chcialabym byc soba

15.05.06, 07:09
Oto jeden z porankow, kiedy zamiast mocnej kawy, budza mnie, ni stad ni z
owad, pytania egzystencjalne- co sie ze mna dzieje, w jakim momencie zycia
jestem, czego chce, co robie i do czego moze mnie to zaprowadzic...........

Dlaczego akurat dzis? Oczywiscie, musialo sie przydazyc wlasnie wtedy, kiedy
nadazyl sie pierwszy od jakiegos czasu dzien wolny od pracy, uczelni i
zalatwiania 'pilnych' spraw, jak by nie nie mozna bylo wlasnie dzisiaj sobie
odpoczac, wyspac sie!!!! (brakuje mi tu odpowiedniej 'buzki' z gadu-gadu,
ktora mozna by bylo zobrazowac frustracje...)

A Wy? Jak odpowiadacie sobie na pytania egzystencjalne? Kto dzis ma czas na
takie?
Czuje, ze zatracam siebie gdzies w potoku schematycznych zachowan, wyuczonych
reakcji na dane sytuacje itp. Patrze na siebie, unikajaca konfliktow i
szukajaca kompromisow i widze moja mame. Kiedy indziej, patrze na siebie,
zadziorna, gotowa dzialac i podjac ryzyko i widze tate. I tak po kolei, widze
przyjaciolke, widze aktorke, kolezanke z pracy, mojego ukochanego, itd.
Moze to jakies uposledzeinie empatyczne?
Ale komu nie zdarza sie jakac w rozmowie z jakala?

Czy jestem tylko suma genow, doswiadczen i zachowan moich rodzicow, znajomych
i innych ludzi?
Wiem, ze nie, ale JAK TO WSZYSTKO RAZEM DO KUPY MADRZE POUKLADAC?
Jak odnalezc siebie? Czy ktos taki istenieje? (w taki poranek jak dzis, cos
mowi mi ze istnieje).

Dajcie jakis pomysl, najlepiej z zycia wlasnego wziety.

Pozdrowienia!

    • kiecha3 ale po co..??? 15.05.06, 07:15
      czyz taki chaos nie jest piekny, oryginalny, jedyny twój...

      nawet jeżeli jestes kombinają tych wszystkich genów, zachowań i wyuczonych
      schematów... to ty.. właśnie taka jesteś.. zmienna, niespotykana... jedyna w
      swoim rodzaju... choc tak podobna do kazdego z nas....
    • ilekobietamalat Re: chcialabym byc soba 15.05.06, 07:19
      ja ide na basen, kolejny dzien z rzedu:)
      teraz akurat mam kryzys kim bede jak dorosne;> plus kryzys jak ja zalicze ten
      rok, no ale to akurat typowe;)
      basen naprawde pomaga:)
    • me_mme Re: chcialabym byc soba 15.05.06, 09:31
      Takie dni się zdarzają, mnie również, ale rzadko - bo mam teraz niewiele czasu :)
      Przyglądam się wtedy tym wszystkim pytaniom, które mnie nachodzą. Od dawna już,
      nie próbuję na nie odpowiadać - bo wiem, że odpowiedzi nie znajdę. Nie próbuję
      analizować - żeby się nie pogubić... Jakoś zawsze, wtedy przypominam sobie, że
      warto świadomie przeżywać każdą chwilę, to co się robi i czuje, ale bez
      komentowania, bez oceniania. To wg mnie jest "bycie sobą".
      Pal licho geny i zachowania wyuczone, przejęte od kogoś - to przecież część mnie.
      I tylko wtedy, gdy któraś z tych części zbyt mnie uwiera, szkodzi, bądź za
      bardzo kopmlikuje życie - próbuję ją zmieniać, ale tylko wtedy.
Pełna wersja