Nowa :)

26.05.06, 19:24
czesc dziewczyny,

jestem nowa na forum, chcialam sie wiec przywitac.
jestem prawie 9 miesiecy po slubie :) tak jak wiekszosc z was mam te same
problemy i zmartwienia - raz jest cudownie, a raz zadaje sobie pytanie czy
przed slubem nie bylo lepiej... moze prosciej?? mam nadzieje ze wspolnie
bedziemy rozwiazywaly swoje problemy
pozdrawiam
    • aiwon Re: Nowa :) 26.05.06, 19:37
      głowa do góry
      a jakie problemy?
      • channtall Re: Nowa :) 26.05.06, 19:50
        ogólnie jest wporządku, jestem szczesliwa.
        jedyny moj "problem" to ze nie lubie mojego meza jak jest jak to sie mowi "po
        kielichu". nie wiem dlaczego ale nie mam jakis uraz uraz do picia (nie
        wynioslam tego z domu), nie to zebym byl abstynentka ale bardzo mnie denerwquje
        jak moj maz na imprezie wiecej wypije. dla mnie wtedy jest innym czlowiekiem.
        troche to dziwne, ale probuje to zrozumiec
        • caysee Re: Nowa :) 26.05.06, 19:55
          Dla mnie to wcale nie dziwne. Mnie denerwuja juz nawet inni porzadnie wstawieni
          faceci, a jakby moj sie kiedys upil, albo upijal regularnie (nawet raz na 2
          miesiace), bylby to dla mnie duzy problem. Rozmawialas z nim o tym? Popros go by
          nie upijal sie powyzej pewnej granicy...

          PS. Zeby nie bylo - tez nie jestem abstynentka, a wlasnie przy mnie stoi na pol
          oprozniony kieliszek nalewki babuni ;)
          PPS. Wisniowej ;)
          • channtall Re: Nowa :) 26.05.06, 20:40
            ja wole dobre winko :) ale nalewka babuni jest spoko
            troche rozmawialismy na ten temat, zwlaszcza nastepnego dnia. zeby bylo jasne
            nie moj maz nie pije nalogowo, nie ma problemu. problem dostrzegam ja jak
            jestesmy na imprezie - zuwazam ze on nie umiem dostrzec kiedy ma dosc, kiedy
            powinien wypic ostatni kieliszek. ale powiedzial ze bedzie nad tym pracowac.
            zobaczymy....
          • daria_nowak Re: Nowa :) 26.05.06, 23:00
            Dla mnie też w pełni zrozumiałe:) Nie lubię jak ktokolwiek z moich bliskich się
            wstawi. Mój po alkoholu niby jest śmieszny i niby nie przegina przesadnie, ale
            mnie i tak się wkurwiacz włącza... W efekcie obydwoje staramy sie nie
            przesadzać. Choć nie zawsze sie udaje...:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja