Teściowa - problem stary jak świat ...

17.05.06, 21:32
Jesteśmy małżeństwem od 3 lat. Na początku było super ( w kontaktach z teściową). Właściwie byłam taka zadowolona, że mam taką fajną teściową.Ale ostatnio (jakieś pół roku) w ogóle przestałam ją trawić.Zaczęło się nawet nie wiem kiedy, ale apogeum nastąpiło na współnym wyjeździe w WIelkanoc (ja i mój mąż, teściowa i moja mama - nie polecam wariantu). Moja teściowa kupowała sobie wszystko to co ja.Ja kupiłam sobie torebkę - to ona IDENTYCZNĄ (wybór był około 200-300 - a ona nie dość że taki sam fason, to jeszcze taki sam kolor) - Argumentując,ze razem przecież nigdzie nie będziemy chodzić. To ja żeby sobie poprawić humor - kupiłam sobie jeszcze jedną (były niedrogie) i ona tez sobie taką samą kupiła. Wtedy mnie szlag trafił totalnie.
Cały czas zmuszała mojego męża (swojego syna), żeby jej robił zdjęcia. Wszystko fajnie, ale w pewnym momencie przestało być to śmieszne gdy się okazało,ze jest ona prawie jedyną fotografowaną osobą.
Wszędzie się wpychała żeby nie płacić za siebie (np.ona sobie nie kupi wody do kolacji tylko weźmie od kogoś parę łyków !!!).Cały czas pisała do kogoś sms-y i ciągle kończyły jej się pieniądze na koncie - to jakby nigdy nic brała telefon mojego męża i sobie wysyłała z jego. Ja bym się chociaz zapytała, albo po prostuprzestała wysyłać sms-y, które są w Tunezji dość drogie.
Przeczekałam
Po powrocie teściowa do nas przyjechała i zobaczyła że mam nowe firnaki - to sobie kupiła identyczne. Mam wrażenie ze wszystko chce mieć takie jak ja, a mnie to już doprowadza do szału. Mówię mojemu mężowi, a on na to,ze nie widzi problemu.POza tym chce żeby jej kupowac różne rzecyz i przywozić autobusem (nie mamy na razie samochodu), bo ona mieszka w małej miejscowości a my w dużej i u nas jest taniej. No i mój mąż kupuje jej w Makro 9 kg proszku i wiezie autobusem 40 km. Już nie wiem jak zareagować. Pewnie powiecie, ze to nic takiego, a ja się cała gotuję.
Dziweczyny powiedzcie, czy ze mną jest coś nie tak ?? Czy z nią??
    • rosa_de_vratislavia Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 17.05.06, 22:13
      s.dominika napisała:
      Moja teściowa kupowała sobie wszystko to c
      > o ja.Ja kupiłam sobie torebkę - to ona IDENTYCZNĄ (wybór był około 200-300 -
      a
      > ona nie dość że taki sam fason, to jeszcze taki sam kolor) - Argumentując,ze
      ra
      > zem przecież nigdzie nie będziemy chodzić. To ja żeby sobie poprawić humor -
      ku
      > piłam sobie jeszcze jedną (były niedrogie) i ona tez sobie taką samą kupiła.


      A gdzie problem? Moja mama teżczęstoma takie same bluzki,wisiorkiczy buty
      jak ja. A ja takie firanki jak ona...
      IMO NAGMINNE wysyłanie SMS z czyjegoś telefonu nie jest bardzotaktowne,ale
      nie sądzę,żeby np. mój ojciec sięobraził,ze dzwonię z jego telefonu.
      A jeśli się funduje mamie wczasy w Tunezji (alboona sobie funduje - w
      każdymrazie stać Wasna wyjazdy zagraniczne) to zafundowanie matce paru SMS
      chyba nie jest ponad możliwościfinansowe syna?

      > Cały czas zmuszała mojego męża (swojego syna), żeby jej robił zdjęcia.

      Może rzadko jeździ za granicę,wszystko przeżywała mocno, chciała się
      potempochwalićsąsiadkom/psiapsiółom?

      Wszystko
      > fajnie, ale w pewnym momencie przestało być to śmieszne gdy się okazało,ze
      jes
      > t ona prawie jedyną fotografowaną osobą.

      Nie mogłaś poprosić męża o zdjęcie? Bo nie rozumiem...

      > Wszędzie się wpychała żeby nie płacić za siebie (np.ona sobie nie kupi wody
      do
      > kolacji tylko weźmie od kogoś parę łyków !!!)

      No cóż, jest pewnie nieco skąpa.

      >Mam wrażenie ze wszystko chce mieć takie jak ja, a mnie
      > to już doprowadza do szału. Mówię mojemu mężowi, a on na to,ze nie widzi
      proble
      > mu.

      Ja też nie widzę....


      POza tym chce żeby jej kupowac różne rzecyz i przywozić autobusem (nie mamy
      > na razie samochodu), bo ona mieszka w małej miejscowości a my w dużej i u nas
      j
      > est taniej. No i mój mąż kupuje jej w Makro 9 kg proszku i wiezie autobusem
      40
      > km.


      No....specjalnie jedzie z tym proszkiem,czy przyokazji wizyty zawozicie? Bo
      ja też jeżdżę PKS z podobnymi zakupami do moich rodziców....i też około 50
      km. Torba sobie stoi w autobusie i już. A zawsze jest parę zł.oszczędności :)

      Już nie wiem jak zareagować. Pewnie powiecie, ze to nic takiego,

      Tak,to nic takiego :)

      .
      > Dziweczyny powiedzcie, czy ze mną jest coś nie tak ?? Czy z nią??

      Ona możepopełniła jakieś drobnenietakty,ale to Ty masz problem,że Twój mąż
      zawozi mamie proszek i że ona się ośmiela wysłać SMS zjego telefonu albo
      miećtaką torebkę jak Ty :)

      LUZ....... :)
    • czekolada_orzechowa Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 17.05.06, 23:46
      nie, no błagam, fabryka sztucznych problemów? to ja polecam jeszcze dwa
      marynistyczne: jak sikają ryby i czy syreny mają cipki ?:D
      a jeśli chodzi o fundamentalny problem torebki, przypomnę, ze starożytni
      mawiali, że naśladownictwo jest najwyższą formą uznania, daj na luz, bo Ci
      żyłka pęknie;)
      • oliwka117 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 08:32
        Dobra, bobra a Wy dziewczyny to macie same problemy egzystencjalnie, bardzo
        ważne i w ogóle jesteście uprawnione do potępiania kogoś, bo się wnerwia na
        teściową. To Wy wrzućcie sobie na luz, bo pojechałyście sobie po dziewczynie
        jak po łysej kobyle. A niby Was to nic nigdy nie drażni? Uświadomcie sobie, że
        choć skala problemów jest dla każdego różna, to dla każdego jego problem jest
        właśnie najważniejszy. I zamiast pisać złośliwe komentarze to zajmijcie się
        rzeczywiście swoimi ważnymi sprawami.
    • caysee Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 08:52
      s.dominika, dlatego nie nalezy z tesciowymi wyjezdzac na wakacje itp.;) Co za
      duzo, to nie zdrowo.
      Mnie tez by wkurzaly te rzeczy, o ktorych piszesz, przynajmniej wiekszosc, ale
      chyba probowalabym robic wszystko, zeby o tym nie myslec. Robiac jej albo mezowi
      jakies wyrzuty tylko popsujesz sobie stosunki rodzinne.
    • bacha1979 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 09:55
      Tesciowe bywaja jędzowate, ale jeśli synowe doszukują się takich problemów, to
      sie nie dziwię. :)Acha, pomysł żeby wyjeżdzac z tesciami na wakacje, jak dla
      mnie jest odrobinę dziwny.
    • triss_merigold6 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 10:15
      Kup coś ekstremalnie drogiego.;) Albo coś czego ona nie założy np. komplet
      bielizny z seks shopu. P
      • bacha1979 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 10:44
        triss_merigold6 napisała:

        > Albo coś czego ona nie założy np. komplet
        > bielizny z seks shopu. P

        A jak teściowa jest odważna?;)
        • conejito13 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 10:47
          a jak tesciowa odwazna, to jeszcze i tesciu na tym skorzysta:):)
      • ellea35 Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 11:56
        Posłuchaj rady triis merigold6! ona wie co mowi bo juz zmieniała teściowe,jak ci
        doradzi to tez zmienisz na lepsza .
    • annb Re: Teściowa - problem stary jak świat ... 18.05.06, 11:35
      s.dominika 9 kg dla dorosłego faceta to nie jest znowu tak duzo ;)
Pełna wersja