moje refleksje na temat tego forum

24.02.06, 09:58
jestem młodą mężatką i lubię to forum, ale ostatnio zaczyna mnie ono
przytłaczać. ciągle posty o problemach: z mężem, z teściami i wszelkie inne.
brakuje mi spraw lżejszego kalibru, bardziej optymistycznych. oczywiście,
każdy ma prawo pisać o czym chce, żalić się, prosić o radę. ale można też
pisać o tym co nas cieszy, tylko zauważyłam po sobie, że o miłych drobiazgach
nie chce mi się pisać.
więc może ja zacznę optymistycznie: u mnie za oknem piękne słońce i mróz
(niestety, bo ubrałam się dzisiaj tak, że zmarzłam- od ostatniej odwilży
zmieniłam garderobę na bardziej wiosenną). uwielbiam słońce.
być może już niedługo będę mogła się z Wami podzielić moim i męża szczęściem,
ale na razie nie chcę zapeszać.
a w ogóle to mam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny nasze humory się
poprawią i znajdzie to odzwierciedlenie na forum. na mnie wiosna zawsze
działa bardzo pozytywnie, więc aby do wiosny :)
    • madziaaaa Re: moje refleksje na temat tego forum 24.02.06, 10:23
      no i dobrze, niech dziewczyny piszą, jak muszą się wyżalić.przecież jak mają
      fajne newsy, toteż piszą. ja jeste po ślubie 4 lata, jest fajowo, przed ślubem
      byliśmy razem 7 lat, pół roku razem mieszkaliśmy. kryzys przyszedł jak pojawiło
      się dziecko, bo doszło zmęczenie, nowe obowiązki, ale szybko daliśmy sobie z
      tym radę, bo się po prostu kochamy.
      dziewczyny piszcie o wszystkim, to pomaga.
    • bacha1979 Re: moje refleksje na temat tego forum 24.02.06, 11:12
      Ja tez się czasem dołuje jak czytam to forum. Mło jest watków optymistycznych.
      Ale ja to nawet rozumiem. Nie umiem sie chwalić jak jest super i oki. Woel
      ponarzekać, choć podobno nie jestem marudą.
Pełna wersja