melania80
19.05.06, 16:14
Moi tesciowie, a zwlaszcza tesciowa, maja obcesje: na sile chca byc potrzebni
swoim dzieciom i wnukom, sa nieszczesliwi i dzwonia na skarge, kiedy wydaje
im sie, ze ktores ma ich dosc (to typ "serce na dloni", do wy...gania) i nie
potrzebuje tej wciskanej na sile pomocy - a to w lekcjach, a to w opiece nad
nimi, chce rodzicow po prostu wyreczac we wszystkim, bo wydaje im sie, ze
rodzice - czyli moje szwagierstwo, ja jeszcze dzieci nie mam - zle to robia.
Dlaczego niektorzy ludzie sa tacy nachalni? czy to nie egoizm tak domagac sie
akceptacji, tak bardzo chcec byc potrzebnym?? dlaczego nie moga zajac sie
soba?? wiem, pytanie bez odpowiedzi, ale wiem, ze mnie czeka to samo, a jak
im odpyskuje i powiem, ze nie potrzebuje ich dobrych rad i pomocy, bo jestem
dorosla i slucham sie tylko siebie to zepsuje sobie tylko relacje z mezem
(ktory nigdy nie dal na nich zlego slowa powiedziec...:((