w...a mnie rodzina męża..

12.03.06, 23:58
po prostu nie lubię ich (jego matki, ojca, brata, ciotek)-temat byłby
skończony gdyby mój mąz przy byle okaji nie przedstawiał ich w samich
superlatywach-dla obcych takie informacje mogą wzbudzić podziw a ja znam ich
od 15 lat. Im bardziej mój mąż się nimi zachwyca tym większą budzi we mnie
agresję jego "ślepota"-dziewczyny, czy któraś też przezywa podobne "katusze" ?
acha-nie piszcie mi proszę, że w końcu to ja powinnam się dostosować i
uwierzyć w ich nadzwyczajność
    • sweet_pea Re: w...a mnie rodzina męża.. 13.03.06, 00:13
      abetta napisała:
      > Im bardziej mój mąż się nimi zachwyca tym większą budzi we mnie
      > agresję jego "ślepota"

      przecież to jest jego rodzina, chyba nie dziwne że wyraża się o nich
      pozytywnie? dlaczego to wzbudza twoją agresję?

      > acha-nie piszcie mi proszę, że w końcu to ja powinnam się dostosować i
      > uwierzyć w ich nadzwyczajność

      nie musisz wierzyć w ich nadzywczajność, nie musisz ich nawet lubić ale
      powinnaś ich tolerować i chociaż zachowywać się wobec nich przywoicie, tym
      bardziej że ci nic nie zrobili, a ty "po prostu" ich nie lubisz.
      • horpyna4 Re: w...a mnie rodzina męża.. 13.03.06, 11:02
        A przed ślubem też się tak zachowywał? I nie przeszkadzało Ci to? No to teraz
        przynajmniej puszczaj te gadki mimo uszu. Wcale nie musisz uwierzyć w
        nadzwyczajność rodziny męża, wystarczy tolerować.
        • leon992 Re: w...a mnie rodzina męża.. 13.03.06, 11:31
          A ja cie doskonale rozumiem ponieważ mam to samo.Jedyny powód kłótni w naszym
          małżeństwie to jego rodzina ale to już chyba tak zostanie.On zapatrzony w
          swoich jak małpa w banana i nie widzi jak ci ludzie się zachowują i jak go
          traktują.Jak chcesz to napisz na priv.
          • miska77 Re: w...a mnie rodzina męża.. 13.03.06, 14:38
            I ja tez Was doskonale rozumiem :-)
          • annubis74 Re: w...a mnie rodzina męża.. 16.03.06, 08:29
            też niestety rozumiem:(((
            Mój mężczyzna każde działanie swojej rodziny, nawet mocno niesympatyczne wobec
            mnie, czy nas obojga, próbuje tłumaczyć bardzo pokrętnie i zawsze na ich
            korzyść - ale mam wrażenie, że może wstydzi sie ich zachowania i dlatego ich
            broni. Ale wkurza mnie, kiedy ich wtykane nosa w nie swoje sprawy interpretuje
            jako troskę o nasze dobro:) koń by się uśmiał
    • bacha1979 Re: w...a mnie rodzina męża.. 16.03.06, 08:57
      Powiedz czy Ty swoją Rodzinę stawiasz w złym swietle??
    • ilekobietamalat Re: w...a mnie rodzina męża.. 16.03.06, 10:18
      oj rozumiem doskonale.. tylko ze moj to jeszcze nie maz.. wiec moj kontakt z
      tymi ludzmi jest na szczescie ograniczony.. ale cholera mnie bierze jak widze
      czasami jak go traktuja, on sie tym niby nie przejmuje.a mi jest przykro..
      • orientalnax Re: w...a mnie rodzina męża.. 16.03.06, 10:58
        Nie rozumiem,to jak jego własna rodzina go traktuje,przecież to jego ojciec i
        matka?
        • ilekobietamalat Re: w...a mnie rodzina męża.. 16.03.06, 11:27
          wiesz,rodzina to niestety tez ludzie i tez bywaja sfrustrowani.. coponiekotrzy
          bywaja w takim stanie cale zycie:/
Pełna wersja