sierotka_niemarysia
16.03.06, 11:49
Staralam sie dac wczoraj post ale nie udalo sie. Probuje jeszcze raz.....
Jestesmy 4 lata po slubie. Przez dwa lata bylo cudownie prawie pod kazdym
wzgledem. Mamy 2 letnia coreczke po ktorej doszlam do formy i odzyskalam
figure jak rowniez chec na seks. W sprawach lozkowych od poczatku bylo dobrze
ale jego podejscie do mnie zmienilo sie jakies 12 miesiecy temu.
Zaczelo sie od tego ze kupil mi komplet bielizny eortycznej, nawet mi sie ten
komplet podobal. Maz mowil ze go do kreci jak mnie tak widzi ubrana. Nie wiem
skad mial taki pomysl, ale wiem ze czasami oglada po kryjomu zdjecia kobiet
na necie, chociaz chyba nie czesto.
Po pierwszym komplecie bielizny kupil mi nastepne. W sumie osiem. Byly coraz
bardziej wyzywajce. Nie tylko pas, ponczochy, koronki ale rowniez rozne
wyciecia, otwory itp. Doszlo do tego ze w zasadzie nie chce sie kochac jak
tak sie nie ubiore, a ja czuje sie chyba ze on traktuje mnie jak zabawke albo
rzecz. Tego sie obawiam, chociaz widze ze go to bardzo kreci i w ogole przy
takich seesjach sie bardzo stara. Chociaz mezowi sie podobam , ja czuje ze
wygladam jak dziewczyna z agencji i mnie to krepuje. Z mama oczywiscie na
takie tematy nie moge porozmawiac.
Glupie teksty i zarty prosze sobie podarowac. Za rozsadne rady z gory
dziekuje.