Jak uchronić męża przed napalonymi pannami???

28.03.06, 11:22
w naszym małżeństwie układa się bardzo dobrze, kochamy się, tworzymy silny
związek, ale... wiem jak bywa w życiu i niestety nie potrafię patrzeć na nasz
związek tylko przez różowe okulary. Przyznaję - lubię wiedziec co dzieje się
wokół mojego męża, trzymać rękę na pulsie - żeby nie było, że obsesyjnie.
Przerażają mnie napalone panny, które zrobią wszystko, żeby położyć rękę na
nieswojej "własności".
Niestety - ostatnio jedna taka panna uczepiła się "niby służbowo" mojego
męża, wydzwania z pierdołami, jest bardzo miła i uczynna - nawet wtedy gdy
jej uczynność jest do niczego nieprzydatna... Taka uczynna z niej "kumpela".
Co zrobić? Jak zadziałać, żeby dać jej do zrozumienia, żeby sobie
odpuściła "przyjaźnienie" z moim mężem???
Co zrobiłybyście na moim miejscu - tylko nie piszcie,że powinno się ufać (bo
ja ufam mężowi, ale nie napalonym pannom) Doradźcie słodką zemstę!
Pozdrawiam!
    • kiki-riki22 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 28.03.06, 11:26
      ja cie doskonale rozumiem
      ufamy swoim facetom ale nie tym wszystkim pannom na okolo.
      ja takie laski zapraszam do domu na obiad, albo ciasto. wtedy moze laska
      zrozumie ze ON nie jest wolny. a jak nie, to przynajmniej ja sie uspokajam, bo
      widze jak moj facet sie wobec niej zachowuje i nie mam pozniej probemow. spie
      spokojnie.
      • irlaaa Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 31.03.06, 12:58
        > ja takie laski zapraszam do domu na obiad, albo ciasto. wtedy moze laska
        > zrozumie ze ON nie jest wolny. a jak nie, to przynajmniej ja sie uspokajam, bo
        > widze jak moj facet sie wobec niej zachowuje i nie mam pozniej probemow. spie
        > spokojnie.


        i moim zdaniem to jest to bardzo dobre rozwiązanie! tez bym tak zrobiła!
    • annb a mąz nie moze 28.03.06, 11:29
      takiej pannie w stylu wujka staszka odpowiedziec?
      • judtytkat Re: a mąz nie moze 28.03.06, 11:35
        co oznacz: w stylu wujka staszka???
        Jestem ciekawa..
        • oxygen100 Re: a mąz nie moze 28.03.06, 12:29
          to znaczy tak powiedziec pannie spierdalaj by cieszyla sie na podroz:)
      • judith79 Re: a mąz nie moze 28.03.06, 11:47
        Annb a jak Ty sie z spotykasz z kims kogo Twoj chlop nie lubi to splawiasz
        znajomego w stylu wujka staszka? bo jak by mi kto kazal ze zwyklego widzimisie
        sie z kims nie zadawac to raczej jego bym obstaszkowala:P
        • annb Re: a mąz nie moze 28.03.06, 12:33
          judith79 ale to jest napalona panna
          rozumiesz
          jak widzi meża autorki to majtki przez głowę ;)

          • siedemgrzechow Re: a mąz nie moze 28.03.06, 12:46
            > jak widzi meża autorki to majtki przez głowę ;)
            tak, bo autorka nie potrafi obracac sie w lewo (albo w prawo nie pamietam):)
            tak co do panny autorki to warto zwrocic uwage na fakt, ze czestszym powodem
            zdrady jest to, ze zona jest durna i upierdliwa niz to, ze kolezanka z pracy
            jest mila:)
          • judith79 Re: a mąz nie moze 28.03.06, 12:51
            heh gdyby z powodu zazdrosci wspolmalzonka mowic kazdemu milemu
            wspolpracownikowi "spierdalaj" zycie bylo by bardzo monotonne, "spierdalaj"
            zamiast "dziendobry", "spierdalaj" zamiast "dzieki", "spierdalaj" zamiast "co
            robicie wieczorem/ w weekend, moze sie gdzies wybierzemy?":P choc moze mialo by
            to jeden zasadniczy plus- czlowiek zawsze by wiedzial co powiedziec.
            • annb judit ty nieczuła 28.03.06, 12:54
              ale tutaj zona cierpi
              tutaj zona spac nie moze
              o Boze
              judit
              badz człowiekiem
              • judith79 Re: judit ty nieczuła 28.03.06, 12:57
                hmm nie wiem co mam na to odpowiedziec, chyba jednak nie jestes doc mila:)
                • triss_merigold6 Re: judit ty nieczuła 28.03.06, 13:32
                  No, nie jestś dość miła. Za to jaka asertywna. PPP
    • mam_to_w_nosie Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 28.03.06, 12:26
      Uchronić męża czy siebie ;PPP ??
    • chiara76 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 28.03.06, 12:34
      judtytkat napisała:

