miss_migotka
27.02.06, 20:27
witajcie, właściwie to tylko tak z ciekawości zajrzałam do Was, na razie
częściej bywam na forum Ślub ale niedługo dołączę do Waszego grona więc
postanowiłam poczytać parę wątków. I cóż widzę: smutno tu u Was, każdy wątek
to dramat, zawód, czasem aż nienawiść... czy naprawdę aż tak ciężko jest być
młodą mężatką?
nie zrozumcie mnie źle, ja tylko trochę zaskoczona jestem, nie chcę nikogo urazić.
ale wydawało mi się że tu zobaczę raczej posty typu "powymieniajmy się
przepisikami", "jak sobie nawzajem robimy dobrze z mężusiem", "jakie wielkie
plany mamy na przyszłość", "jak strasznie się kochamy i jest tak słodko że aż
mdli" itd...
na forum ślubnym wszystkie są wniebowzięte póki co, zakochane, pełne radości,
optymizmu, romantyzmu, robią wielkie plany, nie mogą się doczekać jak to
pięknie będzie być w końcu żoną.... oczywiście zdarzają się też dramaty i
wtedy wszyscy pomagają, ale ogólny nastrój jest bardzo radosny.
a przecież Wy wszystkie też przeżywałyście te same uniesienia co my teraz (i
to całkiem niedawno, biorąc pod uwagę nazwę tego forum)...
czy aż tak życie się zmienia po ślubie????