ja też nie lubię jak stoi nade mną i czyta co pisze , ale kiedy
        wychodze z domu ma dostęp do mojego komputera i mógłby pzreczytać wszystko co
        chce . Gdybym miała coś do ukrycia załozyłabym hasło , którego na pewno ne
        rozszyfruje. ITD. Najgorsze jest to , ze kobieta wyczuwa kiedy facet kręci.
        Niestety dlatego, że skoro to wyczułaś tzn , ze kręci :((
    • morphea1 Re: Tracę zaufanie.... 24.02.06, 23:13
      a nie mozesz przejzec historię na gg? Bedziesz wiedziała na czym stoisz i juz!
      • emi452 Re: Tracę zaufanie.... 27.02.06, 09:18
        Nie znam hasła........ A jakoś nie mam ochoty siedzieć i kombinować różnych
        możliwości. Każde z nas ma swoje i nigdy jakoś nie interesowało mnie to. A
        szkoda gadać...
        • noblondich Re: Tracę zaufanie.... 28.02.06, 15:51
          Mam te same zdanie co Styska5.
          Nie raz słyszałam,że ludzie tak robią.Wpisują inne imie w telefonie.
          Myślę,że to jednak jakaś kobieta.
    • patama Re: Tracę zaufanie.... 02.03.06, 21:31
      mam nadzieję, ze wszytko u ciebie ok.....
      • emi452 Re: Tracę zaufanie.... 03.03.06, 08:36
        Chyba tak..."Rozeszło się po kościach". Nawet komputera przez ostatni czas nie
        włączał w domu. I podał mi swoje hasła...Może jestem naiwna ale chwilowo czuję
        się uspokojona. Dzięki za troskę. Pozdrawiam serdecznie
        • aureliana Re: Tracę zaufanie.... 03.03.06, 16:50
          a widzialas film 'tajemnica brokeback mountain'? jesli nie; to koniecznie zobacz.
Pełna wersja