      > w naszym małżeństwie układa się bardzo dobrze, kochamy się, tworzymy silny
      > związek, ale... wiem jak bywa w życiu i niestety nie potrafię patrzeć na nasz
      > związek tylko przez różowe okulary. Przyznaję - lubię wiedziec co dzieje się
      > wokół mojego męża, trzymać rękę na pulsie - żeby nie było, że obsesyjnie.
      > Przerażają mnie napalone panny, które zrobią wszystko, żeby położyć rękę na
      > nieswojej "własności".
      > Niestety - ostatnio jedna taka panna uczepiła się "niby służbowo" mojego
      > męża, wydzwania z pierdołami, jest bardzo miła i uczynna - nawet wtedy gdy
      > jej uczynność jest do niczego nieprzydatna... Taka uczynna z niej "kumpela".
      > Co zrobić? Jak zadziałać, żeby dać jej do zrozumienia, żeby sobie
      > odpuściła "przyjaźnienie" z moim mężem???
      > Co zrobiłybyście na moim miejscu - tylko nie piszcie,że powinno się ufać (bo
      > ja ufam mężowi, ale nie napalonym pannom) Doradźcie słodką zemstę!
      > Pozdrawiam!

      z tego, co Piszesz wynika, że akurat mężowi ona chyba zupełnie nie
      przeszkadza...
      • rodzynek1000 Porada 28.03.06, 14:21
        Po pierwsze - zrób mężowi coś takiego, żeby długo to wspominał ;o)
        Po drugie - poproś jakiegoś kolegę żeby powydzwaniał do Ciebie (mąż musi być o
        Ciebie zazdrosny)
        Broń Boże nie mów koleżance z pracy męża: "Spierdalaj!". Wyjdziesz na zazdrosną
        idiotkę i w dodatku zero klasy.
        Metoda sprawdzona i skuteczna w 100%, szczególnie "po pierwsze"
        • judtytkat Re: Porada 29.03.06, 09:43
          Rodzynku - dzięki za spostrzeżenia!!!
          Jaki mi pomysł podrzucisz żeby zrobić mężowi coś takiego, żeby długo to
          wspominał??? Jeśli chodzi o łóżko to od dłuższego czasu jest jak w niebie
          (myslę, że również dla mojego Męża). Chociaż ....mamy 2 letnie dziecko, więc na
          bardzo spontaniczne spotkania nie mamy co liczyć.
          • chicarica Re: Porada 29.03.06, 14:44
            Spal mu furę. Nie zapomni do końca życia ;)
    • kwiryna11 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 28.03.06, 18:24
      jak bedzie chciał-to zdradzi bez mrugniecia okiem nie licząc sie co ty na to, z
      twoimi uczuciami.
      Jeśli nie będzie pożądał innych kobiet wtedy jego oczy będą skupione na Tobie.
      Nie kazdy musi być jak mój mąż:-(
      • anula36 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 28.03.06, 20:54
        przykuc w piwnicy lancuchem- wtedy bedzie bezpieczny od napalonych panien.
        • woman-in-love Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 09:58
          pieknie wyglądac i wzbudzac pożądanie innych mężczyzn, zeby męza szlag
          trafiał :-)
          • judtytkat Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 10:27
            Też tak pomyślałam i od dłuższego czasu jestem konsekwentna - odkładam na
            boczny tor wyposażanie domu i dbam teraz o siebie, chodzę do kosmetyczki,
            zrzuciłam parę zbędnych kilogramów i bardziej seksownie się ubieram.
            Lepiej się czuję jak ładnie wyglądam i jestem wtedy lepsza dla swojego męża!
            • horpyna4 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 11:20
              No i tak trzymać!
            • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 11:23
              jesli naprawde wierzysz, ze dieta, kosmetyczka i papciami z puszkiem utrzymasz
              przy sobie faceta to naaaprawde musisz miec dobre samopoczucie. moze warto
              zainwestowac w rozumek?
              • chiara76 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 11:25
                judith79 napisała:

                > jesli naprawde wierzysz, ze dieta, kosmetyczka i papciami z puszkiem
                utrzymasz
                > przy sobie faceta to naaaprawde musisz miec dobre samopoczucie. moze warto
                > zainwestowac w rozumek?

                Judith, podejrzewam, że niektórzy naprawdę w to wierzą...
                • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:15
                  wiem, wiem generacja kosmo, kurde ze tez mie sie trafil chlop co lubi wielkie
                  bawelniane gacie i napala sie nawet jak kartofle obieram:P
                  • chiara76 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:34
                    judith79 napisała:

                    > wiem, wiem generacja kosmo, kurde ze tez mie sie trafil chlop co lubi wielkie
                    > bawelniane gacie i napala sie nawet jak kartofle obieram:P

                    to go przykuj do kaloryfera, żeby żadna napalona koleżanka się nim nie
                    zainteresowała;)
                    • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:36
                      eee kto by go tam chcial:P
                      • chiara76 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:40
                        judith79 napisała:

                        > eee kto by go tam chcial:P
                        \
                        jedna już chciała (Ty;), więc Wiesz, kto wie, kto wie...;))
                        • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 15:00
                          no wlasnie i moj przyklad powinien odstraszac:)
              • judtytkat Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 11:48
                Judith79 jakoś tak agresywnie i negatywnie jesteś do wszystkiego nastawiona!
                Uważam, że fajnie jest być atrakcyjną, zadbaną żoną, na którą mąż patrzy z
                ciągłym zainteresowaniem. Łatwo jest z upływem czasu popaść w rutynę i
                siedzieć wieczorem na kanapie obok męża w rozciągniętym dresie, w starych
                ciapciach - sorry, ale ... sama sobie dopowiedz dalszy ciąg historii.
                A JEŚLI SIĘ JUŻ TAK TYM "ROZUMKIEM" ZASŁANIASZ - TO JAKI MASZ POMYSŁ NA
                UTRZYMANIE TEGO PIĘKNEGO UCZUCIA W ZWIĄZKU - NAZYWANEGO MIŁOŚCIĄ??? BO CHYBA
                NIE ZAPRZECZYSZ, ŻE TRZEBA OĄ MIŁOŚĆ DBAĆ!
                • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:13
                  wybacz ale jezeli facet traci zainteresowanie to nigdy nie uwierze w to, ze
                  wbicie sie w koronkowe gacie z dziurka nagle spowoduje trzesienie ziemi i
                  wszystko wroci na wlasciwe tory, porady z kosmo sa gowno warte, podobnie jak
                  roznej masci romantyczne komedyje w ktorych to panna po wizycie u fryzjera
                  zamienia sie w boginie seksu:) sama odpowiedz sobie na pytanie czy zachwycil by
                  cie twoj chlop, ktory zamiast zwyklych gaci mialby stringi z piorkiem i tarzal
                  by sie w platkach roz. bycie atrakcyjnym i zadbanym jest wg mnie stanem ducha i
                  nalezy takim byc stale, dla siebie a nie dla otoczenia. tapeta, koronkowe gatki
                  itp sa dobre na seks imprezowy, przypadkowy czy romansowy gdzie trza zwabic
                  zwierza ale w normalnym zwiazku raczej nie maja wielkiego znaczenia, wieksza
                  wartosc ma chyba to co masz do powiedzenia i jaka jest relacja miedzy wami,
                  intymnosc i takie tam piardy. z tego co napisalas w swoim pierwszym poscie
                  odnosze wrazenie, ze jestes potwornie niedowartosciowana i brak ci przez to
                  poczucia bezpieczenstwa, dlatego starasz sie kontrolowac meza, zadne sztuczki
                  nie pomoga puki nie zaczniesz od srodka.
                  • judtytkat Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:26
                    za to widzę, że Ty jesteś bardzo dowartościowana - ale ortografia nie jest
                    Twoją mocną stroną - "póki" pisze się przez "Ó".
                    Ciekawa jestem - jakim jesteś kowalem swojego losu i co sobie wykułaś, skoro
                    jesteś tak pewna siebie... a może jesteś właśnie taką "trzpiotką-i...ką", która
                    burzy spokój szczęśliwych małżeństw, stąd takie lekkie podejście do mojego
                    postu.
                    • chiara76 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:34
                      a ja mam tylko jedno pytanie...zadbane ślicze, ok, a co robicie, kiedy macie
                      grypę i leżycie zmożone katarem, z bólem kości , zasmarkane i chrypiące?
                      Wynosicie się do mamuś, żeby męża nie denerwować takim widokiem?
                      Bo jak dla mnie, uczucie , prawdziwa miłość jest i kiedy żona wygląda jak laska
                      i kiedy ma gorsze dni. Ale być może ja się nie znam...
                    • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:35
                      mam dobre, zdrowe malzenstwo i nie lapie za odpadki po kims, mysle tez ze
                      powinnas zweryfikowac swoje pojecie o szczesciu skoro spokoj twojego malzenstwa
                      jest w stanie zburzyc kolezanka z pracy. zalecam wiecej dystansu i pracy nad
                      soba.
                      • judtytkat Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 15:08
                        Ty chyba mnie nie zrozumiałaś...
                        Koleżanek z pracy to mój mąż ma sporo, tak jak i ja kolegów.
                        Problem tkwi w tym, że ta jedna ewidentnie usiłuje nawiązać z nim kontakt. Na
                        szczęście wiem, że jestem ważna dla swojego męża; że ważna jest dla niego moja
                        rodzina, jestem dla niego wsparciem i podporą; wiemy, że możemy na siebie
                        liczyć. A mój niepokój podsyciło kilka historii z życia wziętych (zasłyszanych
                        u bliskich znajomych) o tym, że jak taka panna się uprze to wołami jej nie
                        odciągną... no i chciałam w porę coś zadziałać, ale chyba to już leży w kwestii
                        mojego męża.:-)
                        • judith79 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 15:14
                          alez doskonale zrozumialam, wierz mi.
                        • krakoma Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 01.04.06, 18:39
                          <ale chyba to już leży w kwestii mojego męża.:-)>

                          skoro juz tak dokladnie sledzisz poprawnosc jezykowa postow,
                          mowi sie: "cos lezy w czyjejs gestii", a nie "kwestii"
                    • chicarica Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 14:47
                      Hehe :)
                      Kochana, moja mama mawia, że łatwiej worek pcheł upilnować niż zdrowego,
                      normalnego chłopa. Dlatego trzeba sobie wziąć takiego, co się będzie sam pilnował.
                      • judtytkat Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 15:30
                        i chyba też na to liczyć będę - że w jego gestii leżeć będzie pilnowanie
                        siebie samego....
                        Ale uczucie w związku podsycać będę, bo tego nigdy za dużo...
    • elza78 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 29.03.06, 19:26
      olac sikiem prostym i robic swoje :)
    • julia246 Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 30.03.06, 00:33
      Załóż mu stalowe gacie i połknij kluczyk;)))
      A tak serio, ty nie uchronisz męża, on sam musi po prostu trzymać "wacka" w
      spodnich.
    • agniesia.g jak mąż nie bedzie chcial 30.03.06, 13:45
      to ona nic nie wskora - chyba że weźmie go siłą :P . Ja tu bym sie bardziej
      skupila na mezu niz na tej "pannie" ...
      • fredrus Re: jak mąż nie bedzie chcial 30.03.06, 16:37
        agniesia.g napisała:

        >Mówisz że wszystko potrafisz...spróbuj trzasnać drzwiami obrotowymi ...

        Zdziwila bys sie, bo Ja potrafie.
    • fajnaret Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 04.04.06, 13:50
      To masz bardzo atrakcyjnego , inteligentnego i pociagajacego męża. Powinnas sie
      cieszyc , ze któras chce go uwieść. Ja bym na Twoim miejscu sie bardzo smuciła
      i płakała , gdyby nikt prucz mnie sie nim nie interesował.
      głowa do góry
    • fexco Re: Jak uchronić męża przed napalonymi pannami??? 04.04.06, 14:32
      mam tez taki problem. maz pracuje w photoshopie. i schodza sie wszystkie
      kobiety z miasteczka, zeby popatrzec (w irlandii to o takiego ciezko). probuja
      sie wypinac, naprezac, machac rzesami. smieszy mnie to. jak pyta o name dla
      zlewcenia, to podaja tylko pierwsze imie. ale on nawet tego nie zuwaza. co
      bardzo mi sie podoba. :D
      powinnas porozmawiac z nim, ze ci to przeszkadza. my mamy taka umowe, ze nie
      lubimy znajomych plci przeciwnej u drugiego. on jest moim najlepszym
      przyjacielem, ja jego. znajomi moga byc. ale z daleka.
      powiedz mu, ze cie to boli. oczywiscie delikatnie, nie ze go od razu
      podejrzewasz. powinien zrozumiec i ukrocic kontakty. czesto faceci sobie po
      prostu nie zdaja sprawy (jak moj maz), ze sie na nich poluje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja