pucek77
04.03.06, 09:19
Dziewczyny, nie mogę sama jakoś podjąć decyzji - otóż, pokazałam mojemu
szefowi interesujace mnie studia podyplomowe pasujace do mojej pracy,
zainteresowań. Szefowi studia się spodobały, powiedział ze firma mi je opłaci.
I tu jest problem mimo że na to nie wygląda... Otóż kilka miesięcy temu
zaczęłam zbierać materiały do doktoratu, mój mąż nalega i popiera pisania dr,
ale ja jestem chwilowo jakoś zblokowana...jakoś nie mogę się zebrać. NIe
chciałabym aby było tak, że ani doktoratu ani studiów za ktore nie muszę
płacić (a kosztują 7tys). Mam takie dziwne wyrzuty sumienia, poczucie że
zawiodę męża, siebie, promotor... z drugiej strony wiem, że nie chce sobie
doktoratu odpuścić i w głębi duszy mam nadzieję że studiowanie pomoze mi się
zmobilizować bo wrócę do trybu uczenia. Acha - studia trwają tylko dwa
semestry. Co byście zrobiły? dodam ze mam 29 lat i myslę ze za rok, dwa to
dzidziuś się pewnie pojawi...