judtytkat
28.03.06, 11:22
w naszym małżeństwie układa się bardzo dobrze, kochamy się, tworzymy silny
związek, ale... wiem jak bywa w życiu i niestety nie potrafię patrzeć na nasz
związek tylko przez różowe okulary. Przyznaję - lubię wiedziec co dzieje się
wokół mojego męża, trzymać rękę na pulsie - żeby nie było, że obsesyjnie.
Przerażają mnie napalone panny, które zrobią wszystko, żeby położyć rękę na
nieswojej "własności".
Niestety - ostatnio jedna taka panna uczepiła się "niby służbowo" mojego
męża, wydzwania z pierdołami, jest bardzo miła i uczynna - nawet wtedy gdy
jej uczynność jest do niczego nieprzydatna... Taka uczynna z niej "kumpela".
Co zrobić? Jak zadziałać, żeby dać jej do zrozumienia, żeby sobie
odpuściła "przyjaźnienie" z moim mężem???
Co zrobiłybyście na moim miejscu - tylko nie piszcie,że powinno się ufać (bo
ja ufam mężowi, ale nie napalonym pannom) Doradźcie słodką zemstę!
Pozdrawiam!