męski problem męża

09.06.06, 13:27
Witajcie,
Jestem mężatką od roku i nasze życie intymne zawsze bylo bardzo udane.
Jestem przerażona bo ostatnio- 3 noce temu pierwszy raz zdarzyło nam się że
mąż zwyczajnie "nie mógł". Staram się reagować baaaardzo łagodnie, spokojnie,
ale mąż barzdo się tym przejmuje. Sytuacja się powtarza a on jak szalony
próbuje po kilka razy w nocy. To dla niego bardzo upokarzające i trudne.
Dodam że jestem zadbana i zawsze pociągałam swojego męża, jesteśmy młodzi-mąż
ma 28 lat. Ma dość stresującą i bardzo intensywną pracę, 2 miesiące temu
przeżyliśmy straszną tragedię rodzinną. Do tej pory wszystko było ok. Jak mam
reagować? Jak mu pomóc? Panowie czy to się zdarza czasami od tak?
Pomóżcie mi proszę bo bardzo sie martwię o mojego kochanego...
    • malgorzata_i_mistrz Re: męski problem męża 09.06.06, 13:31
      Człowiek to nie maszyna, facetom nie zawsze staje, kobiety nie zawsze mają
      orgazm, nawet jak zazwyczaj tak. Twój mąż niepotrzebnie się przejmuje, bo
      przejmując się, nakręca się jeszcze bardziej. Ale jak go odwodzić od
      przejmowania się, nie wiem. To Twoja działka.
      ___________________________

      Twoja matka była chomikiem.
      • tyg22 Re: męski problem męża 09.06.06, 13:51
        To prawda facet to nie maszyna.
        Oni troszke inaczej funkcjonuja
        Mysle ze w takiej sytuacji tylko rozmowa cos pomoze
        Musisz mu wyjasnic ze to dla ciebie zaden problem i ze ci to nie przeszkadza
        • caysee Re: męski problem męża 09.06.06, 14:00
          Tez tak uwazam, on zrozumiec, ze dla ciebie to nie zaden problem i nie moze sie
          starac na sile, bo tak sie tylko nakreca coraz bardziej i im bardziej chce tym
          mniej moze.
        • annubis74 Re: męski problem męża 09.06.06, 14:01
          > Musisz mu wyjasnic ze to dla ciebie zaden problem i ze ci to nie przeszkadza

          aż tak daleko w tym pocieszaniu bym sie nie posuwała, poza tym nie sadze by
          facet uwierzył. Pewnie ze nie ma co od razu robic tragedii, trzeba spokojnie
          porozmawiac i dociec przyczyny. Dobrze by było sie troche odprezyc (zmienic
          otoczenie lub chociaz scenerie). jeśli sami ni bedziecie mogli rozwiązac
          problemu, chyba by sie przydała wizyta u seksuologa
    • fanfaroni Re: męski problem męża 09.06.06, 14:08
      2 tygodnie urlopu z daleko od pracy, ale blisko przyrody i wszystko wróci do
      normy
    • burza4 Re: męski problem męża 09.06.06, 14:56
      cięzko pracuje, do tego przezyliście tragedię rodzinną - przecież to oczywiste,
      że organizm jakoś reaguje na takie dawki stresu. To, że te skutki są odczuwalne
      dopiero po jakimś czasie nie świadczy o tym, że nie mają związku.

      mój organizm też odreagowywał stresy "poniewczasie" - razy były to okropne
      nerwobóle w okolicy serca które pojawiły się właśnie nie w momencie ostrego
      kryzysu, a wtedy gdy teoretycznie wszystko było ok - i jak powiedział mi
      lekarz - skutki stresu nie muszą pojawiać się jednocześnie z problemami, dość
      często są odczuwalne dopiero z opóźnieniem, kiedy opadną emocje. Tłumacz mu to
      racjonalnie, bo faceci są szalenie wrażliwi na swoje niepowodzenia. Może
      faktycznie zamiast mówienia "kochanie, nic nie szkodzi" powiedz, że dla ciebie
      to oczywiste, że traktujesz to jako efekty ostatnich przeżyć, żeby się
      przytulił i dał sobie czas, żeby dojść do siebie, że takie wydarzenia słonia by
      powaliły itd.
      • kicek23 Re: męski problem męża 09.06.06, 16:07
        dzięki, to naprawde trudne dla nas, a takie konkretne teksty bardzo mi pomogą
        pomóc:) a to co nas dotknęło naprawde powaliłoby słonia. Wszyscy byli
        wstrząśnięci a mój mężuśkochany dźwigał to dzielnie i mi pomagał. Teraz moja
        kolej
        • aga1a Re: męski problem męża 09.06.06, 19:30
          Przecież możesz mu pomóc - weź sprawy w swoje ręce, popieść go troszkę, nie
          śpieszcie się, ty go kochaj a zobaczysz, że max 10 minut a będziesz miała
          chłopa jak marzenie
Pełna wersja