jak GO skłonić do rozmowy?

27.03.06, 00:50
Witam Was!
Być może poradzicie biednej "biednej" jak skłonić faceta do rozmowy.
Jego (nie ukrywam) trudny charakter znalam wczesniej ale jakos dogadywalismy
sie, ale teraz jest beznadziejnie.
To ciagle ja mowię i mówię,to są monologi,byc może właśnie za dużo mówię no
ale widocznie tak trzeba,gdyby łaskawie choć raz od razu odpowiedział na moje
pytanie to mniej bym gadala.
Mnie samą męczą juz te moje monologii a niestety w zwi.ązku dwojga ludzi to
do niczego nie prowadzi.
Zapewniał i zapewnia ze mnie kocha,ze liczy się tylko nasza rodzina ale juz
podejrzewam różne rzeczy skoro na żaden temat nie chce ze mną rozmawiać -
kiedyś tak nie było.
Pomóżcie mi jakos wybrnac z tej chorej sytuacji.
dzieki
    • ceglasta Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 01:48
      Czy mozesz powiedziec wiecej - jak to wyglada, ze on nie chce rozmawiac. Czy
      siedzi i slucha, ale wykreca sie jakimis glupimi stwierdzeniami zamiast
      konkretnych czy szczerych odpowiedzi? Czy moze olewa sluchanie i zajmuje sie
      czyms innym gdy ty probujesz do niego dotrzec? Czy mowi ze slucha albo tak sie
      zachowuje, ale ty widzisz ze jest inaczej? Czy...?
      Na czym polega jego "trudny charakter" - tylko ciezkosc w rozmowie? Czy on z
      kazdym w taki sposob postepuje? Czy ma przyjaciol, kolegow, kumpli, rodzine,
      ktorzy moga cos podobnego stwierdzic?
      Czy absolutnie kazdy temat, ktory poruszasz jest dla niego nieciekawy czy
      nieodpowiedni, niewlasciwy do rozmowy? Czy tylko te niektore - typu dzieci,
      slub, ew. wieksze zakupy mieszkanie, auto? Czy on sam inicjuje rozmowe z toba
      na jakies tematy, czy wszystko wychodzi z twojej strony?
      I juz ostatnie pytanie - czy ty masz jakies inne osoby z ktorymi mozesz
      pogadac, wygadac sie - w taki zdrowy sposob (w sensie obustronna rozmowa)?
      ceglasta
      • biedna Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 10:09
        czesc,dzieki za zainteresowanie i chec pomocy.
        Otoż jak ja mowie to on z reguły słucha tego,wiem o tym,chociaz zawsze zajmuje
        sie w tym czasie czyms innym.Albo robi cos na komputerze albo oglada tv ale
        wiem ze slucha,zawsze gdy mowie:musimy porozmawiac" to on odpowiada"nie
        teraz,innym razem" a tego innego razy nidgy nie ma.
        Z przyjaciolmi troche gorzej,bo przeprowadzilismy sie i jeszcze tak owych nie
        mamy zeby mozna bylo sie im zwierzyc.
        A rodzina no wiesz jak z nia bywa.
        Jego mama wie jaki on jest ale zawsze broni swojego synka.
        Wiec glownie problem polega na tym ze ja mowie,on slucha,wiem ze slucha tylko
        zadko odpowiada.No i jego najczestsze stwierdzenie"ze to ja zawsze mam jakies
        problemy" , a gadlula to ja jestem,wiem, ale sa sprawy i tematy o ktorych
        trzeba pogadac.
        Jezeli chodzi o zakupy typu auto to wlasnie ostatnio zrobil to sam,pokazal mi
        tylko kluczyki i stwierdzil ze kupil samochod,super zachowanie,od tego wlasnie
        sie zaczely moje gadania.
        Uwazam ze zyjac razem , razem tez decyduje sie o prawie wszytkim ale jak widac
        tak byc nie musi.
        • annb Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 10:12
          to twój mąz czy chłopak?
          • biedna Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 10:48
            formalnie nie jest moim mezem,ale jestesmy ze soba 6 lat i mamy 3 letniego
            synka, wiec moge go uwazac za meza.a nie jest nim z innych powodow.
            • annb Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 10:57
              biedna pytam i od razu się tłumaczę
              gdyby był formalnie twoim mężem nie mógłby nabyc samochodu bez twojej zgody
              no chyba ze to byłby stary rzęch zjedzony do połowy przez rdzę czyli za parę
              zeta
              niexle się ustawił
              on nic nie musi, rozmawiac,ustalac, nic
              przykro mi
    • piedor Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 16:18
      Czesc Biedna, Ja jestem w zwiazku od 5 lat. Od prawoe roku mieszkamy ze soba
      (bez slubu)i wychodza rozne niedomowienia. Ja nie jestem typem ktorego mozna
      sobie podporzadkowac ale wiem kiedy przestac mowic, kiedy pochwalic a kiedy
      delikatnie wytknac to co mnie denerwuje. Musze byc delikatna bo juz pare razy
      powiedzialam cos za mocno i sie obrazil. Ale zauwazylam ze im wiecej sie
      czepiam tym gorzej a znacznie wiecej moge wywalczyc kiedy witam go z usmiechem
      jak wraca po pracy, podkreslam jak jest dla mnie wazny. czasami faceci chac byc
      sami ze soba, wlaczyc telewizor i miec swiety spokoj. Ja na przyklad staram sie
      duzo rozmawiac z przyjaciolka i to mi pomaga sie wygadac. Tacy juz oni sa.
      • gwiazdeczka353 Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 19:11
        Muszę Ci powiedzieć, że jestem w identycznej sytuacji. Jedyną różnicą jest to,
        że wzięliśmy ślub i mamy 3 letnią córeczkę. A reszta- jakbym ja to napisała. Mam
        dość, nie wiem jak do niego dotrzeć, niby słucha a oczy wlepione w komputer albo
        telewizor. A mnie to aż roznosi i nakręcam się jeszcze bardziej. On potakuje ale
        to nic nie znaczy, za parę minut nawet nie pamięta z czym się zgodził. Jak go
        przyprę do muru to stwierdza, że bardzo nas kocha itd. Koszmar!!!
        • biedna Re: jak GO skłonić do rozmowy? 28.03.06, 00:23
          kurcze to smao jest u mnie.Na koniec "kocham was" - i to rozwala czlowieka.
          Ktos proponowal zamilknac - ja juz milcze tydzien i jak widac jest mu z tym
          dobrze.
          Ale sa do cholery sytuacje i sprawy o ktorych trzeba porozmawiac,przegadac
          je,ale po co niektorzy twierda ze sama sie rozwiaza - koszmar,jak tak dalej
          bedzie - to nie wiem co bedzie
          papapa
    • kalinazkalinowa Re: jak GO skłonić do rozmowy? 27.03.06, 19:29
      zamilknij :) to bedzie dla niego bolesne i newralgiczne przeżycie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja