ka.ro2
12.06.06, 15:01
nie wiem czy dobrze wybralem forum na ktorym chce pisac o moim problemie.
pomyslalem ze kobiety najlepiej doradza mi jak ratowac zwiazek.
4 lata temu sie rozwiodlem. nie mielismy dzieci. 2 lata temu uzyskalem rozwod
koscielny (tzn uniewaznilem malzenstwo). Potem bylem sam, spotykalem sie z
roznymi babkami ale z zadna dluzej. Osiem mcy temu poznalem dziewczyne dla
ktorej zwariwalem. zakochalem sie ale nie zawsze bylem dla niej dobry. Ona
byla cierpliwa, znosila moje humory, wyjscia z kolegami. zawsze cierpliwie
przy mnie byla nawet gdy w czasie klotni podawalem jej za wzor byla zone. ona
zawsze mowila ze pogodzla sie z moja przeszloscia. 3 miesiace temu
oswiadczylem sie i zostalem przyjety. od 1,5 miesica psuje sie miedzy nami.
ona unika seksu. nie zawsze bylem dla niej dobry ale kocham ja bardzo. ona
chya ma watpliwosci co do slubu. Ustalilismy przy zareczynach date na
grudzien 2007. od 1,5 mca cos sie zmienilo, gdy ja pytam ona mnie unika
zmienia temat, seks 1-2 razy w tygodniu wczesniej czesto. poradzcie mi cos
mezatki!!! prosze!!!
KaRo2