mam problem, jakich argumentów mam używać?

04.05.06, 10:40
Witajcie,
Mój związek można by nazwać bardzo szczęśliwym, jestem kochana, mój facet
jest bardzo troskliwy i opiekuńczy, ale (oczywiście musi byc jakieś ale) nie
mogę wpłynąć na niego w pewnej kwestii. Otóż ma on nierozwiązaną sprawę z
wojskiem, to znaczy ma już skończone 29 lat, pracuje, do tego wojska na pewno
go już nie wezmą, tyle że on nie chce załatwić tego problemu do końca i
formalnie. Gdyby to był tylko jego problem miałabym to gdzieś, ale od kiedy
mamy krdyt mieszkaniowy to stało się również moim problemem, bo w kredycie
jesteśmy wspólnie, tak doradziła nam pani z banku, która również wzięła pod
uwagę fakt, że kiedyś tam jego problem się rozwiąże, ale brane są pod uwagę
tylko moje dochody, w związku z tym płacę co miesiąc ubezpieczenie na życie,
co rocznie daje sporą kwotę, a biorąc pod uwagę, że to długoterminowy kredyt,
kwota staje się niebagatelna. Ale nie tylko o tę kasę chodzi, najbardziej
wnerwia mnie to, że żadne argumenty nie trafiają: że powinien to załatwić, że
nie ma co chować głowy w piasek, on nawet napisał do MON, odpisano mu, że
jest mało prawdopodobne, żeby go wzięli, ale musi się zgłościć do WKU, gdzie
mu wstemplują coś tam. No i on teraz się tam nie wybiera, bo sądzi, że jak
tam pójdzie, to go z miejsca wsadzą w kamasze i wyślą na poligon. Moje każda
próba rozmowy na ten temat kończy się obrazą majestatu i stwierdzeniem, że ja
się nie znam, bo nie byłam nigdy w WKU, więc daję spokój, ale cały czas to we
mnie siedzi. Wiem, że ten problem może się wydawać błahy, ale dla mnie jest
to bardzo stresujące
    • annajustyna Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 11:13
      Ale przeciez rocznik 76 juz dawno przeniesione do rezerwy czy ja sie myle? Bo
      moj maz rocznik 75 i na podstawie rozporzadzenia MIn. Obrony jest od lat
      "Rezerwista"...
      • mrowkojad2 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 11:22
        On jest roznik 1977, którego to przeniesienie nie objęło.
        • herrenna Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 12:45
          moj facet (rocznik 78), prosto po obronie magisterskiej, polazł, pomachał im
          papierkiem a oni wbili mu stempel... i tyle go było. No ale u niego było to
          odroczone, bo byl na studiach (jak zawsze w takim przypadku) a twój to co, tak
          sie migał tyle lat i go nie wzieli??
          • mrowkojad2 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 13:16
            Studiował długo i z przygodami, po czym nie obronił pracy magisterskiej do tej
            pory, ale ma absolutorium. Kwestia obrony pracy jest kolejnym drażliwym
            tematem, ale nie jest moją sprawą, to się nie wtrącam. Bardziej jego rodzice o
            to pytają, ale ponieważ bardzo sporadycznie się z nimi widuje, więc ich
            biadolenie nie jest dla niego uciążliwe. Ja uważam, że powinien iść do tego WKU
            i sprawę załatwić, a takie chowanie głowy w piasek i odsuwanie problemu nic nie
            daje. Nie może się zameldować w naszym mieszkaniu, bo go twierdzi, że w ten
            sposób go znajdą (jakaś obsesja), dopiero ostatnio namówiłam go, żeby zmienił
            adres do korespondencji w banku i w Plusie, bo twierdził, że na podstawie
            adresu mogą wpaść na jego trop. Tłumaczę, że skoro go nie wzięli, to już raczej
            go nie wezmą, bo po co im 29-letni chłop, skoro pchają się do wojska 19-
            latkowie, ale żadnych efektów nie widać. Tak mnie to już wykańcza psychicznie,
            że po prostu nie daję rady.
          • gorath Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 13:19
            Hej!

            To może wypowiem się ja jako człowiek z rocznika 77 ktory też walczył z WKU w
            tej sprawie.
            Zgodnie ze starą ustawą obowiązująca do końca roku twój mąż po tym jak zaczął
            28 rok życia stał się rezerwistą z uatomatu.
            Zgodnie z nową ustawą od stycznia tego roku jeżeli od czasu stawienia się do
            poboru tj po skończeniu 18 lat nie złapali go w sidła przez okres bodajże 2 lat
            to tęz jest rezerwistą.
            Jak to się ma do wpisu do książeczki?
            Teoretycznie powinno to być wpisane ale np moje WKU nic mi nie wpisało nawet na
            moja pisemną prośbe do Komendanta.
            W każdym bądź razie nie denerwuj się i najlepiej namów go aby napisał list do
            komendanta aby go przenieśli do rezerwy w powłaniu na odpowiedni paragraf
            ustawy i czekaj na odpowiedź.
            A gdyby się okazało, że na WKU go starsza kamaszami to niech pwoie, że sie
            odwoła do sądu od ich decyzji ;)
            od razu im rura zmieknie ;)
            I u mnie od razu pan major pamiętał wszystkie sposoby na przedłużenie
            odroczenia jak usłyszał, że spotkamy się w sądzie :)

            Pozdrawiam

            Gorath
            • mrowkojad2 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 13:37
              Dzięki, więc mam rozumieć, że wg ustawy on jest już rezerwistą? Niestety,
              skłonienie go do wybrania się do WKU nie będzie proste. Najlepiej byłoby gdyby
              jakiś dobrze poinformowany człowiek z nim o tym pogadał, bo moje argumenty, to
              jak grochem o ścianę. A czy mogłbys mi napisać jaka to ustawa, to sobie znajdę
              i poczytam albo dam mu do przeczytania.
              Dzięki
              • gorath Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 14:05
                Najlepiej to sprawdzić strone MON i poczytać nową ustawe o poborze i służbie
                wojskowej, ewentualnie znaleźć ją na stronie sejmu.
                Po porade prawna jak to dokładnie wygląda w jego sytuacji i nowej ustawy to
                proponuje skontaktowac się z prawnikami z firmy Kris Lex www.krislex.pl za 40
                zł dostaniesz opinie prawną i na jej podstawie możesz wysłać poleconym prośbe
                do komendanta o przeniesienie do rezerwy bez pojawiania się na WKU.

                A dlaczego on tego nie robi sam?
                Odpowiedź jest prosta mianowicie boi się tego, że na WKU go nastraszą pójściem
                w kamasze i już.
                Stara metoda aby brać bardziej wyedukowanych ludzi do woja niż to co samemu sie
                pcha na ochotnika.
                Ale moja rada jest taka, że jak zaczną go straszyć to nastraszyć ich sądem i od
                razu zmiekną.

                Pozdrawiam

                G.
              • beautiful_joanna Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 14:08
                Moj byly tez sie migal strasznie przed pojsciem do WKU.. jakby to bylo
                rzeczywiscie cos strasznego... faceci sie zachowuja czasami jak jakies
                dzieciaki i tyle
                • caysee Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 18:11
                  > Moj byly tez sie migal strasznie przed pojsciem do WKU..

                  No moj byly tez :)))

                  > jakby to bylo
                  > rzeczywiscie cos strasznego... faceci sie zachowuja czasami jak jakies
                  > dzieciaki i tyle

                  Ej, a moze to jest rzeczywiscie cos strasznego, tylko my kobity nie wiemy, bosmy
                  nigdy tej przyjemnosci byc na WKU nie mialy? ;)
    • caysee Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 04.05.06, 18:09
      Mysle ze powinniscie sie dokladnie poinformowac tak zeby miec czarno na bialym,
      ze nic mu nie grozi i wtedy powinien sie w koncu osmielic. Podejrzewam, ze on
      boi sie tej wizyty ze wzgledu na element niepewnosci. Znam jednego takiego z
      1977, ktory tez ma nieuregulowany stosunek do sluzby i boi sie, ze wojsko go
      wezmie, wiec na wszelki wypadek omija WKU szerokim lukiem. Nie twoj jeden taki
      bojazliwy :)
    • miang Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 05.05.06, 10:53
      jeden znajomy też sądził że go na pewno nie wezmą....aż mu żandarmeria pod dom
      podjechałą
    • astreja Załatwcie to jak najszybciej!!!!!! 05.05.06, 14:02
      znajomy ma w maju mieć 29 lat skończone, poszedł po stempel, nie był w woju, a
      oni mu mówią, że go szukali(ta jasne, jak znają adres i nikt go tam nie szukał
      ale cóż) i że sprawa jest w prokuraturze. Eh...
    • elza78 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 05.05.06, 21:31
      to sie spozniliscie o piec miechow, teraz nie ma gornej granicy wieku do ktorej
      biora pojdzie do wku to go wezma w kamasze :|
      • horpyna4 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 07.05.06, 10:53
        A może niech zgłosi się i z błyskiem w oku zażąda, żeby go wzięli w kamasze, bo
        on koniecznie chce sobie postrzelać... strzelać... strzelać...
        Armia raczej nie chce psycholi.
      • maya121 Re: mam problem, jakich argumentów mam używać? 10.05.06, 16:00
        Dokładnie, od stycznia weszła nowa ustawa i mogą powołać do wojska nawet do 50
        roku życia. Może nie od razu wezmą go w kamasze, ale np. do odbycia służby
        zastęczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja