kiciek78
24.03.06, 14:53
czesc dziewczyny,wiec tak, moj maz jak wam wiadomo, siedzi w Angli, a ja w
Polsce, moze jak wam tez wiadomo, przyszlo do nas pisemko z Inkaso ze
zalegamy podobno z platnoscia za ubezpieczenie za samochod i ze nam grozi
windykacja. Dowod wplaty u nabywcy, nabywca dowod wplaty zniszczyl.
Probowalam to znalezc na poczcie ale nie moga znalezc. Zwyczajnie sie boje ze
mi windykacja przyjdzie i zlupi skore.
Napisalam mu o tym moze ciut ostro ale napisalam . Dobrze super ostro ale ja
sie zwyczajnie krepuje takich sytuacji. Nie chodzi o to ze nie chche mu tego
zlaltwiac tylko mi jest glupio i sie boje.
Chcialam skasowac ta wiadomośc ale juz nie zdazylam. No i teraz on sie do
mnie nie podzywa a aj sie czuje jak osttania swinia