pytamboniewiem
03.05.06, 18:49
Zaczęliśmy planować wspólną przyszłość i pojawił się też temat dzieci. On
pochodzi z rodziny wielodzietnej i sam chciałby mieć czworo, ja natomiast
jedno, najwyżej dwoje. Może to jest niedzisiejsze, ale on ma takie właśnie
wyobrażenie o rodzinie. Właściwie to już na początku naszej znajomosci mówił,
że chce mieć więcej dzieci niż dwoje, ale nie brałam tego całkiem serio. Poza
tym on też wiedział, jakie ja mam zdanie na ten temat. Tylko że rozum swoje,
a uczucia swoje. Nie chcę go stracić, ale nie wiem, czy jest sens brnąć
jeszcze dalej :/