Czy coś ze mną nie tak ??

19.04.06, 13:12
Witam, jestem stałą bywalczynią na forum ale nigdy nie miałam odwagi
podzielić się moimi problemami. Ale mysle, że pomoc osób bezstronnych i
nieznających siebie może wiele mysli rozwiać. Otóż mój problem polega na tym,
że jestem z mężczyzną, który jest kawalerem ale ma dziecko z poprzedniego
związku. Do tej pory w tej kwestii były wszystko ok, ja tego związku nie
rozbiłam. Teraz byliśmy na wspólnym wyjeździe i wszystko się zmieniło. jego
syn przestał nagle mnie tolerować ( ma 11 lat ). To zabolało, ponieważ
starałam się, aby nasze stosunki były jak najlepsze.Poza tym kiedy on
opowiada o swojej mamie i jej partnerze, mojego faceta to denerwuję a on sam
często zapytuje się o swoją byłą kobietę, ja czuję wtedy, że on do niej
jeszcze coś czuje i boje się, że źle zalokowałam swoje uczucia.Choć minęło
już 5 lat od rozstania, 3 jest ze mną to ja wciąż czuję, że on żałuję, że się
rozeszli i to tak boli. Zwłaszcza, że przed byłam w długim związku z żonatym
facetem, który też miał 1 dziecko, pewnego dnia doszedł do wniosku, że się z
nią rozwodzi i chce być ze mną, pojechał po swoje rzeczy i już do mnie nie
wrócił. Strasznie to przeżyłam i teraz jestem bardzo na tym punkcie uczulona.
Pomóżcie mi bo ja już sama nie mogę się w tym wszystkim połapać.W tej chwili
mój wybranek jest za granicą a rozstaliśmy się w kłótni i to właśnie o to.
Wiem, że to długi post i nie chcę się takich czytać ale liczę na Waszą pomoc.
    • kasica_33 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 13:48
      Ja raczej radziłabym zakończyć ten związek, lepiej wcześniej niż żeby póniej
      było za późno.Byłaś już w podobnej sytuacji i wiesz jak to smakuje.Daj sobie
      spokój, znajdź sobie innego kawalera tylko bez dziecka.Takie związki nie mają
      raczej racji bytu.Dla niego synek i tak zasze będzie najwazniejszy..zresztą
      nigdy nic nie wiadomo, czy on nie zechce wrócić do jego matki.Moja
      rada...zastanów się czy naprawdę warto!!!
      • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 14:29
        Bardzo dziękuję za wypowiedź.Tak wiem jak smakuję - bardzo gożko !
        Przeprowadzałam juz z nim wiele rozmów na temat uczuć do swojej byłej i
        zapewniał mnie, że to już nigdy nie wróci. Ona też od ok 2 lat jest z kimś i
        razem mieszkaja, ale wiem nigdy nie wiadomo.A to, że syn bedzie dla niego
        najważniejszy to wiem i to mnie boli.A jak bedziemy mieć wspólne dziecku, to
        boje się, kiedyś będę, żałować, że mam je właśnie z nim.Mój facet nie wi, o
        powodzie rozstania z moim byłym i tego, że był żonaty.Muszę to wszystko
        przemysleć. Po za tym świetnie pasujemy do siebie, tylko ta Jego przeszłość jed
        dla mnie nie do zniesienia.Może to moja nadwrażliwość i jakieś wymysły.Niewiem
    • irlaaa Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 14:25
      Nie wiem czy moja opinia będzie sprawiedliwa - nie znam Cie - ale czy Ty nie
      masz skłonności do pakowania się w tzw. problematyczne związki? Może tutaj lezy
      problem.

      Z tego co piszesz sytuacja jest trudna. I albo zaakceptujesz przeszłośc
      swojego Męzczyzny, albo - małe są szanse na "spokojny" związek, bo zawsze
      będzie wisiała przeszłośc nad Wami. Weź pod uwagę siebie i swoje samopoczucie
      przede wszystkim.

      Powodzenia!
    • judith79 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 14:52
      ja mysle, ze to karma, dostajesz po dupie za to, ze probowalas rozpieprzyc
      komus zwiazek (nie dziwie sie dzieciakowi tez bym cie nie lubila). ty mialas w
      dupie, ze robisz komus krzywde wiec nie widze powodu dla ktorego ktos mial by
      ci jej nie zrobic. proste.
      • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 15:50
        Droga Judith79, wcale nie dziwię się temu co napisałaś, to prawda to przeze
        mnie o mało nie rozpadła się tamten związek. Bardzo żałuję, że dałam się omamić
        takiemu mężczyżnie i nie potrafiłam powiedzieć nie tylko zbyt mocno
        zaangażowałam się i dałam się nabrać złudnej nadzieji,że sie uda.Obiecałam
        sobie wtedy, że już nigdy nie dam sie tak wciągnąć bo wiele cieprień mnie to
        kosztowało, jego rodzine też.Aż do momentu kiedy nie poznałam swojego obecnego
        faceta.Był wolny tylko miał dziecko.Bardzo uważałam, żeby sie za szybko nie
        zakochać, ale minęły 2 lata i tak sie stało.Docieramy sie i było coraz lepiej
        aż do teraz gdy odczułam,że dziecko będzie zawsze na pierwszym miejscu i że
        przeżył już te najwspanialsze chwilę kidy mógł zostac ojcem i niestety nie ze
        mną. Boje się, że Jego zapewnienia, że on nie wróci do niej mi nie wystarczą i
        zawsze bedę miała przed oczami obraz ich trójki.
        Może i prawda, może los chce mnie ukarać tym samym, ale ja tego żałuję i nie
        chcę przezywać już tego samego nigdy.
        • judith79 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 14:58
          ja nie bardzo rozumiem dlaczego sie tlumaczysz ze swojej przeszlosci, skoro nie
          widzialas w tym niczego zlego to chyba nie powinnas miec teraz zadnych rozterek
          jakos zawsze mnie odrzucaly tlumaczena z zaslepieniem, omamieniem itd w tresci.
          mysle, ze kazdy w koncu dostaje to na co zaluguje niezaleznie od tego czy
          dorobi sobie do swojego zachowania teorie czy nie. nie bardzo rozumiem tez
          dlaczego uwazasz, ze facet powinien wypiac sie na swoje dziecko i na pierwszym
          miejscu ustawic ciebie. z niewiadomych przyczyn wiekszosc kobiet majacych
          chlopa z przychowkiem uwaza, ze skoro rozbyl sie z mamusia to powinien rozbyc
          sie tez z dzieckiem bo przeciez to jest przeszlosc a z obecna pania nalezy
          produkowac przyszlosc. teraz to ja sie naprawde nie dziwie ze cie dzieciak nie
          toleruje, skoro starasz sie z nim rywalizowac i jeszcze masz pretensje, ze
          chlopak jest wazny dla swojego ojca.
          • tiuia Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 17:30
            Dziwnie sie zachowujesz. Dziewczyna przyznaje sie, do porazki, mowi, ze zaluje.
            A ty jeszcze 'kopiesz leżącą'. Ona tu szuka zrozumienia, a nie kolejnych atakow.
            Jak masz tak pluc jadem to moze lepiej zamilknij...
            • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 17:38
              Nie ok możecie pluć. Przeczytam każdą opinię i przyjmę ją ze zrozumieniem.
              Przed chwilą do mnie dzwonił i prosił bym mu wyjasniła co się dzieje i czuję,
              że bez tej rozmowy dłużej nie wytrzymam,choćby przez telefon.
              Dziekuję
              • tiuia Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 17:46
                Ciezko jest byc zwiazana z facetem, ktory ma juz dziecko. Musisz sobie
                przemyslec, czy jestes w stanie temu podolac. A z tym dzieckiem... jesli
                wczesniej cie lubilo, to moze jego mama go jakos nastawia przeciwko tobie? Albo
                samo zaczelo dorastac i przechodzi jakis okres buntu? Pewnie dojdziecie jeszcze
                do porozumienia. Najwazniejsze, to zebys sobie wszystko dokladnie wyjasnila ze
                swoim facetem. Zycze powodzenia i pozdrawiam:)
                • kiecha3 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 18:00
                  masz pretensje do faceta za jego przeszłośc.. a sama swoją ukrywasz... przeciez
                  to śmieszne..
                  Zastanów się czego pragniesz... i wszystko powioedz swojemu chłopu.. może taka
                  szczera rozmowa oczyści atmosferę...
                • ja825 dziękuję za mądre słowa 20.04.06, 19:10
                  Dziękuję za zrozumienie i madre słowa. Tak jeszcze niedawno było między mna i
                  jego synem bardzo dobrze, więc mogła mam się do tego przyczynić albo wiek. Mój
                  facet nie zna mojej przeszłośći, tzn tego że byłam związana z żonatym mężczyzną
                  i jak się tamten związek zakończył. Może by to mu wiele wyjasniło? Jak
                  myslicie?
                  • kiecha3 Re: dziękuję za mądre słowa 20.04.06, 19:43
                    nic tak dobrze nie robi jak prawda i szczerość... na pewno nie zaszkodzi, a jemu
                    pozwoli zrozumieć twoje obawy...
                  • tiuia Re: dziękuję za mądre słowa 21.04.06, 12:43
                    Pamietaj, ze nie musisz sie spowiadac ze swojej przeszlosci swojemu mezczyznie,
                    a on nie jest od tego, zeby Cie z niej rozgrzeszac. Ale oczywiscie jesli ma to w
                    czyms pomoc, wyjasnic, dlaczego tak wlasnie reagujesz na jego zachowanie, to
                    wskazane jest opowiedzenie o sobie i swoim wczesniejszym zyciu. Tylko zanim to
                    zrobisz, postaw sobie pytanie: czy to pomoze? I czy on zrozumie, po co mu to
                    opowiedzialas.
                    • kiecha3 Re: dziękuję za mądre słowa 22.04.06, 08:08
                      jasne.. lepiej żeby robiła sceny i się dasała.. a facet sam ma zgadywac
                      dlaczego.... po co w związku jakieś tjemnice.. jeżeli przeszłośc jest dla niej
                      tak ważna że psuje teraźniejszość..?? to chyba wypadałoby poinformowac połówka
                      co się dzieje....
            • judith79 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 21:44
              ja nie kopie lezacego pisze to co mysle, nie widze powodu dla ktorego miala bym
              ja rozumiec czy pocieszac, dla mnie to jest samolubna baba, ktora probuje
              rozwalic relacje ojciec-syn (i sama przyznala, ze nie jest to pierwszy raz
              kiedy probuje rozbic rodzine) z bzdurnych i zalosnych pobudek, swiat niestety
              nie chce sie krecic w okol niej wiec jest z tego powodu wysoce niezadowolona.
              nie pluje jadem przedstawiam swoj punkt widzenia-po to jest forum.
      • ja825 Droga Judith79 19.04.06, 15:51
        w drugim poście jest dla Ciebie odpowiedź
    • malgorzata_i_mistrz Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 19.04.06, 15:07
      Na początek refleksja po lekturze niektórych postów - liczenie na znalezienie w
      necie dobrej rady na to jak żyć jest dość ryzykownym pomysłem, bo każdy będzie
      Ci radził "pod siebie" ;) Ale jeśli zależy Ci na wielu punktach widzenia, to
      proszę: jeśli myślisz, że związek z niedzieciatym facetem będzie dla Ciebie pod
      wieloma względami lepszy, znajdź sobie takiego mężczyznę. Aczkolwiek ja uważam,
      że w złym miejscu szukasz problemu - każdy człowiek ma jakąś swoją przeszłość i
      coś w niej pewnie Ci się nie spodoba. Jeśli sen z powiek spędza Ci matka
      dziecka Twojego M, może spędzić Ci go każda kobieta, była czy niedoszła.

      I to nie tak, że nie zdaję sobie sprawy z tego, jak dziecko wiąże dwoje ludzi.
      Wiem aż za dobrze, sama jestem z dzieciatym. Żeby było zabawniej - była mojego
      MMŻ ostatnio jakby zaczęła żałować, że go zostawiła, i co jakiś czas pojawiają
      się dwuznaczne smsy czy sytuacje, chociaż kobieta ma już jedno dziecko z kimś
      innym, a teraz po raz kolejny jest w ciąży. Nie przeszkadza mi to; jeśli mój
      facet będzie chciał odejść, odejdzie, do niej albo innej, tyle ładnych
      dziewczyn chodzi po ulicach. Mój były małżonek też wydzwania przynajmniej raz w
      tygodniu i próbuje zaprosić mnie na kolację, ba - ja się nawet dwa razy takie
      zaproszenie przyjęłam. Oboje podchodzimy z humorem do takich sytuacji,
      wychodząc z założenia, że jak któreś z nas będzie chciało odejść, to
      podejrzenia i dąsy go nie zatrzymają, co najwyżej wcześniej nabawią nas wrzodów.
    • malutka24 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 20.04.06, 20:09
      wszystko z Toba tak i to cale szczescie.Wiem ze rady typu : daj sobie spokoj sa
      dla Ciebie bolesne i brutalne.WIem ze Ty przeciez mozesz go kochac i nie chcesz
      wcale z nim zrywac.Ale rada typu : daj sobie z nim spokoj jest dla Ciebie
      naprawde najlepsza.Ja wiem ze macie wspolne wspomnienia miejsca i w ogole moglo
      byc super.....ale ja przez to przeszlam i nie sluchalam tych rad.Ty ich
      posluchaj .Naprawde zyskasz na tym.Moze teraz nie bedziesz widziala korzysci
      ale kiedys bedziesz zadowolona ze zdecydowalas o swoim losie .pozdrawiam i uszy
      do gory
    • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 21.04.06, 17:01
      Nie wytrzymałam i powiedziałam mu o tym co mnie boli. Powiedział, że on do niej
      nigdy nie wróci i żebym to zapamiętała.Nie nawidzi jej bo kiedyś go oszukała i
      on tego nigdy nie zapomni.I, że ze mnie głuptasek,ze mogłam tak pomyśleć.
      Trochę mi przeszło ale nie zupełnie. Napewno po Jego powocie porozmawiamy na
      ten temat w 4 oczy. Badzo Wam dziękuję za wszystkie porady, z wielkim
      zaciekawieniem je czytałam. Buziaki
      • ezdunek Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 21.04.06, 23:28
        i te słowa że jej nienawidzi są właśnie niepokojące.Czyli nie wróci do niej z
        jej powodu,a nie dlatego że jest z kimś kogo kocha?Przemyśl to.Facet,który
        miesza z błotem poprzednią kobietę nie jest wiele wart.
    • ilekobietamalat Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 10:30
      ale przeciez to oczywiste ze cos do niej czuje, i bedzise z nia w jakis sposob
      zwiazany do konca zycia skoro maja dziecko. a dzieci tak maja ze sie buntuja.
      albo musisz to skonczyc albo sie przyzwyczaic. takie zwiazki nie sa latwe:/
      • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 11:33
        Mówił, że oprocz nienawiści to nic więcej do niej nie czuje. Przez tyle lat co
        z nim jestem czyli ponad 3 i mieszkamy wspólnie to niedawał mi takiej mysli, że
        może coś więcej do niej czuć. Teraz gdy wyjechaliśmy z jego synem na pare dni
        to on prowokował swojego tatedo tego, żeby opowiadał o tym jak byli kiedyś w
        trójkę (z jego mama) gdzieś tam a mnie to tak bardzo bolało, że nie mogłam tego
        słuchać.Nie mogę rywalizować z Jego synem a nawet nie chcę ale nie może tak być
        bo ja kiedys tego nie wytrzymam. Kocham mojego faceta i jeżeli on faktycznie
        nie chce nigdy wrócić do tego co było, to ja nie mogę pozwolić by przez jego
        dziecko miedzy nani się psuło.Wiem, że to trudne
        • domi_mikolka Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 15:50
          niestety, będąc z facetem, który ma dziecko pamiętające czasy "kiedy rodzice
          byli razem" nigdy nie uda Ci się uniknąć powracania do tamtych czasów, bo
          prawdopodobnie dla jego syna były to najwspanialsze lata dzieciństwa i on
          pewnie do nich tęskni - spóbuj popatrzeć na to jego oczami - rozwód dla dzieci
          to wielki dramat. zastanów się nad sobą - jeśli jesteś zbyt wrażliwa na tego
          typu opowieści, to nie brnij dalej w ten układ, bo będziesz zawsze
          nieszczęśliwa.
          • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 21:38
            Wiem co to znaczy sama jestem z rozbitej rodziny i praktycznie wychowywałam się
            całkowicie bez ojca.Wiem jak to jest. Ale to i tak mi tego nie usprawiedliwia,
            boli i tyle. Jak przyjedzie mój M to musze z nim poważnie porozmawiać na temat
            naszego dalszego związku, a planujemy małżeństwo w niedalekiej przyszłości,
            więc musimy wyjasnic sobie te wszystkie sprawy. Mam nadzieję, że się ułoży, że
            ja spojze na to innym okiem a on nie bedzie juz mnie więcej ranił opowieściami,
            wspomnieniami itp
    • ja825 Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 24.04.06, 21:39
      Ja właśnie nie wiedziałam, że jestem tak wrażliwa az do tej pory.
    • agnessob Re: Czy coś ze mną nie tak ?? 01.05.06, 23:30
      Aty nie myślałąś żeby też mieć dziecko. Wtedy miałabyś większe szanse na to ze
      zatrzymasz go przy sobie. Ty i twojedziecko będziecie dla niego ważni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja