amelia_s Re: Ślub bez ciąży 06.07.06, 23:35 Wychodziłam za mąż w wieku 22 lat, oboje z mężem wyglądamy bardzo młodo, więc często słyszeliśmy głupoe komentarze i pytania. Córke urodziłam mając 26lat. Dziewczyny pisały jak ważne jest "wypróbowanie siebie" przed ślubem. Dla mnie to głupota, my nie sprawdzaliśmy siebie pod tym względem, a małżeństwem jesteśmy 5 lat i naprawdę jesteśmy szczęśliwi. Odpowiedz Link
agi-it Re: Ślub bez ciąży 07.07.06, 09:05 oj dziewczyna....wiesz ile razy ja byłam w ciąży???? Za niedługo będę mogła stworzyć drużynę piłkarzy...hehehe. Wychodząc za mąż miałam 21 lat. Nie byłam w ciąży, mimo że często gęsto ci odważniejsi zadawali mi to pytanie,a ci mniej odważni szemrali tylko za moimi plecami. Teraz jestem 5 lat po ślubie i dopiero w tym roku przyszła na świat nasza córeczka (ma 4 m-ce).Wyobraź sobie jaki to był dla wszystkich szok!!!Najpierw te brednie o wpadce, potem że coś jest nie tak... Aż w końcu JEST!! UDAŁO im się!! Olej to,dobrze ci radzę. Nie warto przejmować się nikim i niczym. Na wszystko przyjdzie czas. Najważniejsze,żebyście pragnęli przyjścia tej małej istotki, a nie zrobili coś pod czyjąś presją. Pozdrawiam Odpowiedz Link
nimfffa Re: Ślub bez ciąży 07.07.06, 10:59 My tez z mężem braliśmy ślub nie dlatego że dziecko w drodze... Ale teraz żałuję że wtedy nie hulaliśmy ile można bo co sie okazało: że teraz jak chcemy (oj bardzo bardzo) to nie możemy i czeka nas leczenie... A wiele par (tych którzy teraz nie mogą) przed ślubem im się udało zajść... więc jak to jest? często jak nie chcemy to mamy a jak bardzo pragniemy to mieć nie możemy...i może się okazać że jak już wszystko osiągniemy to tak naprawdę stracimy to co mogliśmy mieć najcenniejszego... Pozdrawiam Odpowiedz Link
miska77 Re: Ślub bez ciąży 07.07.06, 13:39 ja wyszlam za maz 4,5 miesiaca po tym jak poznalam mojego TZ :-) Wszyscy byli przekonani, ze jestem w ciazy, ze tak szybko slub i liczyli.... az sie doliczyc nie mogli. W pierwsza ciaze planowana zaszlam rok po slubie, w druga 4 lata po slubie. Jestesmy super malzenstwem i nie zaluje, ze tak szybko sie zdecydowalismy na slub :-) Pozdr, Ewa Odpowiedz Link
martabg Już nie szemrania 07.07.06, 17:39 JKestem rok po ślubie, do domu rodziców przyjeżdżamy raz na dwa, trzy miesiące i... muszę stawiać czoła już nie szemraniom, a wręcz osobistym zaczepkom! Ostatnio pewien facet wpatrywał się na mój brzuch i po dłuższej chwili stwierdził, że mój śłubny a jego kumpel z wojska, widocznie się nie stara, skoro dzieci nie mamy. Odpowiedziałam mu, że na dzień dzisiejszy ważniejsza jest dla mnie szkoła oraz bycie z mężem, a nie branie ślubu, bo dziecko w drodze. Facet bowiem brał ślub trzy lata temu z dziewczyną po pół roku znajomości. Miałam jeszcze jedną sytuację, kolega z podstawówki zapytał się wprost, na kiedy termin. A ja jedynie przytyłam;) Odpowiedz Link
kamila781 Witam! 08.07.06, 15:59 Moja sytuacja jest podobna,jesteśmy już 1,5 roku małżeństwem bez dziecka.Czasami rodzice wypytują się o plany macierzyńskie:)wiemy, ze bardzo chcieliby wnuka.Ale to my musimy być gotowi i pragnać tego!pozdrawiam Odpowiedz Link
anniszka Re: Witam! 09.07.06, 19:23 Moja sytuacja w tym temacie zakrawa na paranoję. Pracuje w szkole, gdybym "zechciala" byc w ciąży zacierano by ręcę, bowiem moje godziny zostałyby "rozłożone" innym nauczycielom, uczącym tego samego przedmiotu. Mieliby nadgodziny i więcej pieniędzy. O ciąże wypytuje się mnie zatem od dwóch lat, chociaz mężatką jestem od ... 3 tygodni!!! Uporczywie wytyka się mi w pracy mijający czas - mam 27 lat, w chwili pierwszych "nagabywan" o ciążę mialam owych lat 25, prorokuje się niebotyczne problemy, maciezynstwo stawia mi się za cel życia (mimo iz ja tego nie postrzegam w ten sposób). Mam dość, naprawdę dość tematu ciąży. Dyrekcja jest niedyskretna, na radach pedagogicznych, na sali pełnej ludzi, wytykano mi, że nie zamierzam miec dzieci, nawolywano, bym się "wreszcie zdecydowała", mimo, iż w owym czasie wszyscy wiedzieli, że ja nawet męża jeszcze nie mam. Co powiecie na takie zachowanie?? gdy poinformowałam szacowne grono o wyjsciu za mąż, moj brzuch pękał pod naciskiem spojrzeń, DWA dni po ślubie już pytano, czy się staram o dziecko. Dziś jestem na etapie myślenia "nie zajdę w ciąże na złość dyrekcji" ;) Odpowiedz Link
ich11 odpowiadaj, że gdybyś wiedziała, że to takie 09.07.06, 20:13 ważne, to byś się postarała o ciążę bez ślubu!!!:) Odpowiedz Link
iwka24 Re: Ślub bez ciąży 21.09.06, 22:09 Ja równiez wyszłam za mąz z miłosci a dzidzius pojawił sie dopiero półtora roku po slubie i wcale nie planowalismy. A jesli chodzi o te durne komentarze to nie ma sie czym przejmowac. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Ślub bez ciąży 22.09.06, 10:03 ludzie są glupi! my tez porbalismy sie nie z powodu ciazy, a z milosci, ktora trwa nadal. i dzieci będą dopiero dwa lata i 4 mce po slubie. takze spokojnie, nie przejmuj sie glupim gadaniem Odpowiedz Link
anusiaczek87 Re: Ślub bez ciąży 22.09.06, 13:06 ludzie najczesciej gadaja jak zenia sie mlodzi ludzie... ja tez sie powoli z tym oswajam.. a niech gadaja! mam to w nosie.. Odpowiedz Link
an372 Re: Ślub bez ciąży 26.09.06, 14:19 w moim przypadku to było tak!! - najpierw oczywiście jak brałam slub to byłam wciąży - nastepnie gdzie to dziecko? historia nr 1 - niewychodzi z "nim" na spacer bo sie wstydzi historia nr 2 -w sylwastra padło pytanie - z kim zostawiłaś dziecko? a nastepnie inna osoba - a to ty pijesz nieboisz się o ciąże? fakt jest taki niejestem laska ale i gruba tez nie, mam trochę cycka i brzuch (a po slubie przytyłam przez pigułki) - na osiedlu jestem nowa , rozmawiam tylko z dwiema dziewczynami i to sporadycznie ! więc ciekawość ludzka jest ogromna - czemu tego dziecka niema?? zobaczymy co teraz wymyśla bo dawno nic niebyło!! hahaha.. ludzie czy wy niemacie nic innego doroboty tylko dupy obrabiać innym Odpowiedz Link
fireexit1 Re: Ślub bez ciąży 26.09.06, 15:42 biedna anniszka!!!!! Ta sytuacja w pracy, bardzo ci wspolczuje :-( Ja tez slysze ciagle jakies glupie komentarze od ludzi, ze ciagle nie ma dziecka, a czemu..... nie przejmuje sie zabardzo bo to obcy. Ale moja mamusia mnie denerwuje, i ciagle gada ze chce byc juz babcia, ze ma takie pragnienie, ze jej sasiadka juz jest babcia i jest taaaaaaaaaaka szczesliwa a ona jej zazdrosci, a ja nie mam jeszcze instynktu maciezynskiego??? hmmm, to moze z toba corko jest cos nie tak, idz moze do psychologa :-///// No coz, bardzo przykre. Odpowiedz Link