Jaka kolejnosc na zaproszeniu?

26.02.06, 13:07
Dziewczyny, jest na to jakas regula?
Moj chlopak byl swiadkiem swojego brata na slubie. Dostal zaproszenie na ten
slub, na ktorym zostal wymieniony on z imienia i nazwiska, oraz ja z imienia
i nazwiska. Ostatnio dostalismy zaproszenie na chrzciny dziecka tegoz brata,
na ktorym to zaproszeniu znow byl wymieniony najpierw moj chlopak a potem
dopiero ja. Tak mi sie dziwnie zrobilo, bo jestesmy razem juz pare lat
(dluzej niz brat z bratowa), a zawsze wymienia sie mnie dopiero w drugiej
kolejnosci. Rozumiem, ze nie nalezac do rodziny jestem formalnie obca osoba,
ale w takim razie, czy nie powinnam dostac osobnego zaproszenia?
Moj chlopak uwaza, ze nie mam racji, ze prawidlowo on zostaje wymieniony na
pierwszym miejscu, bo jest swiadkiem lub ojcem chrzestnym, a ja tylko osoba
towarzyszaca (to "tylko" zostaje zawsze zaakcentowane). Argument, ze nie
naleze do rodziny nie ma tu znaczenia, chodzi tylko o "funkcje".

Wiec jak to jest? Hania

PS czy zatem wg tej logiki, ja na swoj slub lub chrzest mam zapraszac
najpierw szwagra i z nim bratowa, bo to szwagier bedzie swiadkiem i ojcem
chrzestnym?
    • olenka7958 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 13:29
      Kobieta powinna byc wymieniona jako pierwsza, czy to "rodzina" czy "osoba
      towarzyszaca" osoby z rodziny, przynajmniej takie sazasady, jesli wiemy z kim
      przyjdzie ktos z zaproszonych. Jesli zapraszamy "rodzine", powiedzmy brata i
      nie wiemy kogo zabierze, wtedy zapraszamy go z osoba towarzyszaca bez
      wymieniania. Wiesz, sa zasady, ktore sa przyjete, a to ze ktos ich nie
      przestrzega....cos, moze nie wie ze tak jest, a moze chce podkreslic ze krewny
      jest wazniejszy:(
    • 18_lipcowa Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 13:30
      Nie rozumiesz prostych spraw.
      Brat jest pierwszy bo jest z rodziny. Potem dopiero jego
      partnerka/kolezanka/dziewczyna.
      Ba wiele ludzi pisze na zaproszeniu imię i nazwisko tej osoby bliższej czyli ew
      bratu czy siostrze, a potem "z osobą towarzyszącą" nie wymienianią z imienia i
      nazwiska.

      Ja sie nie dziwie, ja tez na swoje imprezy najpierw wpisywalabym brata a potem
      ewentualną i aktualną pannę...
      • hanulka80 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 14:41
        > Ja sie nie dziwie, ja tez na swoje imprezy najpierw wpisywalabym brata a
        potem
        > ewentualną i aktualną pannę...

        No ja nie jestem "aktualna panna"... Jestesmy ze soba sporo dluzej, niz brat z
        bratowa.
        Skoro twoj brat miewa panny "ewentualnie", to po co je dopisywac na
        zaproszeniu? Dac jej osobne i koniec. Za pare lat w domu bedzie sie walalo
        kilka takich zaproszen, kazde z inna panna, i wtedy najaktualniejsza panna/zona
        moze sie poczuc niemilo.
        Ja nie oczekuje, ze bede wpisywana jako pierwsza, ale wolalabym osobne
        zaproszenie. Albo zadne. Bratowa byla wpisywana pierwsza jeszcze kiedy bratowa
        nie byla. Gorsza jestem czy jak?
        Ale skoro takie sa reguly, to bratowa mojego chlopaka tez zawsze bedzie na
        drugim miejscu na naszych zaproszeniach, bo swiadkiem moim nie bedzie i matka
        chrzestna naszych dzieci tez nie.
        • kleo1 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 14:47
          ale to normalne wydaje mi się, brat jest najpierw wpisany, u nas jest tak, że
          jak idziemy do pray i ja mówię, to mówię do niej i do niego, mąż mówi że do
          niego i do niej, tak to jest, kobieta wymienia najpierw kobitkę, facet - faceta
        • metnia Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 19:02
          no i co z tego, ze dluzej, jak mniej powaznie? bo widac w jego rodzinie powazny zwiazek to zaobraczkowany. wiec ty jestes "jedna z wielu". a to, ze twoj facet podkresla ze ty jestes "tylko " to swinstwo. chyba za maz za niego nie wyjdziesz.
        • kiecha3 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 27.02.06, 08:59
          Ale skoro takie sa reguly, to bratowa mojego chlopaka tez zawsze bedzie na
          > drugim miejscu na naszych zaproszeniach, bo swiadkiem moim nie bedzie i matka
          > chrzestna naszych dzieci tez nie.

          zwyczajnie jesteś zazdrosna... i głupiutka do tego..
          ukuło cię to że cię napisali druga... za facetem.. hihihiii to co lepiej by było
          żebuy napisali z osobą towarzyszącą???
          Chyba jeszcze jesteś młodziutka i agresywnie nastawiona do świata i ludzi... bo
          chcesz walczyć ich własną bronią, nie zauważając przy tym że sama przegrywasz
          jednocześnie.. "zniżając sie " do ich poziomu...
          dziewczynko..trochę wyrozumiałości... moze oni zwyczajnie nie zastanowili się
          nad tym.. po prostu wpisali brata jako gościa głównego ( świadka, chrzestnego,
          etc.)a ciebie jako koło u wozu...
    • annb są reguły 26.02.06, 14:53
      pani zawsze pierwsza
      nawet jesli kogoś to uwiera i poniewiera
      • kleo1 Re: są reguły 26.02.06, 15:05
        niestety nie wszyscy się znają, teraz odchodzi sie od tych regół, kobiety chcą
        być niezależne, to już nie sa pierwsze ani w drzwiach ani na zaproszeniach...
        • annb to ja wybieram 26.02.06, 17:09
          świat z regułami
          jest "przyjaźniejszy" użytkownikowi
    • evelisia Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 17:17
      Pierdoły..czepiasz się..Oddzielne zaproszenie? Co jeszcze byś chciała
      dziewuszko? Ja bym też najpierw napisała osobę, która jest mi bliższa mimo że
      to wbrew regułom..
      • hanulka80 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 17:39
        Jejku pytam sie, bo mnie to po prostu interesuje. Jest cos takiego savoire-
        vivre. I ciekawa bylam jak inne dziewczyny to widza. Jesli cie drazni moj post,
        to nie czytaj.
        No a poza tym mam troche za duzo wolnego czasu.

        >>>Ja bym też najpierw napisała osobę, która jest mi bliższa mimo że
        > to wbrew regułom..

        To po co sa reguly? To od dzis moge jezdzic po Polsce lewa strona ulicy, bo
        jest mi to "blizsze" (jesli wychowalam sie w Anglii).
        • kleo1 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 19:49
          hanulka80 napisała:


          > To po co sa reguly? To od dzis moge jezdzic po Polsce lewa strona ulicy, bo
          > jest mi to "blizsze" (jesli wychowalam sie w Anglii).

          ale by Cie chłopy obrzuciły błotem
          oni ogólnie uważają, że baba to się nie nadaje na kierowcę, ale to temat na
          inny wątek :)
        • marzenka0727 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 26.02.06, 20:18
          moim zdaniem najpierw powinna być kobieta,potem facet,
        • evelisia Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 27.02.06, 08:03
          > To po co sa reguly? To od dzis moge jezdzic po Polsce lewa strona ulicy, bo
          > jest mi to "blizsze" (jesli wychowalam sie w Anglii).

          Trochę głupie porównanie - to są dwie kompletnie inne sytuacje.
          Po prostu dziwie się, że aż tak bardzo Ci to przeszkadza że musiałaś założyć
          wątek w tej sprawie. Potem niektóre się dziwią, że facet ma kochankę. Nic
          dziwnego jak własna baba obraża się o takie pierdoły. Jestem druga na
          zaproszeniu i już gul śmiga , foch z dąsem. Super. Oby wszyscy mieli tylko
          takie problemy. Pozdrawiam
        • annubis74 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 27.02.06, 10:58
          Właśnie jesteśmy na etapie myślenia o zaproszeniach i tym kogo jak i z kim,
          więc korzystając ze swojej znajomości savoir-vivre'u też wpisałabym Ciebie jako
          drugą osobę na zaproszeniu - Twój facet jako świadek na slubie czy chrzestny
          jest "ważniejszym" gościem, a poza tym Ty występujesz tu jako osoba
          towarzyszaca - niezależnie od długości Waszego związku.
    • nchyb stwarzanie problemów 27.02.06, 10:33
      Jak człowiek nie ma problemów, to sam je sobie stworzy - przykład - patrz
      autorka wątku...

      No i9 co z tego, ze zazwyczaj kobiete się wpisuje pierwszą. A w języku polskim
      imię jest przed nazwiskiem, a wiele osób i tak wpisuje pierwsze nazwisko. I czy
      komuś z tego powodu krzywda wielka się dzieje...
      No nie wpisali Cię pierwszej, nie dali osobnego zaproszenia. zdarza się, ale
      czy przez to mniej kochasz swojego chłopaka? Nie, no to przestań strugać
      chłopakowi kołki, bo go szlag tafi i Cię w końcu na mniej marudną wymieni...

      I jak nie miałaś problemów, tak sama sobie je stworzysz...
      A tego Ci nie życzę. Więc wrzuc na luz, za zaproszenie podziękuj, wybierz się
      na miejsce i baw się z chłopakiem dobrze i mu więcej nie truj.
      • ilekobietamalat Re: stwarzanie problemów 27.02.06, 10:48
        dziewczna sie zastanawia po prostu jak to jest. wiec powinno sie ja uswiadomic,
        a nie krzyczec ze ja chlopak zostawi.
        to jest tak ze kobieta powinna byc na zaproszeniu najpierw. jesli unali ze twoj
        facet jest wazniejszy,to powinno byc twoj chlopak z osoba towarzyszaca. jesli
        uznaliby ze pisanie o tobie jako osobie towarzyszacej jest niegrzeczne bo dlugo
        sie znacie,ale mimo to brata chcieli by na pierwszym miejscu,to tobie powinni
        wyslac osobne zaproszenie.
        takie sa podstawy dobrego wychowania, i nie ma co sie zaslaniac tym ze brat
        wazniejszy czy nie, i nie mysleli.
        • nchyb Re: stwarzanie problemów 27.02.06, 12:00
          a kto na nią krzyczy? Jedynie przedstawiam możliwości takiego stwarzania
          problemów tam, gdzie ich nie ma...
      • hanulka80 Re: stwarzanie problemów 27.02.06, 12:29
        Dziewczyny czemu wy takie nerowowe jestescie? Dlaczego mi albo nie odpowiecie
        na moje pytanie, albo ominiecie moj watek, jesli wydaje sie wam glupi?
        Nie stwarzam sobie problemow, nigdzie nie napisalam, ze jest to dla mnie
        problem, ani ze dzieje mi sie z tego powodu krzywda. PO PROSTU MNIE TO BARDZO
        CIEKAWILO. Ale widze ze zle forum wybralam.
        I faktycznie nie mam innych problemow, jestem zdrowa i zadowolona z zycia,
        niczego mi nie brakuje, szczegolnie pieniedzy. Wiec moze dlatego moj rzekomy
        problem wydaje sie niektorym tak infantylny.
        A! I dziekuje za znaczne odmlodzenie mnie! :)
        Pozdrawiam i wiecej luzu zycze. Ja sie pytam o jakies glupie wypisywanie
        zaproszen a dowiaduje sie, ze jestem niedojrzala, smarkata i do tego z dziwnymi
        problemami...
        Dokad ten swiat zmierza...
        • annb ja bardzo przepraszam 27.02.06, 12:35
          hanulka80 ale ja jestem miła
          i odpowiedziałam wyżej

          pani zawsze pierwsza
          • hanulka80 Re: ja bardzo przepraszam 27.02.06, 13:00
            Dzieki dziewczyny :))
            Nie chcialam nikogo urazic, kazdy w koncu i tak robi tak jak uwaza.
            Tylko mi przykro, ze niektorzy od razu atakuja i wyzywaja od smarkul z
            problemami, a to przeciez o glupstwo chodzilo. Co za roznica kto jest pierwszy
            na zaproszeniu? Chcialam tylko znac jakies "oficjalne etykiety".
            W ostatnim poscie chodzilo mi tylko o to, zeby sie tak nie denerwowac nawzajem,
            nie wyzywac. Niektorzy musza chyba odreagowac, ale dlaczego od razu obrazac
            innych. Nie dosc juz zlosci i zawisci wokol nas?
            Pozdrawiam i zycze mimo wszystko mniej stresujacego tygodnia :)
            • nchyb Re: ja bardzo przepraszam 27.02.06, 14:21
              Słoneczko, nie tak nerwowo.

              Ogólnie przyjęło się, że kobietę wpisujemy jako pierwszą, ale w dyplomacji
              istnieje równeiż coś takiego, jak wpisanie głownej zaproszonej osoby, do której
              dopisuje się osobę towarzyszącą...

              Niestety, nie ma żadnego skodyfikowanego zapisu dotyczącego zaproszeń
              dziewczyny brata na chrzest córki siostry tegoż brata...

              Dlatego nie warto się złościć, unosić i wyzywać innych od nerwusów, co to chcą
              się na biednych dziewczynach wyżyć.

              Po prostu, taknaprawdę obie wersje są poprawne, jedna grzeczniejsza dla
              dziewczyny, druga skałaniająca się w kierunku brata. Więc nie ma o co kruszyć
              kopii

              > nie wyzywac. Niektorzy musza chyba odreagowac, ale dlaczego od razu obrazac
              > innych. Nie dosc juz zlosci i zawisci wokol nas?
              Kto i gdzie Ciebie tak obraził?

              Również życzę miłego dnia, jak na razie tydzień nie zdążył mnie jeszcze
              zestresować... :-)
        • ilekobietamalat Re: stwarzanie problemów 27.02.06, 12:50
          tez jetsem mila, i tez odpowiedzialam.calkiem wyczerpujaco chyba z reszta;)
        • judith79 Re: stwarzanie problemów 28.02.06, 13:37
          > I faktycznie nie mam innych problemow, jestem zdrowa i zadowolona z zycia,
          > niczego mi nie brakuje, szczegolnie pieniedzy- czegos ci jednak brakuje to
          cos nazywa sie godnosc i po trosze tez rozumku brakuje:) z takimi problemami to
          do do biblioteki (savoir vivre to nie jest takie dziwo coby sie o tym
          przeczytac nie dalo)
          • ewadorra Re: stwarzanie problemów 28.02.06, 20:01
            judith79 napisała:

            > > I faktycznie nie mam innych problemow, jestem zdrowa i zadowolona z zycia
            > ,> > niczego mi nie brakuje, szczegolnie pieniedzy- czegos ci jednak brakuje t
            > o cos nazywa sie godnosc i po trosze tez rozumku brakuje:) z takimi problemami
            to do do biblioteki (savoir vivre to nie jest takie dziwo coby sie o tym
            > przeczytac nie dalo


            Jezu kobiety, zejdzcie z dziewczyny! Ona sie was o cos pyta a wy z jakas
            godnoscia wyjezdzacie. A te co meza zdradzaja, grzebia po osobistych rzeczach,
            podejrzewaja o zdrade, nienawidza tesciowej, nie umieja sie z nia ogadac, itd.
            to sa normalne??? Po to chyba forum, zeby sie spytac, nie? To niech te zdradzane
            ida sobie do psychologa, a nie radza sie na forum. W koncu godnosc trzeba miec.
            I rozumek.

            • judith79 Re: stwarzanie problemów 06.03.06, 10:07
              Ewadorra wybacz ale po pierwsze tu wyczyta czyjes widzimisie a nie przyjete
              zasady to po pierwsze (a chyba wlasnie zasadami jest zainteresowana) po drugie
              to jesli ktos przy odpieraniu zarzutow (albo poprostu zlosliwosci) posilkuje
              sie "argumentem" , ze niczego a szczegulnie kasy mu nie brakuje to dla mnie
              jest glupota i zenada.
              • ewadorra Re: stwarzanie problemów 06.03.06, 13:41
                judith79 napisala:

                > Ewadorra wybacz ale po pierwsze tu wyczyta czyjes widzimisie a nie przyjete
                > zasady to po pierwsze (a chyba wlasnie zasadami jest zainteresowana) po drugie
                > to jesli ktos przy odpieraniu zarzutow (albo poprostu zlosliwosci) posilkuje
                > sie "argumentem" , ze niczego a szczegulnie kasy mu nie brakuje to dla mnie
                > jest glupota i zenada.


                Judith, z tymi pieniedzmi to chyba byla jej odpowiedz na zarzut, ze nie ma
                innych problemow i dlatego zajmuja ja takie rzeczy, niektorych zdaniem bzdurne.
                Broni sie jak moze. Swoja droga szczesciara ;)

                A zaproszenie powinnas Hanulka dostac osobne, ze swoim imieniem i nazwiskiem.
                Nie nalezac formalnie do rodziny, jestes obca osoba i wystepujesz "solo".
                Chlopak tez dostaje swoje zaproszenie, albo wspolne z rodzicami. Po slubie
                awansujesz i bedziesz wpisywana na jedno zaproszenie z mezem.
    • viinga Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 27.02.06, 11:07
      Nie jesteście małzeństwem, a w niektórych rodzinach jest to bardzo ważne.
      Szwgier miał wybór, mogł napisać imie i nazwisko twojego chłopaka z os. tow.,
      ale nie chciał cię zapewne urazić i wpisł Twoje imie i nazwisko.
      Zeby nie było problemów to ja zawsze wypisywałam zaproszenia z os tow., chyba
      ze dane osoby żyją w konkubinacie, wówczs wyminiałam obie osoby, raczej kobietę
      pierwszą
      • hanulka80 jeszcze tak na marginesie 27.02.06, 15:00
        To tak jeszcze na marginesie... To nie szwagier, a jego zona zawsze wypisuje
        wszelkie zaproszenia, kartki,itp. wg swojego wlasnego zdania. Zawsze ona i jej
        rodzice tam dyktuja warunki, on sie chyba musi dostosowac. Dlatego tez zadalam
        pytanie na damskim forum, bo facetom jak sadze jest to obojetne.
        • kiecha3 Re: jeszcze tak na marginesie 27.02.06, 18:52
          a moze trzeba by sie zapytać ( teraz jak już wiesz jak być powinno) samej
          szwagierki???? Czy zrobiła to z premedytacją??? czy tak ot.. napisało jej się...

          mnie zawsze denerwowała w ludziach taka zawiść o szczegóły...

          "ja zawsze byłem drugi"
    • caysee Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 28.02.06, 20:55
      Wedlug mnie przywiazujesz do tego zbyt duza wage, nie przejmuj sie tak. Tak na
      chlopska logike to sa powody, zeby to jego zapisac jako piewszego:
      1. to on odgrywa na tym slubie/chrzcie jakas wazna role, a nie ty
      2. to on jest rodzina dla zapraszajacych, a nie ty
      I dlatego, nie znajac sie na zasadach s-v, mozna wysunac sobie wniosek, ze to
      jego bardziej wypada napisac na pierwszym miejscu. Prawde mowiac, to ja sama bym
      tak chyba zrobila. Jesli zas chodzi o twoje pytanie postawione na koncu - mysle,
      ze tak, chociaz wszystko zalezy od ciebie:)
    • ares1976 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 05.03.06, 21:57
      To oczywiste - brat jest pierwszy na zaproszeniu, bo jest z rodziny, Ty jeszcze do rodziny nie należysz, jesteś jeszcze tylko dziewczyną :-) Gdybyś była żoną - to co innego.

      • ares1976 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 05.03.06, 22:05
        No chyba że wolisz aby napisali dodatek "wraz z osobą towarzyszącą" - to dopiero byś się obraziła.
    • misiaczyca1 Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 06.03.06, 14:53
      ja piszec pierwszego na zaproszeniu z rodziny.
      jak małzeństwo to pierwsza kobieta(to jest dla mnie jane jak słonce)
      jak jakas kuzynka,która ma "chłopaka-kolege" to z os.towarzysz.
      jego brat ma narzeczona to bedzie on i potem ona po imieniu i nazwisku.bo sa
      juz długo razem
      mamy znajomych gdzie nie sa małzeństwiem to najpierw ona potem on.mimo,ze jego
      znamy odrobine dłuzej.
    • abetta Re: Jaka kolejnosc na zaproszeniu? 06.03.06, 22:35
      ja ciebie doskonale rozumiem- z tą różnicą , że ja otrzymywałam zaproszenia od
      rodziny (już męża) np. na ślub, w którym wymieniano mojego męża z imienia i
      nazwiska (oczywiście na pierwszym miejscu) oraz ja-w postaci inicjału-
      na komunię chrzesnicy mojego męża zostałam umieszczona również jako druga.
      Na początku też mnie to irytowało-dla mnie to oznaka totalnej kołtunerii.
      Ale swojego czasu wpładłam na podobny pomysł-kartki z pozdrowieniami z wakacji
      również adresuję tak by było imię i nazwisko faceta oraz inicjał (malutki
      zresztą) żony, za rok kumunia u mnie-wszyscy dostaną zaproszenia w
      takiej "rodzinnej" konwencji, o ile teściowie nie jeszcze nie zrozumieli tego
      jeszcze to w przypadku siostry meża chyba zadziałało-duma została urazona
      trafnie i teraz otrzymujemy kartki, gdzie adresatem jest najpierw moja córka,
      pózniej ja i na końcu mój mąż-a jej brat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja