Problem- co myslicie:(?

19.05.06, 05:26
Witam,

Zdecydowalam sie na zamieszczenie tego postu na tym forum, bo mam wrazenie,
ze jest tutaj wiecej kobiet na poziomie i mniej trolli:)

Mam pewien problem i prosilabym o Wasza opinie lub odp., co Wy byscie zrobily
na moim miejscu...

Problem dotyczy mojego biustu, jednak nie ma nic wspolnego z dylematem czy
wstawic sobie silikonowe wkladki czy tez nie...

Tak wiec od paru dobrych lat mam ED i praktycznie ciagle albo kompulsywnie
sie objadam i zwracam albo jestem na diecie. Moze powinnam napisac, ze mialam
problem, bo juz chyba sie z nim uporalam. Efetem tego byly straszne wahania
wagi, dochodze nawet do 40kg. Mam to juz za soba, jestem w tej chwili
szczupla i nie przewiduje juz zadnych zmian w ciezarze mojego ciala:)
Niestety po paru latach gwaltownego tycia i chudniecia moj biust wyglada
fatalnie. Na szczescie reszta ciala wyglada normalnie, jednak piersi sa
straaasznie obwisle, nie maja swojego ksztaltu. Sa one powodem moich
kompleksow i przez nie nie jestem w stanie znalezc sie w zadnej sytuacji
intymnej, bo nie bylabym w stanie pokazac sie nago zadnemu mezczyznie. Jako
ze jestem mloda, jest to dla mnie duzy problem. Dlatego tez zaczelam myslec o
operacji podnoszenia biustu. Jeszcze nawet nie orientowalam sie, jakie sa
mozliwosci, na razie tylko czasami o tym mysle. Zawsze bylam przeciwniczka
wszelkich operacji plastycznych i nigdy bym o niej nie pomyslala, gdyby nie
fakt, ze mam po prostu brzydkie, obwisle piersi.
Czy gdybyscie byly na moim miejscu, poddalybyscie sie takiej operacji czy
nie? Przez moje kompleksy na tym punkcie odpycham kazdego mezczyzne, ktory
probuje nawiazac ze mna blizszy kontakt, gdyz wiem, ze predzej czy pozniej
doszloby do zblizenia i ten ktos dowiedzialby sie, jak naprawde wygladam.
Jestem mloda i nie chce pozbawic sie przezycia takiego pieknego uczucia,
jakim jest milosc, ale wiem, ze moj biust po prostu nie moze sie nikomu
podobac, a chyba nikt nie chcialby byc facetem, ktory kocha, ale uwaza, ze
macie brzydkie piersi...Wiem, ze moze to brzmiec glupio, ale dla mnie to
naprawde duzy problem i bariera psychiczna...

Bede wdzieczna za wszelkie opinie...

Pozdrawiam.
    • morphea1 Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 07:22
      jesli tylko Cię na to stać to zrób!
      Jestem zdania ze jesli to ma podnieść Twoją samoocenę to dlaczego nie? Jeśli
      komuś przeszkadzają małe piersi, za duże bądż- jak w Twoim przypadku- takie
      które utraciły jędrność i jest to przyczyną frustracji to nie ma na co czekać.
      Na całe szczęście operacje plastyczne nie sa już tematem tabu- mówi się o tym
      publicznie i fajnie...
      Nie popieram tylko wymyślnych operacji w stylu - z miseczki B na D, żeby
      przypominać Pam Anderson..
      Szkoda czasu na analizowanie swojego wyglądu- jesli ma to ci pomoc w kontaktach
      z ludzmi to nie ma co czekać. Umów się z lekarzem i już!
      :)
      • spoti Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 23:58
        Jeżeli uważasz, że przez to będziesz szczęśliwsza to się nie zastanawiaj.... życie masz tylko jedno:)
    • sonia.o Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 07:28
      a ile masz lat ?
      • natalya20 Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 08:23
        ja sama planuje taka operacjie, po ciazy moje piersi wygladaja fatalnie i
        roznia sie o dobry rozmiar. okropnie sie z tym czuje, wypadaja mi doslownie z
        kazdego stanika i sa zwyczajnie obzydliwe, nie wyobrazam sie latem na plazy.
        mam nadzieje ze w niedlugim czasie wybiore sie na taka operacje. podnoszenie
        biustu u p. bienkowskiego z bydgoszczy(bardzo dobra i znana klinika) to koszt
        okolo 10tys. jak w przyszlym roku bedzie nam szlo tak jak teraz to bez
        wyrzeczen moge te pieniadze poswiecic na to. przez te piersi czuje sie
        fatalnie....
    • ilekobietamalat Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 08:24
      to ja mysle sobie tak...
      jesli to rzeczywiscie jest dla ciebie duzy problem, to warto chyba zrobic sobie
      zabieg. ale z drugiej strony moze warto wyprobowac jakies bardziej naturalne
      metody najpierw?
      basen,cwiczenia,moze jakies kremy? sama nie wiem..
      ja sie panicznie boje wszelkich operacji (nawet wyrywania zebow;P) wiec
      probowalabym wszystkich innych mozliwosci,i potem ewentualnie...;)
      • sonia.o Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 08:27
        kremy i ćwiczenia nic nie pomagają - przetestowałam na własnej skórze :( też
        jestem po ciąży już 7 miesięcy
        • ilekobietamalat Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 09:04
          no to trzeba sie operowac. nie ma wyjscia;)
    • daria_nowak Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 08:54
      Zoperowałabym bez zastanowienia. W końcu trzeba jakoś uporać się z meczącym
      problemem, a nasze samopoczucie psychiczne rzutuje na wszytkie swery życia! Nie
      miałabym wątpliwości!
    • caysee Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 09:07
      Wydaje mi sie, ze jak sie kogos kocha, to bierze sie go z calym dobrodziejstwem
      inwentarza i brzydkie piersi nie powinny byc jakims szczegolnym problemem. Poza
      tym jak znam facetow to dla nich piersi to w ogole osmy cud swiata i mysle, ze
      musialyby byc totalnie zdewastowane kilkoma ciazami i kilkoma takimi efektami
      jo-jo, zeby im sie nie podobaly ;)

      Wydaje mi sie, ze zanim siegniesz po drastyczne i drogie srodki (operacja)
      powinnas sprobowac jednak z nimi zyc. Sprobuj po prostu z jednym facetem, moze
      wyolbrzymiasz sprawe? Czesto tak jest z kompleksami, ze traci sie dystans do
      siebie i samemu sie powieksza swoje wady. Jezeli tak ciezko ci przychodzi
      zaakceptowanie swoich piersi i przelamanie sie w stosunku do mezczyzn, to moze
      warto by bylo gdybys porozmawiala z psychologiem?

      Jezeli jednak nadal twoje problemy by nie znikly, to chyba odkladalabym po
      prostu na operacje. W koncu nie chcesz sobie powiekszyc piersi bo masz takie
      "widzimisie", a jest to dla ciebie szerszy problem.
    • domi_mikolka Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 10:14
      moim zdaniem zawsze warto porozmawiać z lekarzem. niech przedstawi Ci wszystkie
      wady i zalety zabiegu, także rozmowa z psychologiem nie jest bez znaczenia.
      kiedy będziesz znała opinię specjalistów łatwiej Ci będzie podjąć ostateczną
      decyzję. psychologowie często zalecają zabiegi plastyczne, nawet nastolatkom
      (np. korekcja odstających uszu), jezeli jakaś cecha ciała sprawia, ze osoba nie
      może normalnie funkcjonować. a na pocieszenie Ci powiem, że są faceci, dla
      których biust nie ma większego znaczenia, bo na przykład uwielbiają kobiece
      pośladki:) życzę Ci powodzenia i uszy do góry!
    • conejito13 Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 10:20
      Jesli to jest twoj rzeczywisty problem i robiac operacje jestes pewna na 100%,
      ze on zniknie i bedziesz cieszyla sie seksem, mezczyzna i wszystkimi innymi
      aspektami zycia, to nie zastanawialabym sie nawet minuty.
      Natomiast, pobieznie czytajac miedzy wierszami twojej wypowiedzi uwazam, ze
      problem nie lezy tylko i wylacznie 'w piersiach' i ich stanie. Radze najpierw
      kilka wizyt u terapeuty. Zwyczajnie po to, aby potwierdzic problem. Moze okazac
      sie, ze z boku jest jeszcze cos, nad czym warto by popracowac.
      Powodzenia!
    • ares1976 Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 11:35
      Je zeli to problem - to zrób operację
      Wyjście nr2 - idź do psychologa.
    • iminlove Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 11:35
      Ja tez jestem przeciwniczka wymyslnych operacji plastycznych, ale bez przesady. Jesli taka operacja Ci pomoze i bedziesz sie po niej lepiej czula - to zrob to. Chociaz moze najpierw wybierz sie do jakiegos specjalisty (tylko nie wiem jakiego), moze nie trzeba tego operowac tylko wystarcza jakies specjalne cwiczenia czy jakas inna - nieinwazyjna - kuracja?
    • q3211 Re: Problem- co myslicie:(? 19.05.06, 18:21
      Dziekuje Dziewczyny za wypowiedzi...

      Ja sama mam mieszane uczucia. Niby uwazam, ze jak sie kogos kocha, to akceptuje
      sie go w pelni i jezeli facet po zobaczeniu mojego biustu stwierdzilby, ze nie
      chce ze mna byc czy cos w tym stylu, to po prostu nie bylby mnie wart i w zyciu
      nie chcialabym byc z takim czlowiekiem. Ja np. na pewno zaakceptowalabym
      niedoskonalosci u mojego faceta. Jednak tutaj bardziej chodzi o mnie, o to, ze
      ja siebie nie akceptuje z takim biustem i to powoduje zahamowania z mojej
      strony. A problemow z psychika chyba nie nalezy rozwiazywac na stole
      operacyjnym...Jednak ta samotnosc, brak seksu, bliskosci drugiej osoby powoduje
      u mnie frustracje...Mam juz 22 lata i odczuwam to coraz bardziej...


      Poza tym taka operacja, to zawsze jakies ryzyko. Od czasu do czasu widzi sie
      zdjecia kobiet po nieudanej operacji z totalnie 'zmasakrowanym' biustem i chyba
      juz lepiej miec obwisle piersi nic oszpecone. Szkoda, ze zaden lekarz nie moze
      mi zagwarantowac udanej operacji, bo wtedy decyzja bylaby latwiejsza.


      Chyba faktycznie powinnam sie wybrac do jakiegos psychologa...

      Pozdrawiam.
    • katarzyna0407 Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 02:02
      caysee napisala:
      <<Wydaje mi sie, ze jak sie kogos kocha, to bierze sie go z calym
      dobrodziejstwem inwentarza i brzydkie piersi nie powinny byc jakims szczegolnym
      problemem.>>

      Wedlug mnie to swieta prawda. Jestem na to doskonalym przykladem. Mam duza
      nadwage i moje duze piersi wcale nie sa jedrne. Cale zycie bylam optymistka i
      wierzylam, ze znajde mezczyzne, ktory pokocha moje niedoskonale cialo, bo dusze
      mam przeciez calkiem piekna. I tak sie stalo. Moj maz szaleje za mna, za moim
      niejedrnym biustem, ze moimi grubymi nogami i w ogole cala mna.
      Bron Boze nie namawiam do nasladowania mnie ale moze zanim dasz sie ciac
      skalpelem odwiedz psychologa. To chyba mniej boli i ryzyko komplikacji tez jest
      mniejsze.
      Zycze powodzenia.
      • q3211 Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 04:31
        Czesc!

        Mam bardzo ambiwalentne uczucia co do tej operacji. Jestem teraz na etapie
        proby akceptacji mojej osoby bez wzgledu na niedoskonalosci. Jest to dla mnie
        nie lada wyzwanie, bo cale zycie sie nie akceptowalam, czego rezultatem bylo
        ED. Poza tym marze o tym, aby ktos mnie pokochal bezwarunkowo. Jezeli facet
        mnie kocha, jednak nie mialby nic przeciwko jakiejs korekcie w moim wygladzie,
        to chyba cos jest nie tak z ta miloscia. Jezeli by mnie zaakceptowal taka, jaka
        jestem, to niby w porzadku...tylko, ze ja chyba chcialabym komus naprawde sie
        podobac, a nie byc tylko zaakceptowana...Troche to nieskladnie brzmi, ale takie
        tez sa moje mysli:)

        Pozdrawiam.
        • me_mme Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 08:30
          Ja też nie jestem ideałem, mam nadwagę, ale pomalutku się odchudzam (z
          rozsądkiem), ćwiczę i w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zrzuciłam 5 kilosków. Co
          do swojego wyglądu też mam sporo zastrzeżeń (ale pracuję nad tym), ciało po
          porodzie nie jest już takie jak wcześniej, ale staram się akceptować siebie taką
          jaką jestem. Myślę, że na pewno spotkasz kogoś, kto Ciebie pokocha i nie będzie
          miało dla niego znaczenia to jak wyglądasz czy ładnie, czy mniej ładnie. Zresztą
          ocena czyjejś urody to rzecz względna. Spotkasz jeszcze na swojej drodze
          prawdziwą miłość i wtedy na pewno będziesz się podobać.
          Będzie dobrze, zobaczysz, najważniejsze byś zaakceptowała i pokochała siebie.
          Wiem, że to trudne, ale wykonalne. Parę osób radziło Ci zwrócić się po
          profesjonalną pomoc i myślę, że powinnaś spróbować.
          A co do operacji piersi, nie jestem zwolenniczką chirurgicznego ingerowania w
          organizm bez potrzeby, uważam, że im mniej tym lepiej i wolałabym bym tego
          uniknąć. Ale jeśli miałoby Ci to naprawdę pomóc, to zrób to, tylko przemyśl całą
          sytuację, jeszcze kilka razy.
          I życzę Ci wszystkiego dobrego.
        • caysee Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 10:39
          > Poza tym marze o tym, aby ktos mnie pokochal bezwarunkowo. Jezeli facet
          > mnie kocha, jednak nie mialby nic przeciwko jakiejs korekcie w moim wygladzie,
          > to chyba cos jest nie tak z ta miloscia.

          Albo zle sformulowalas co masz na mysli ("nie mialby nic przeciwko"), albo
          ogolnie zle myslisz! :)

          Moj maz ma pewne kompleksy z powodu wygladu, chociaz nie tak duze jak twoje.
          Jako nastolatek zaczal miec duze problemy z cera, ktore dotad (27 lat) mu nie
          przeszly. Chodzi oczywiscie po dermatologach, klinikach, bral juz sporo roznych
          lekow, ale prawie nic mu nie pomaga albo pomaga na krotko. Do tego zaczal w
          standardowy sposob lysiec i podejrzewam ze w wieku 35 lat bedzie mial placek na
          czubku glowy:-) Przeszkadzaja mu te obie rzeczy bardzo... a mi wcale :) Jednak
          widze, ze ciagle stara sie cos zrobic zwlaszcza jak chodzi o skore (z lysinka
          sie chyba pogodzil;)) i ja "nie mialabym nic przeciwko", zeby w koncu mial
          normalna cere!:) Wiem, ze moze mu to pomoc, czulby sie lepiej sam ze soba.
          Uwazam, ze jesli mialabys faceta, ktory by cie kochal i nie przeszkadzalby mu
          wyglad twoich piersi, to niczym zlym nie byloby gdyby "nie mial nic przeciwko"
          zebys je "polepszyla".

          Oczywiscie nie za wszelka cene. W przypadku mojego K. ostatnio lekarz w jakiejs
          klinice zaproponowal mu kuracje jakims *bardzo* silnym lekiem, ktory ma jednak
          sporo skutkow ubocznych, ktore pojawiaja sie prawie zawsze. Powiedzialam mu, ze
          ma o tym nawet nie myslec, bo ladna skora nie jest warta ryzyka.

          Wyglad to naprawde drugorzedna (albo i trzeciorzedna) sprawa jak chodzi o milosc.
    • spragnienie Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 10:58
      RAdze udac sie do dobrego psychologa. Problem nie zniknie po operacji
      plastycznej... Znajdziesz kolejny.
      • olenka7958 Re: Problem- co myslicie:(? 20.05.06, 11:37
        Rozumiem, ze jest to dla ciebie problem, ale moze najpierw porobic jakies
        cwiczenia, ujedrniajace piersi, a jesli nie pomoze (po kilku miesiacach), to
        juz myslec o radykalnym wtraceniu sie? Operacja, to zawsze ryzyko i bol (juz
        po). Moze zacznij od prostego cwiczenia kilka razy dziennie: na poziomie piersi
        skladasz dlonie i je jakby sciskasz, to powoduje to, ze miesnie sa bardziej
        elastyczne i biust sie podnosi. Sprobuj, co ci szkodzi!
        • anulaaa mam ten sam problem:/ 20.05.06, 22:29
          po anoreksji,gwałtownym przytyciu i teraz ciąży no i karmieniu ...
          patrzeć nie mogę na nie ale mnie nie stać na taką operację:(
          znasz koszty?:)
    • wieloszka Re: Problem- co myslicie:(? 23.05.06, 11:11
      masz DOPIERO 22 lata. u osób chorych na zaburzenia łaknienia (nawet na etapie
      wycofania choroby) istnieje zachwiane mocno poczucie własnej wartości,
      uzależnia się je od własnego wyglądu i od opinii o nim innych ludzi. nie powiem
      że operacja to głupi pomysł, ale raczej-poszukaj najpierw dobrego psychologa,
      który pomoże tobie pokochać siebie i własne ciało. (no właśnie lubisz siebie
      chociaż?)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja