nazwisko po slubie..

31.05.06, 11:22
Mam pytanie szczegolnie do tych mezatek ktore pozostaly przy swoim nazwisku po slubie.. zastanawiam sie jak zareagowala na to najblizsza rodzina i czy sa z tym jakies problemy w urzedach czy innych instytucjach panstwowych.. no i jak to jest pozniej z dziecmi.. wiadomo matka ma inne nazwisko niz jej dzieci.. jestem ciekawa jak to wszystko wyglada... sama podjelam taka decyzje i juz jej nie zmienie.. tylko ciekawi mnie jak to pozniej bedzie wygladalo..
    • domi_mikolka Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 11:25
      ja zmieniłam nazwisko na męża, ale mam ciągle dokumenty na panieńskie i
      ostatnio na lotnisku pani przy odprawie bagażu zapytała , który jest mój bagaż
      (była wielka waliza i mała torba), a który tego pana. odpowiedziałam spokojnie,
      że ten pan to mój mąż i że bagaż mamy wspólny:) i to tyle przygód.
    • oxygen100 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 11:31
      ja zostalam przy panienskim bo tak mi sie podobalo. Maz nie protestowal
      specjalnie bo wie ze zostalby wysmiany. Rodzina byla lekko posieszchnieta ze
      jak to tak ale to tez mialam gdzies, jakie byly komentarze w rodzinie meza nie
      mam pojecia ale im gorsze tym lepsze:))Problemow z tym nie mam absolutnie
      zadnych a funkcjonujemy tak od 9 lat, w razie rozwodu tez nie bedzie
      komplikacji :)). O dzieciach nie moge nic powiedziec bo ich nie mam ale sadze
      ze to sie da jakos wytlumaczyc dzieciom a co na ten temat sadza inni malo mnie
      interesuje:)) Uwazam ze to byla dobra decyzja dzis postapilabym dokladnie tak
      samo
    • rotkaeppchen1 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 11:49
      A ja mam podwojne, swoje i meza. Na poczatku troche zapominalam o tym drugim,
      nowym, ale po zalatwieniu kilkunastu urzedowych spraw tak sie przyzwyczailam,
      ze teraz gdybym miala miec tylko panienskie, czegos by mi brakowalo:-)
    • conejito13 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 12:16
      mam swoje i nigdy zadnego problemu nie mialam. i nie jestem sobie w stanie
      takowego wyobrazic.
      moje dzieci beda mialy podwojne, pierwsze meza a drugie moje (taka tu tradycja).
      a tak ogolnie: nie przywiazuje zadnej absolutnie wagi do tego. powiem wiecej,
      uwazam, ze to calkiem sztuczny, wymyslony problem z tym: ojej, co rodzina na
      to. przeciez rodzina tak samo zareaguje jak im sie powie: nazywam sie wciaz
      kowalska, jak i na: nazywam sie brzezinska. jakie to dla nich ma znaczenie?
      najwyzej zapytaja, dlaczego nie zmienilam. a na to odpowiedz jest prosta: bo
      mam swoje ladne:) a pani w urzedzie, na poczcie czy lotnisku?? bosz... niech
      sobie mysla co chca! ponadto, obysmy wiecej problemow nie mialy nigdy jak te
      rzeczone z nazwiskami:)
    • iminlove Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 12:27
      Ja chcialabym zostac przy swoim. Albo przynajmniej miec podwojne... Niestety, znajomi (mezczyzni) i chlopak nie potrafia mnie zrozumiec, moje argumenty w tej sprawie kwituja: 'feministka'. Nie potrafia zrozumiec, ze jesli ktos przez iles tam lat pracuje na swoje nazwisko, to troche 'nieekonomicznie' sie z nim rozstawac. Z reszta, moje nazwisko jest... moje, a nazwisko meza... coz, mezow mozna miec wielu. Moj chlopak pochodzi z dosc tradycyjnej rodziny i u niego kobiety zawsze zmienialy nazwisko. Ja pochodze z troche innej rodziny, moja Mama ma podwojne nazwisko. Niedawno sie rozwiodla, ale nazwiska nie zmienila (mimo wszystko mezatka byla 20 lat czyli prawie polowe swojego zycia - i tez dziwnie byloby je zmieniac). Moj chlopak twierdzi, ze byloby mu przykro, gdybym nazwiska nie zmienila, ale z drugiej strony to chyba moja sprawa... No i on na moje by nie zmienil.
      A tak w ogole, to czy nie jest tak, ze nawet jesli kobieta nie zmienia nazwiska, to przy przedstawianiu takiego malzenstwa mowi sie o nich panstwo ... (nazwisko meza)? Taka forma jest wg mnie do przyjecia...
      Co do dzieci - mam znajomego, ktorego rodzice wzieli slub gdy mial 7 lat. A on ma podwojne nazwisko. Troche to oryginalne, ale nie zauwazylam, zeby byly jakies z tym problemy:)
      • domi_mikolka Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 12:40
        dziewczyno, jak pracowałaś na swoje panieńskie nazwisko, to za żadne skarby go
        nie zmieniaj, bo rodzina chłopaka tego nie rozumie - nie musi tego rozumieć.
        decyzja o zmienianiu bądź nie to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. ja zmieniłam
        nazwisko na męża, ale wyszłam za mąż wscześnie, więc karierę robię pod swoim
        nazwiskiem obecnym.
    • dunia77 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 13:08
      Ja tak mam od prawie czterech lat.
      Rodzina ? Moj ojciec sie ucieszyl, bo "pracuje" swoim (a wiec i jego,
      nazwiskiem), do rodziny meza chyba w sumie nie dotarlo i mysle, ze ich to
      niezbyt obchodzi... ale problemow nie bylo.
      W zadnych instytucjach nie mialam problemow, w sumie nie mieszkam w Polsce, ale
      np. kiedy zalatwialam umiejscowienie aktu malzenstwa czy nowy dowod w Polsce, to
      nikt sie specjalnie nie zdziwil. To jest chyba coraz czestsza sytuacja i nie
      budzi specjalnych emocji.
      Dzieci nie mam, ale napisze Ci o jednej sytuacji. Ja tez mialam podobne dylematy
      jak Ty, nie "sama z siebie", ale przez "zyczliwych", ktorzy probowali mi
      uswiadomic, jak wielki to bedzie problem (matka i dziecko maja inne nazwisko).
      Na szczescie, krotko przed slubem bylam dwa tygodnie gosciem u pewnej
      amerykanskiej rodziny. Zona i matka byla profesorem na uniwersytecie, osoba dosc
      znana w swoim swiatku, wiec nie zmieniala nazwiska po slubie. No i pewnego dnia
      uslyszalam jak przedstawiala sie przez telefon dzwoniac do przedszkola swojego
      syna: "Mowi Karen X, matka Philipa Y.". No i olsnilo mnie - bo wszystko w zyciu
      wlasciwie jest proste, o ile sami tego nie skomplikujemy :-)

      Pozdrawiam i zycze wyborow, z ktorych bedziesz zadowolona.
      • horpyna4 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 13:20
        Nie wyszłabym za faceta, który zażądałby ode mnie zmiany nazwiska. Po prostu nie
        lubię typów zakompleksionych, kierujących się emocjami, a nie rozsądkiem.
    • caysee Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 13:21
      Ja przyjelam po slubie nazwisko meza, ale kiedys mialam takie nastawienie, ze
      zostawie sobie swoje, albo wezme nazwisko podwojne.

      Niedawno kilka razy zdarzylo mi sie, ze ludzie byli zdziwieni moja zmiana
      nazwiska, mysleli ze sobie zostawie panienskie. Przy okazjo dowiedzialam sie, ze
      pare znajomych dziewczyn wlasnie tak zamierza zrobic. To jest coraz bardziej
      popularne, w urzedach napewno nikt sie nie bedzie dziwil.
    • kasica_33 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 13:53
      Jeszcze nie jestem mężatką, ale już zaczynamy o tym myśleć jak najbardziej
      poważnie.Po ślubie na pewno przejdę na nazwisko męża...bo bardziej mi sie
      podoba niż moje, a ponad to taka jest tradycja w mojej rodzinie:)
      • horpyna4 Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 14:59
        Ja nie mam nic przeciw zmianie nazwiska, jeżeli komuś to odpowiada. Tylko nie
        znoszę presji w takich sprawach. Każdy powinien robić, co mu pasuje z takich,
        czy innych powodów. Ale faceci stawiający tę sprawę na ostrzu noża mają u mnie
        przerąbane.
      • testardo Re: nazwisko po slubie.. 20.06.06, 22:00
        Ja tez juz sie nie moge doczekac kiedy zmienie nazwisko. Moze zostane przy
        podwojnym, ale moje obecne jest dosc dlugie, poza tym w moim srodowisku raczej
        nie do wymowienia bezblednie, wiec po co sobie zycie komplikowac? Musze to
        jeszcze przeanalizowac pod katem roznorakich formalnosci - lepsze podowjne czy
        tylko meza (zeby potem nie bylo ze ja to nie ja:)) Ponadto, mimo iz nazwisko mam
        ladne to juz sie nim troche znudzilam,a nowe takiej swiezosci i egzotyki by mi
        do zycia wnioslo ;)
    • annajustyna Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 15:56
      Ja wzielam podwojne i uzywam nazwiska meza (oprocz zeznania podatkowego;))),
      tylko przy odbieraniu telefonu:)))).
      • idoli Re: nazwisko po slubie.. 31.05.06, 21:26
        ja zostałam przy swoim. podwójne - za długie, po za tym po zmieniac? żeby
        podkreślać swoja przynależność do męża? nie w dzisiejszych czasach.
    • annubis74 Re: nazwisko po slubie.. 01.06.06, 09:13
      ja chciałam pozostac przy swoim, po perswazjach meża zgodziałam sie na dwa
      (załuje, kupa biegania z papierkami, nie warto, chyba ze ktoś bardzo chce
      nazywac sie inaczej, ale de facto na codzien używam tylko swojego,
      przedstawiajac sie, telefonując itd. Na moim weselu od rodzonej ciotki
      usłyszałam, "ze mojemu meżowi bedzie "na pewno" przykro, ze zatrzymałam swoje
      nazwisko, bo nie jestem lekarzem, albo prawnikiem, zeby sie tak w głowie
      przewracało (sic!)" Myśle, ze urzedom wszystko jedno jak sie nazywasz, dla ZUSu
      lepiej jeśli nie zmienisz nazwiska, bo ich system komputerowy nie daje sobie z
      tym rady, dzieciom możesz wytłumaczyć. Zrób tak, zebyś Ty czułą sie z tym
      dobrze
    • kasia Re: nazwisko po slubie.. 20.06.06, 11:15
      moje obaway co do pozostania przy swoim nazwisku byly jednak troche uzasadnione.. troche to smieszne.. raz ze pani urzedniczka w usc nie potrafila poprawnie przeczytac nazwiska mojego meza.. to jeszcze nie przeczytala dokumentow przed uroczystoscia i byla bardzo zdziwiona faktem ze pozostaje przy swoim nazwisku - dwa razy dla pewnosci mnie o to zapytala.. a wystarczyloby zeby zajrzala do aktu slubu ktory sama chwilke wczesniej drukowala.. zabawnie to wyszlo.. i umocnilo mnie w przekonaniu ze dobrze zrobilam pozostajac przy swoim nazwisku.. wiekrzosc urzednikow nie potrafi czytac - przekracaja naziwsko a pozniej sie z glupim usmieszkiem tlumacza ze jest trudne.. tak czy inaczej juz pierwsza przygode z nazwiskiem mialam :) bedzie o czym wnukom opowiadac ;)
      • aniade4 Pytanie 20.06.06, 11:30
        To ja tak z troche innej beczki. Jesli zostaje sie przy swoim panienskim
        nazwisku, to nie trzeba wymieniac dokumentow (dowod os., prawo jazdy, etc.)? A
        jesli do swojego doloze nazwisko meza, to czy wtedy musze wszystko wymienic?
        • annajustyna Re: Pytanie 20.06.06, 11:35
          Jesli przyjmiesz podwojne, to zmieniasz nazwisko, czyli...wszystkie dokumenty do
          wymiany...
        • aniade4 Re: Pytanie 20.06.06, 12:21
          Tak myslalam. Czyli, jesli zostane przy swoim, to zaoszczedze czas, pieniadze i
          nerwy. Przy podwojnym obywatelstwie razy dwa.
          • annajustyna Re: Pytanie 20.06.06, 14:04
            Dokladnie. I zawsze latwiej przemycic w CV wrazenie, ze nie jestes
            mezatka...Wbrew pozorom, to w dzisiejszych czasach dosc istotne...
            • testardo Re: Pytanie 20.06.06, 22:06
              Zatem podazajac tao logika lepiej nie przyjmowac podwojnego nazwiska, zeby
              takiego nie mialy nasze dzieci, a szczegolnie corki, bo ich cv nawet gdy beda
              pannami bedzie sugerowalo,ze takowymi nie sa:)
              I jeszcze mi sie nasunela mysl,ze to tak brzydko jakos jak cala rodzinka sie nie
              nazywa tak samo, mi sie zawsze podobalo jak sie okreslalo cala kupe ludzi jednym
              slowem, np: gasiory, reszki czy jak tam kto chce. Pewnie gdy kobieta mialaby
              inne nazwisko od meza i dzieci i tak by sie ich rodzinke tak okreslalo, ale
              wowoczas ona bylaby jakby "odrzucona", ale juz nie zapedzam sie dalej w tym moim
              filozofowaniu
              • conejito13 Re: Pytanie 23.06.06, 11:40
                > I jeszcze mi sie nasunela mysl,ze to tak brzydko jakos jak cala rodzinka sie
                ni
                > e
                > nazywa tak samo, mi sie zawsze podobalo jak sie okreslalo cala kupe ludzi
                jedny
                > m
                > slowem, np: gasiory, reszki czy jak tam kto chce. Pewnie gdy kobieta mialaby
                > inne nazwisko od meza i dzieci i tak by sie ich rodzinke tak okreslalo, ale
                > wowoczas ona bylaby jakby "odrzucona", ale juz nie zapedzam sie dalej w tym
                moi
                > m
                > filozofowaniu

                tak tak, lepiej sie nie zapedzaj i nie...filozuj. bo filozofowaniem tego w
                zadnym stopniu nie mozna nazwac! przykro czytac takie teksty, ktore wychodza
                spod palcow kobiet!:(:(

                'brzydko' jak sie nie nazywaja tak samo...??? w znacznej czesci swiata kobiety
                nie zmieniaja nazwisk, zostaja przy swoich! i nie ma w tym ani nic dziwnego,
                ani tym bardziej brzydkiego! ale trzeba jeszcze potrafic wyjsc poza ta
                swoja 'maciupenka planetke' i pomyslec, zanim cos takiego sie napisze... tym
                bardziej, ze i w polsce jest wiele dziewczyn, ktore decyduja sie zostawic swoje
                nazwisko, bez 'wznioslych' i 'waznych' powodow typu kariera czy uzyskane juz
                tytuly naukowe.
                'odrzucona' z powodu innego nazwiska:(:( przykro mi, ze siebie postrzegasz
                przez pryzmat przyjecia nazwiska meza i tylko dzieki temu czujesz sie w pelni
                akcepotwana:( idac tym tropem mozna by stwierdzic, ze wstydzisz sie swojego
                nazwiska i rodziny...?
                • hayet Re: Pytanie 23.06.06, 11:43
                  w belgi podobno kobieta nie moze przyjac nazwiska meza ..ustawowo :0
                  • conejito13 Re: Pytanie 26.06.06, 18:43
                    hayet napisała:

                    > w belgi podobno kobieta nie moze przyjac nazwiska meza ..ustawowo :0
                    >
                    nie tylko w belgii. w hiszpanii rowniez nie. mysle, ze w wiekszosci krajow
                    latyno nie ma tego zwyczaju. wszyscy maja swoje dwa nazwiska (pierwsze ojca,
                    drugie matki). w jednym domu wiec kazdy ma swoje (inne) nazwiska:) jedynie
                    rodzenstwo (z tej samej matki i ojca) moze miec identyczne nazwiska. no i tutaj
                    to dopiero sie dziwia, ze kobiety chca przyjmowac nazwisko meza;)
            • ich11 w cv podajesz stan cywilny i liczbę dzieci 22.06.06, 02:02
              pod twoją opieką.
              • ala.b30 Re: w cv podajesz stan cywilny i liczbę dzieci 27.06.06, 14:21
                Nie ma takiego obowiązku.
    • sol_bianca Re: nazwisko po slubie.. 20.06.06, 17:04
      kasia napisała:

      > Mam pytanie szczegolnie do tych mezatek ktore pozostaly przy swoim nazwisku po
      > slubie.. zastanawiam sie jak zareagowala na to najblizsza rodzina

      nijak. przyjela do wiadomosci.

      i czy sa z ty
      > m jakies problemy w urzedach czy innych instytucjach panstwowych..

      nie zaobserwowalam. jak sie boisz, to nos przy sobie akt slubu.

      no i jak to
      > jest pozniej z dziecmi.. wiadomo matka ma inne nazwisko niz jej dzieci..

      nie wiadomo. w urzedzie musisz zadeklarowac, CZYJE nazwisko beda miec dzieci.
      moze byc twoje.
    • asia-jedza Re: nazwisko po slubie.. 22.06.06, 00:06
      A ja makie pytanie.
      czy jezeli jako panna ukonczyła studia i teraz juz jako mezatka zacznę
      uzupełniajace, to czy muszę cos zmieniac w dokumentach potwierdzjacych
      wykształecenie?? bo nazwiska sie nie beda zgadzać przy zapisywaniu na studia??
      • ich11 nazwiska na dyplomie nie zmieniasz. 22.06.06, 02:05
        wiadomo, że okres nauki przypada na lata młodości :))))
        Możesz pokazać (tylko pokazać) odpis aktu małżeństwa, z którego wynika zmiana
        nazwiska.
        • hayet Re: nazwiska na dyplomie nie zmieniasz. 23.06.06, 10:32
          dokladnie
          ja rowniez w trakcie stdow wyszlam za maz i zmienilam nazwisko. wystarczylo
          rzyniesienie odpisu aktu malz.
    • hayet Re: nazwisko po slubie.. 23.06.06, 10:32
      ja przyjelam nazwisko meza, opcja zeby miec podwojne odpadal bo moje panienskie
      jest dlugie (13 liter), meza rowniez (13 liter) plus moje imie (8
      liter) ...troche duzo tych liter wychodzi i chyba w zadna rubryke bym si enie
      zmiecila.
      fakt, bylo troche zmieniania dokuemntow, ale mam to juz dawno za soba i nawet
      nie pamietac dokladnie co i jak i ile kosztowalo.
    • enceinte Re: nazwisko po slubie.. 23.06.06, 11:07
      Też miałam podobne wątpliwości - wklejam link z moim pytaniem:-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=34538500&a=34538500
      W końcu zostałam przy swoim i bardzo się z tego cieszę. Córka ma nazwisko męża.
      Na razie żadnych problemów nie było - jak idę do lekarza z córką to przedstawiam
      się jej imieniem i nazwiskiem więc nie ma żadnych wątpliwości. Rodzina nie
      zareagowała w ogóle - chyba się nie zorientowali:-). No i nie musiałam wymieniać
      wszystkich dokumentów, kart kredytowych, zmieniać wzorów podpisów w bankach itp.
      • kasia Re: nazwisko po slubie.. 23.06.06, 11:59
        u mnie troche bylo delkikatnych pytan w rodzinie od strony meza.. oni sa bardzo dumni ze swojego nazwiska i pochodzenia.. wiec zastanawiali sie dalczego ja nie przyjelam tak wspanialego nazwisko :) a jak juz wczesniej napisalam nawet pani urzedniczka w usc zle je przeczytala dwa razy..
    • semantyka Re: nazwisko po slubie.. 23.06.06, 12:11
      U mnie wyglada to nastepujaco: moj maz przyjal moje nazwisko, a dlaczego? Mi w
      sumie to bylo obojetne, oboje raczej nie chcielismy podwojego nazwiska, odpadalo
      jedno podwojne, tzn. moje, moj maz naciskal bysmy nazywali sie tak samo i tu
      mial racje, tzn. wg moich odczuc, nie neguje innych wyborow, rzecz wzgledna..
      Wynikalo to chyba tez z jakiejs moze estetyki, mojemu M. podobalo sie moje
      nazwisko i teraz je nosimy razem.. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja