teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu

23.05.06, 19:54
wyobraaźcie sobię mojego męża, który potrafi z niczego rozpętać aaferę rodzinną.

otóż, mój mąż wbiega wczoraj na placyk zabaw i skruszonym głosem pokrzykuje że
wywołał aferę i to w dodatku straszną i jest niewinny.
został "przyłapany" a raczej przyuważony ;-)przez ojca na tarsie widokowym nad
wisłą w wraz z koleżanka, jak spacerowali. Żona (to ja) i dziecko w domu a on
z jakąś laska sie przechadza- wykrzyczał mu teść, dzwoni do matki z donosem,
potem do męża i mówi mi się nie tłumacz tylko matce. Mama (mojego męża)wyzywa
go od łajdaków i nie wierzy w jego historię.
Ach jak mój mąż boji się mamusi, wczoraj bał się przyjść do domu (mieszkamy z
teściami). Musieliśmy czekać w smochodzie aż zgasną światła w ich pokoju, by
wejść do pokoju. biedaczek .... myślałam,że pękne ze śmiechu.
co wy na to? co powinnam mysleć?
    • rosa_de_vratislavia Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 20:11
      grania_ja napisała:

      > wyobraaźcie sobię mojego męża, który potrafi z niczego rozpętać aaferę
      rodzinną
      > .
      >
      > otóż, mój mąż wbiega wczoraj na placyk zabaw i skruszonym głosem pokrzykuje że
      > wywołał aferę i to w dodatku straszną i jest niewinny.
      > został "przyłapany" a raczej przyuważony ;-)przez ojca na tarsie widokowym nad
      > wisłą w wraz z koleżanka, jak spacerowali. .
      > co wy na to? co powinnam mysleć?

      Myślę,że po pracy powinien polecieć do domu i wziąć żonę na spacer nad rzekę,a
      nie włóczyć się z koleżankami. Ot,co...
      A co do męża...zachowuje się idiotycznie, bojąc się wracać do domu z lęku
      przed spotkaniemz matką. Ile on ma lat?(pyt.retoryczne).
    • szelest_tafty Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 20:12
      hmmm...sprawa pierwsza: jednak najlepiej mieszkać z dala od rodziców. sprawa
      druga: teściowie często chcą dobrze, ale im nie wychodzi. sprawa trzecia: po co
      on w ogóle spacerował z tą koleżanką?
    • caysee Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 20:13
      Hehe. Z jednej strony to tesciowie maja plusa, ze syna pilnuja. Czytywalo sie
      juz na forum o takich, ktorzy w sytuacji zdrady stoja za synkiem. Z drugiej
      strony, co on taki strachliwy, przeciez skoro jest niewinny to czego tu sie bac?
      Ze z pasem na niego czekaja? ;)
      • grania_ja Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 21:30
        mój mężulek wczoraj był biedaczysko kochany i strasznie głupio mu było.
        ja nie podejrzewam męża o zdradę gdyż go troche znam i wiem jaki ma gust.
        poznałam Anię i wiem, że akurat jemu się podobac niebedzie. ładna nie jest,
        troche krowata i nie ma cycków. nie ten typ. poza tym wkęca ją w znajomość ze
        swoim o 10lat młodszym bratem (nie wiem po co, ale to już mego szwagra sprawa).
        ale mam na niego oko i przeprowadziłm śledztwo.
        co do spacerów to oberwał odemnie nieźle i przysięgał że juz nigdy tAK nie zrobi.
        a mamusi sie boi, bo jest jedynaczkiem z rodziny po rozwodzie i jest Ona dla
        niego autorytetem, przyjaciółką i liczy się z jej zdaniem.

        śmiałam sie z niego, bo akurat On potrafi stworzyć coś z niczego, by to sobie
        żyło własnym życiem. powinno się nakręcić film o jego przypadkach.


        przyznam się ze jestem zła na niego i wiele kar bedzie musiał przejść.
        • rosa_de_vratislavia Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 21:39
          grania_ja napisała:

          > mój mężulek wczoraj był biedaczysko kochany i strasznie głupio mu było.
          > ja nie podejrzewam męża o zdradę gdyż go troche znam i wiem jaki ma gust.
          > poznałam Anię i wiem, że akurat jemu się podobac niebedzie. ładna nie jest,
          > troche krowata i nie ma cycków.

          Litości....jakty piszesz o dziewczynie? Co to za poziom? Magiel? BTW,kwestia
          urody to kwestia subiektywna. Nie wszystkim się podoba zawsze to samo.
        • caysee Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 21:52
          > ładna nie jest, troche krowata i nie ma cycków.

          No tak, jak nie ma cyckow, to rzeczywiscie nie ma sie czego bac :-)
          • chiara76 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 22:00
            caysee napisała:

            > > ładna nie jest, troche krowata i nie ma cycków.
            >
            > No tak, jak nie ma cyckow, to rzeczywiscie nie ma sie czego bac :-)

            cycki cyckami, ale że krowata , to bez problemu...
            >
        • me_mme Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 21:54
          grania_ja napisała:

          > troche krowata i nie ma cycków.

          A to możesz spać spokojnie i dalej pękać ze śmiechu ;)
          • grania_ja Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 22:32
            napisałam co widziałam i taka jest, o mnie też mozna pewnie wiele powiedzieć a
            cóż ona jest poprostu brzydka i tyle. nie jest ładna, ciekawa, tylko brzydka.
            a mój mąż lubi cycki duże i to go kręci najbardziej.
            • grania_ja Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 23.05.06, 22:33

              -dzieki pekam ze smiechu dalej... jeszcze jakis jad od kogos? zapraszam
    • ewelita Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 24.05.06, 09:37
      Pantoflarz z twojego męża i synuś mamusi. Bardziej bał się, ze mamusia za ucho
      wytarmosi, niż co żona powie? :-)
      A w kwesti, że nie zdradzi, bo dziewczyna brzydka. Hm, polemizowałabym, nie
      takie brzydkie już chłopów odbijały.
    • grubaska20 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 24.05.06, 13:32
      no to tak, raz- miło ze strony teścia, że tak dba o twoje interesy hehe:)
      dwa- szkoda, że bardziej przejmował się matką, nie twoją reakcją,
      trzy- dlaczego podczas tego spaceru ty z dzieckiem siedzieliście w domu..?
      cztery- chyba to trochę przegiecie, takie czatowanie w samochodzie hehe:P_
      ae to tylko moje subiektywne odczucia;)
    • deodyma Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 24.05.06, 23:21
      to twoja maz nie mogl kolezanki swojej zaprosic do was do domu np na kawe? ty
      z dzieckiem w domu siedzisz a on sobie z kolezanka na spacery chodzi? zreszta,
      skad wiesz, co tesc widzial z tego tarasu? dziwne, ze o spacer jego rodzice
      rozpetali taka awanture twojemu mezowi. i dziwi mnie, ze twoj maz bal sie
      przyjsc do domu. skoro to byl 'tylko spacer z kolezanka' to chyba w niczym nie
      zawinil, prawda?
      • astreja Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 25.05.06, 08:54
        a moja Teściowa się oburza gdy mąż innym tonem powie do mnie niż miły i słodki
        lub powie cś co wyda jej sięniemiłe więc różnie może być :)
    • ikcaj Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 29.05.06, 14:23
      ja też nie rozumiem jak ten bezbożnik mógł spacerować z innym człowiekiem ?! i
      to po czym ??? po t a r a s i e !! Skandal.
      • luana4 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 31.05.06, 14:00
        wierz mi, ze ja tez pekam ze smiechu po przeczytaniu zarowno Twojego postu jak
        i swietnych odpowiedzi dziewczyn.
        • anka12311 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 14:18
          Moim zdaniem to nie powód do śmiechu... Tutaj widze "tajemnice" o której wie
          Teść, Mąż i Ania.
          Niesprawdziłaś dokładnie i śmiejesz się być może za wcześnie z całej sytuacji.
          Bez urazy. Ja nie jestem taka łatwowierna.
          Pozdrawiam
          • judith79 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 14:32
            powialo groza.
            • yvona73pol Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 15:29

              jak twoj maz moze byc jedynakiem skoro "wkreca" Anie, jak to napisalas, dla
              swojego 10 lat mlodszego brata?
              • kiecha3 czytanie ze zrozumieniem... ;/ 05.06.06, 19:27
                przeciez napisała że mąż ma brata z drugiego małżeństwa swojego rodzica....
                czyli defacto jest i jedynakiem i posiada rodzeństwo...(przyrodnie)
                • yvona73pol Re: czytanie ze zrozumieniem... ;/ 06.06.06, 13:14

                  niczego takiego nie ma, jest jedynie "jedynak z rodziny po rozwodzie", co nie
                  oznacza, ze poprzedni zwiazek owocowal w potomstwo;
                  no, a nawet jesli ma przybranego brata, to de facto juz jedynakiem byc nie moze
              • grania_ja Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 06.06.06, 23:12
                jak twoj maz moze byc jedynakiem skoro "wkreca" Anie, jak to napisalas, dla
                > swojego 10 lat mlodszego brata?

                jest jedynakiem, to brat przyrodni z innego małżeństwa.
                ale wychował się sam, nie wiedząc że ma brata. zawiła historia
          • malgorzata_i_mistrz Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 19:32
            Ach, a te baby, zawsze biedne, zawsze nieuświadomione, dają się tym wrednym
            facetom robić w bambuko, zamiast w końcu odkryć ten spisek i się zemścić!!!

            Chyba już wiem, czemu teorie spiskowe są takie popularne ;)))
            ___________________________

            Twoja matka była chomikiem.
            • chiara76 Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 19:48
              malgorzata_i_mistrz napisała:

              > Ach, a te baby, zawsze biedne, zawsze nieuświadomione, dają się tym wrednym
              > facetom robić w bambuko, zamiast w końcu odkryć ten spisek i się zemścić!!!
              >
              > Chyba już wiem, czemu teorie spiskowe są takie popularne ;)))

              w tym kraju, czy w ogóle??:)
              > ___________________________
              >
              > Twoja matka była chomikiem.
              • malgorzata_i_mistrz Re: teraaz moja kolej... pękam ze śmiechu 05.06.06, 20:26
                A w sumie, to nie patrzyłam na to pod kątem narodowości, raczej płci :D
                Myślisz, że Polki są łatwiejsze do nabrania? ;)))
                ___________________________

                Twoja matka była chomikiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja