Związek na odległość – jak długo może przetrwać?

04.05.06, 22:04
Ja tak zyje i powoli brakuje mi juz sil.
    • annajustyna Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 22:14
      Hej, my tak zylismy prawie 4 lata (ok. 800 km odleglosci) i przetrwalismy!!!
      Polecam forum "Zwiazki na odleglosc", na pewno dziewczyny Ci tam dodadza
      otuchy!!! Glowa do gory!!!
      • annajustyna Tu masz link... 04.05.06, 22:19
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30260
    • seerena Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 22:15
      Słyszałam że do pół roku/rok. Przy dużym samozaparciu :) Potem trzeba się zejść
      w jedno miejsce bo się rozpada. W ogóle związek na odległość to nie związek,
      raczej męczarnie, ja bym nie mogła byc w związku w którym gdy nagle zatesknię
      nie mogę się spotkać z tą osobą za 15 min.
      • ja823 Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 22:34
        Dziekuje za link, nie wiedziałam, ze taki jest
        Pozdr
      • caysee Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 22:34
        seerena napisała:

        > Słyszałam że do pół roku/rok. Przy dużym samozaparciu :) Potem trzeba
        > się zejść w jedno miejsce bo się rozpada.

        To nieprawda :) Widac, ze przytaczasz tylko opinie innych :) Wcale nie jest
        powiedzialne, ze po roku sie rozpadnie jak sie para nie zejdzie w jedno miejsce
        i znam na to bardzo duzo przypadkow. Jak sie kogos kocha, to chce sie z nim byc,
        niewazne czy na pare dni raz w miesiacu czy na pare godzin dwa razy na tydzien.

        Bylam trzy razy w zwiazkach na odleglosc. Najpierw bylo 150km, ale bardzo szybko
        sie to rozpadlo, to bylo tylko zakochanie i poza to nie wyszlo.

        Potem 300km i ten zwiazek trwal 2,5 roku. Rozpadl sie, bo przestalo nam sie ukladac.

        Nastepnie... 700km a momentami to nawet jakies 1200km. Zazwyczaj widywalismy sie
        po jakies 2 tygodnie, potem 4-5 tygodni przerwy plus cale wakacje razem. Bylo
        tak ponad 2,5 roku, poltora tygodnia temu byl nasz slub :)) Tak wiec mozna.


        Znam tez pary relacji Polska-USA tudziez Polska-Kanada, ktore przetrwaly 2 i 5
        lat z widzeniem sie max. 2 razy do roku.


        Nie ma jakiejsc konkretnej granicy, ze tyle sie da wytrzymac, a potem juz nie.
        Przeciez i tak wszystko zalezy od tego, jak silne jest uczucie, jak wam sie
        uklada. Jesli jest dobrze, mozna przetrwac naprawde duzo. Jak czasami mysle, ze
        juz 2,5 roku takiego jezdzenia za nami to mi sie wierzyc nie chce.
        • judith79 Re: Związek na odległość – jak długo może p 05.05.06, 10:23
          > Znam tez pary relacji Polska-USA tudziez Polska-Kanada, ktore przetrwaly 2 i 5
          > lat z widzeniem sie max. 2 razy do roku.
          ja nie mam tyle wyobrazni zeby okreslic cos takiego mianem zwiazku czy pary.
          kazde ma swoje zycie, swoje srodowisko zupelnie nie zwiazane z drugim. obca
          osoba, z ktora czlowiek widzi sie dwa razy do roku to nie jest partner w zaden
          sposob.
          • annajustyna E tam, telefony na Zach sa tanie, mozna wisiec na 05.05.06, 10:40
            sluchawce. Mysmy gadali po 2 godziny dziennie. Fakt, ze to nie to samo, ale
            zawsze...
            • judith79 Re: E tam, telefony na Zach sa tanie, mozna wisie 05.05.06, 11:24
              przez telefon to ja se moge z mama albo z kolezanka pogadac a od faceta
              oczekuje coby byl na podoredziu, za dupsko ulapil i porzadne sponiewieral:P,
              coby mnie przytulil jak trza albo cobym mogla na niego zwalic jak sama cos
              zepsuje... inaczej nie widze.
        • seerena Re: Związek na odległość – jak długo może p 06.05.06, 13:28
          E tam :) Oczywiście że ja nie byłam w takim "czymś" i nie zamierzam być. Tak jak
          napisałam - chcę aby moja ukochana osoba była tu i teraz a nie gdzieśtam. Dla
          mnie to jest i tak paranoja. Co z tego że istnieją małżeństwa weekendowe, co z
          tego że są "związki" na odległość, to nie zmienia faktu że jest to pokopane.
          Jeśli spotykamy się z tą osobą raz na jakiś czas, nie znamy jej tak naparawdę.
          Człowieka poznaje się żyjąc z nim, spotykając się często, będąc blisko nie tylko
          psychicznie ale i fizycznie. Powiem więcej - takie związki na odległość
          podtrzymują owe przeszkody, odległość, tęsknoty, jest to niejako sztuczne i
          emocjonalne, dla mnie ejst w tym coś bardzo nieprawdziwego, taka ułuda gdzieś tam.
          Ja wolę tu :)
          Pzdr
          • dunia77 Re: Związek na odległość – jak długo może p 06.05.06, 13:44

            > Człowieka poznaje się żyjąc z nim, spotykając się często, będąc blisko nie tylko
            > psychicznie ale i fizycznie.

            Roznie bywa. Gdyby ta bliskosc fizyczna wystarczala do poznania sie, to nie
            mielibysmy 50% rozwodow :-)
            Ja bylam w zwiazku na odleglosc 2,5 roku, potem pol roku w jednym miescie, slub
            i prawie cztery lata po slubie nadal jest git. Nie bylo rozczarowan, wiec
            zapewne poznalismy sie dostatecznie dobrze ;-)
          • caysee Re: Związek na odległość – jak długo może p 10.05.06, 22:25
            Ej, no pewnie, ze kazdy by wolal miec partnera na miejscu. Ale tak jak napisalam
            na poczatku - jak sie czlowiek zachocha tak naprawde, to po prostu CHCE byc z ta
            druga osoba i spotykac sie z nia niezaleznie od tego czy to bedzie raz na
            miesiac czy raz na dwa dni :)
    • mikams75 Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 22:43
      ja tak zylam 5 lat. Kazde rozstanie i ponowne spotkanie utwierdzalo nas w
      przekonaniu, ze jestesmy stworzeni dla siebie.
    • ja823 Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 23:55
      My zyjemy juz tak prawie 3,5 roku i ja już wysiadam. Mam serdecznie dość choć
      się kochamy. Nie mam już sił, straciłam nadzieję, że to się kiedyś zmieni, że
      bedziemy ciagle razem.MOIM ZDANIEM MUSI BYĆ JAKIEŚ SWIATEŁKO W TUNELU BY DO
      NIEGO DĄŻYĆ
    • ja823 Re: Związek na odległość – jak długo może p 04.05.06, 23:56
      Nie daje rady, bo związek dwojga ludzi to przede wszystkim bliskość, bycie
      razem, codzienne budowanie więzi.
      • mikams75 Re: Związek na odległość – jak długo może p 05.05.06, 11:44
        nie rozmyslaj za duzo, bo to do niczego nie prowadzi. Zajmij sie czyms, miej
        swoje zycie, to jest tez bardzo przydatne nawet jak sie mieszka z facetem pod
        jednym dachem. Wiele dziewczym narzeka, ze sa 24h na dobe ze soba i ze ich to
        meczy. Wiec jak widzisz, zloty srodek jest potrzebny.
        Zastanow sie, co jest najwiekszym problemem? Brak fizycznej bliskosci? Zazdrosc?
        Czy nie gloryfikujesz tego codziennego budowania wiezi?
        W dobie internetu, tanich linii lotniczych odleglosci sie zmiejszaja.
        Pomysl, co zrobic, zeby byc czesciej razem, czy musicie byc na odleglosc?
        • mikams75 Re: Związek na odległość – jak długo może p 05.05.06, 11:47
          dodam tylko, ze kiedys bylam z facetem mieszkajacym na drugim koncu miasta i
          wydawalo mi sie to strasznie daleko. ozniej z innym 300 km i wydawalo mi sie to
          nawet blizej. Pozniej bylo 1500 km i to mobilizowalo do wiekszych staran i
          docenienia chwil we dwoje, wiekszego zaangazowania.
    • herrenna Re: Związek na odległość – jak długo może p 06.05.06, 23:08
      My tak żyliśmy dwa pierwsze lata. Po maturze się przeprowadziłam do niego
      (mieszkał 500 km ode mnie). Ale nie mam pojecia jak to jest, jak się ze sobą
      razem żyje długo a potem nagle przychodzi takie rozstanie
      • miaau Re: Związek na odległość – jak długo może p 10.05.06, 09:42
        5 lat 350 km, inne panstwo.. za 3 tygodnie slub, w sierpniu moja
        przeprowadzka ;-)
        jak sie chce - to mozna
        • caysee Re: Związek na odległość – jak długo może p 10.05.06, 22:27
          miaau,
          W dosc podobnej sytuacji jestesmy:) 350km to pewnie Niemcy? Ja mialam slub
          22.04, przeprowadzka taka konkretna dopiero za 2 miesiace, chociaz juz 80% moich
          rzeczy wyladowalo w naszym domu :)
    • kasienka80 Mozna, ale.... 10.05.06, 11:53
      My zylismy tak przez 1.5 roku. Ja w Polsce a on we Francji. POtem 1.5 roku
      razem, a teraz jestesmy juz po slubie, ale wyszlo, ze teraz nadszedl kolejny
      etap rozlaki....i tak juz od 1.5 roku.
      Zgadzam sie, ze aby nie zwariowac trzeba miec swiatelko w tunelu, jakas wizje
      WSPOLNEJ przyszlosci, bo jesli trwa sie w przekonaniu "jakos to bedzie" to
      rzeczywiscie moze byc ciezko i moze dojsc do najgorszego w akcie desperacji i
      bezsilnosci.

      Zycze wytrwalosci i pomyslnego rozwiazania sytuacji !!!
    • iminlove Związek na odległość - powod? 10.05.06, 22:11
      Ja zyje tak juz prawie dwa lata.
      Studiujemy w dwoch miastach, ja w Poznaniu, on w Warszawie. Jezdzimy do siebie co tydzien, jak nie do siebie, to widujemy sie w naszym rodzinnym miescie. Nie szkoda nam 62 zl w obie strony zeby sie zobaczyc, chociaz to niezla kasa, jak dla studenta:)
      My jestesmy na studiach i ja staram sie przeniesc do Warszawy, ale studia wcale nie tak latwo zmienic. A czemu Wy jestescie w takich zwiazkach na odleglosc?
      • caysee Re: Związek na odległość - powod? 10.05.06, 22:33
        > A czemu Wy jestescie w takich zwiazkach na odleglosc?

        Ja w poprzedni zwiazek na odleglosc wpakowalam sie przez internet ponad 5 lat
        temu :) W obecny - wyjechalam na stypendium do Szwecji i tam poznalam mezczyzne
        mojego zycia, niestety trafil mi sie Niemiec... no ale coz, moglo byc jeszcze
        gorzej :-) Np. Amerykanin :)
        Jak juz pisalam, my juz prawie nie jestesmy zwiazkiem na odleglosc, slub juz za
        nami, 80% moich rzeczy juz w Niemczech, zakanczam tu swoje sprawy (formalnosci,
        studia) i na dobre jade do meza :)
        • miaau Re: Związek na odległość - powod? 11.05.06, 00:17
          ano, Niemcy, ja Berlin, on Lubin.. ale juz niedlugo ;-)
    • zofijakolina Re: Związek na odległość – jak długo może p 14.06.16, 12:11
      ja myślę, że jesli oboje tego chcecie to wszystko bedzie dobrze. w sensie jesli chcecie byc razem. ja tez jestem w takim zwiazku, zupelnie rozne miasta, rozni znajomi, rozna rzeczywistosc, ale nadal chcemy byc razem i pielegnujemy relacje. wazne jest utrzymywanie kontaktu i to pragnienie zeby kontakt był. choc dystans to duzy klopot to wydaje mi sie ze jesli uczucie jest silne to przezwyciezy wszystko. u mnie jest tak ze mamy plany wyladowac w jednym miescie i zamieszkac razem. wiec dystans traktuje teraz jako moment przejsciowy. |
      czasami smutno, ze nie ma tej osoby obok mnie, bo czesto jest tak, ze bliskosc jest bardzo wazna. ta fizyczna, to przytulenie czy zlapanie za dlon. no ale, zwiazeki niewazne jakie, czy na odleglosc czy nie maja czesto swoje dolki i wzniesienia. najwazniejsze jest to zeby pielegnowac relacje jesli czujesz ze warto. ja czuję druga osoba tez, wiec jakos sobie radzimy :)
Pełna wersja