zawiodłem moją kobiete

12.06.06, 15:01
nie wiem czy dobrze wybralem forum na ktorym chce pisac o moim problemie.
pomyslalem ze kobiety najlepiej doradza mi jak ratowac zwiazek.
4 lata temu sie rozwiodlem. nie mielismy dzieci. 2 lata temu uzyskalem rozwod
koscielny (tzn uniewaznilem malzenstwo). Potem bylem sam, spotykalem sie z
roznymi babkami ale z zadna dluzej. Osiem mcy temu poznalem dziewczyne dla
ktorej zwariwalem. zakochalem sie ale nie zawsze bylem dla niej dobry. Ona
byla cierpliwa, znosila moje humory, wyjscia z kolegami. zawsze cierpliwie
przy mnie byla nawet gdy w czasie klotni podawalem jej za wzor byla zone. ona
zawsze mowila ze pogodzla sie z moja przeszloscia. 3 miesiace temu
oswiadczylem sie i zostalem przyjety. od 1,5 miesica psuje sie miedzy nami.
ona unika seksu. nie zawsze bylem dla niej dobry ale kocham ja bardzo. ona
chya ma watpliwosci co do slubu. Ustalilismy przy zareczynach date na
grudzien 2007. od 1,5 mca cos sie zmienilo, gdy ja pytam ona mnie unika
zmienia temat, seks 1-2 razy w tygodniu wczesniej czesto. poradzcie mi cos
mezatki!!! prosze!!!

KaRo2
    • annubis74 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:12
      a co znaczy, że nie zawsze byłeś dla niej dobry? Czy Twoja dziewczyna może miec
      jakies poważne obawy i lęki przed ewentualnym ślubem? Przyznaj sie sam przed
      sobą... a poza tym po prostu sie bardziej postaraj skoro jest taka wspaniała,
      to chyba zaśługuje tez na to zeby traktowac ją dobrze a nawet bardzo dobrze. I
      przestan porównywac ją z ex-żoną, bo to chyba najbardziej moze zniecheecic do
      małzenstwa
      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:48
        nie bilem jej nic z tych rzezy. piszac ze nie bylem dobry mialem na mysli swoje
        humory(jak mi sie nie chce gadac to nie gadam). Nie mieszkamy razem ale
        pomieszkujemy ze soba. Nie ma przeszkod zebysmy zamieszkali razem. chyba za
        duzo porownywlem ja z ex. w klotniach mowiem jej ze ex byla lepsza. byla
        wspaniala kobieta ale sie rozwiedlismy. poznala innego faceta. rozwiedlismy
        sie. przez dlugi czas nie moglem sie pogodzic ze wybrala innego faceta. teraz
        ma juz dziecko i jest szczesliwa. Ja naprawde kocham moja kobiete ale widze ja
        zawiodlem i czuje sie winny ze ona sie ode mnie odsuwa od 1,5 mca.
        • martitka.martitka Re: zawiodłem moją kobiete 18.06.06, 11:38
          Ja juz dawno ucieklabym od Ciebie...
          Jak w ogole smiesz porownywac ja do bylej zony!! Nawet nie wyobrazasz sobie jak
          ja to boli...
    • ilekobietamalat Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:13
      no tak ten seks 1-2 w tygodniu to rzeczywiscie tragedia..
      nie panikujesz troche?
      tez czasami nie mam ochoty rozmawiac, a i z seksem ciezko,bo sie ucze i chodze
      ciagle wsciekla
      • malgorzata_i_mistrz Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:27
        Panikuje, nie panikuje, porównywanie do byłej żony jest gorsze od porównywania
        do mamusi i powinno się skończyć natychmiast! Howgh.
        ___________________________

        Twoja matka była chomikiem.
        • malgorzata_i_mistrz Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:28
          PS. Chyba, że jest na korzyść obecnej dziewczyny. Wtedy OK ;)))
          ___________________________

          Twoja matka była chomikiem.
        • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 15:51
          porownywalem na niekorzysc mojej kobiety. robilem to w trakcie klotni, w
          zlosci. zawsze ja za to przepraszalem. 4 lata temu nie widzialem swiata poza
          moja ex ale dzisiaj kocham moja kobiete rownie mocno jak ex. panuje nad soba i
          uwazam na to co mowie. Staram sie poprwic. robie jej niespodzianki, prezenty
          bez okazji. widze ze cos sie zmienilo ale ona mowi ze nie. uspokaja zapewnia ze
          nie.
    • chiara76 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 16:15
      ka.ro2 napisał:
      od 1,5 mca cos sie zmienilo, gdy ja pytam ona mnie unika
      > zmienia temat, seks 1-2 razy w tygodniu wczesniej czesto. poradzcie mi cos
      > mezatki!!! prosze!!!
      >
      > KaRo2

      odkryła, że ty to nie ten i pewnie właśnie duma, jak Cię o tym poinformować.
      Cóż, bywa i tak.
      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 16:27
        myslisz ze kobieta moze potrzebowac 1,5 mca zeby powiedziec facetowi ze to
        jednak nie to?
        • chiara76 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 16:31
          ka.ro2 napisał:

          > myslisz ze kobieta moze potrzebowac 1,5 mca zeby powiedziec facetowi ze to
          > jednak nie to?

          myślę ,że tak.
        • aiczka Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 16:44
          Myślę, że nawet 1,5 roku. Ale to nie znaczy, że w Twoim przypadku o to chodzi.
    • caysee Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 16:44
      To po prostu przestan postepowac egoistycznie i zacznij pracowac nad zwiazkiem.
      Dobrze wiesz, ze porownywanie obecnej do bylej jest raniace, a robisz to. Wiesz
      ze humory i nieodzywanie sa zle, a robisz to. Jakbym miala takiego faceta, to
      bym sie zastanawiala jak sie z tego zwiazku wyplatac, bo do tanga trzeba dwojga
      i obydwoje musza dbac o to by bylo dobrze.

      Moja rada brzmi:

      zacznij o ten zwiazek dbac.
      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 17:02
        dziekuje za rade. zaraz wychodze z pracy kupie kwiaty i wieczorem spotkam sie z
        moja kobieta:))))
        • annajustyna Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 17:20
          I tak dalej trzymaj! Dopoki nie zamkniesz drzwi do poprzedniego zwiazku, nie
          licz, ze ulozy Ci sie w aktualnym. Musisz odrzucic przeszlosc raz na zawsze
          (wiem, ze latwo pisac)...
          • malgorzata_i_mistrz Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 17:35
            Aniu, jako kobieta po przejściach, związana z facetem po przejściach, pozwolę
            sobie trochę popolemizować ;) Bo co mają powiedzieć Ci wszyscy, którzy się
            rozstali, ale definitywne zamknięcie drzwi jest niemożliwe, bo są dzieci? Też im
            się nigdy nie układa? Eee tam :)

            Ja wychodzę z założenia, że przeszłość i uczucia z przeszłości są wzbogacające,
            i wymazywanie ich na siłę z pamięci/umysłu ma, delikatnie mówiąc, mało sensu.
            Oczywiście, wygłaszane na głos porównania są nie na miejscu i mogą ranić, ale
            nie trzeba od razu popadać w skrajności i odzielać wszystkiego grubą krechą.
            IMHO, oczywiście :) W każdym razie, w naszym przypadku taki układ się sprawdza.
            ___________________________

            Twoja matka była chomikiem.
            • annajustyna Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 17:37
              Ok, ale Ka.ro nie ma dzieci z dawnego zwiazku, nie ma tez obciazenia zwiazanego
              ze slubem koscielnym - wiec generalnie niech sie upora z bylym zwiazkiem i nie
              dreczy nim aktualnej ukochanej...Troche za ogolnikowo sie wypowiedzialam, sorry,
              nie chcialam nikogo urazic:(. Pzdr serdecznie!
              • malgorzata_i_mistrz Re: zawiodłem moją kobiete 13.06.06, 11:54
                Nie uraziłaś :) Ostatnio raczej często zdarza mi się protestować przeciwko
                regułom sine qua non idealnego związku, bo przeraża mnie ilość "rzuć go" albo
                "to męskiszowinistycznydraniowatyknurcotywogóleznimrobiszlitości" rad, dawanych
                na niektórych babskich forach. No offence meant, wiem, że Ty nie radzisz
                pochopnie :)

                ___________________________

                Twoja matka była chomikiem.
        • caysee Re: zawiodłem moją kobiete 12.06.06, 18:17
          ka.ro2, dobry poczatek! :)
    • kinkygirl Re: zawiodłem moją kobiete 13.06.06, 07:52
      moze to jest ten typ, co uprawia seks tylko do oswiadczyn, a po slubie tyle
      razy ile chce miec dzieci i szlus ;)
      nie piszesz jak wam sie układa w łóżku, może kiepsko, tylko o tym nie wiesz.
      tu jest fajne forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • irlaaa Re: zawiodłem moją kobiete 13.06.06, 10:03
      ka.ro2 powiem Ci, że masz bardzo cierpliwą kobietę. Ja na jej miejscu gdzieś
      przy 3 awanturze z była zoną w tle kopnełabym Cie w siedzenie, bez
      zastanowienia.
      Nie wyzywaj się na niej, że Ci wcześniej nie wyszło, bo to naprawdę nie jest
      jej wina!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i to jest podle w twojej strony.
      Albo tylko Wy jesteście w tym związku, albo Wy z była żoną - a tego ŻADNA
      kobieta długo nie zniesie.
      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 13.06.06, 10:26
        dzieki dziewczyny!! macie racje! Rzecywiscie moje kobieta jest cierpliwa.
        Wczoraszy wieczor udany cieszyla sie na kwiaty. nie chciala bym zostal na noc.
        teraz mam nawal roboty wiec forum o seksie poczytam pozniej. dziekuje za
        porady. Musze sie postarac zeby to wszysto naprawic bo ja kocham. ona musi w to
        od nowa uwierzyc.
        • kleo1 Re: zawiodłem moją kobiete 13.06.06, 11:41
          no i musisz jej udowodnic, że jest dla Ciebi enajlepsza we wszystkim,
          najukochańsza, najcudowniejsza, bo to porównywanie, ze ex żona była lepsza...
          no koment! ale to już wiesz, teraz tylko spraw, by Twoja Kobieta poczuła się
          naprawdę wartościową i cudowną kobietą, a nie tylko marnym pocieszenim po
          cudownej ex żoneczce...
          • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 09:39
            uklada sie nam w kratke. tzn bez zmian. ona mowi ze wszystko jest tak jak bylo
            ze jej uczucia sie nie zmienily. Czytalem forum ktore jedna z was polecila ale
            chyba moj problm nie nadaje sie na nie bo my uprawiamy seks 1-2 razy w tyg.
            Musze ja zmusic do szczerej rozmwoy.
            • anula36 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:00
              ciekawe jak bedziesz zmuszal;) bicie paskiem po golym tylku??
              • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:29
                poprosze ja o szczera rozmowe.
                • snatcher Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:40
                  Ty w zadnym związku nie będziesz szczęśliwy.Taki typ.
                  • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:53
                    dlaczego uwazasz ze nie bede w zadnym zwiazku szczesliwy? co ze mnie za typ?
                • anula36 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:40
                  no to trzymamy kciuki co z tego wyniknie- choc sadzac z opisu to kobieta aniol,
                  ze wytrzymywala twoje fochy. Mysle ze teraz sie boi ( i sadzac po tym forum np
                  nie calkiem bezpodstawnie) ze fochy wroca po slubie we wzmozonej ilosci. Seks
                  sie pewnie poprawi jak sie poprawia relacje. O ile panna nie znalazla
                  sobie/nie znajdzie mniejszego egoiste czego jej zycze.
                  • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:54
                    jesli uwazasz ze jestem egoista to moze jestem ale ja kocham!!
                    • snatcher Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 11:55
                      ka.ro2 napisał:

                      > jesli uwazasz ze jestem egoista to moze jestem ale ja kocham!!

                      To się wyklucza.
                      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 18.06.06, 10:47
                        wedlug mnie nie wyklucza sie ale mozesz miec odmienne zdanie.
                    • anula36 Re: zawiodłem moją kobiete 17.06.06, 12:00
                      acha i co ona ma z twojej milosci? Humory i porownania z byla, milczenie jak ci
                      sie nie chce gadac i tyle seksu ma ile ty masz ochote. czadowe perspektywy na
                      malzenstwo.
                      • ka.ro2 Re: zawiodłem moją kobiete 18.06.06, 10:48
                        jestes maxymalnie prostolinijna. dziekuje Ci za te ocene. Mysle powaznie o tym
                        wszystkim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja