gretairl
16.06.06, 15:22
od pewnego czsu mam problem z moim patnerem, mieszkamy razem od roku za
granica, na poczatku wiadomu musielimy sie lepiej poznac w nowej sytuacji,
dostosowac wiec zdazly sie klotnie, to trwalo okolo miesiaca, potem bylo
cudownie ale od jakis 2 miesiecy on jest wrecz nie do wytrzymania, dla
swietego spokoju i dlatego, ze badz co badz mamy tutaj tylko siebie sie nic
nie odzywam ale juz dluzej nie wytrzymam, mianowicie on na kazdym kroku i z
byle powodu obraza sie na mnie, dodam ze sie tak wczesniej nie zachowywal,
boje sie juz cokolwiek robic bo zawsze jest cos nie tak, pracujemy na zmiany
on ma dniowki ja zazwyczaj nocki wiec za duzo czasu nie spedzmy ze soba ale
jak juz mamy chwile dla siebie to wprost wolalabym czasem isc juz do pracy,
bo on ma na kazdym kroku pretensje, wczoraj np wrocilam z pracy po 24, on juz
spal wiec przbralam sie cichutko i wyszlam z sypialni zeby go nie budzic, jak
kladlam sie spac ok 3 to on oczywiscie foch , ze sie z nim nie przywitalam
jak wrocilam to mu mowie, ze przeciez spales i nie chcialam cie budzic, to on
do mnie ze wcale nie spal tylko czekal az sie przywitam to sie go pytam
dlaczego mial zamkniete oczy i udawal ze spi nie mogl zwyczajnie ich
otworzyc, przeciez nie bede zgadywac no i on sie nie odzywa obrazony
oczywiscie, dla mnie to totalna glupota, i tak jest caly czas, ale jak bym go
obudzila to by sie obrazil tak samo, ze go budze potem nie moze spac a musi
wstac przed 7, i tak w kolko doslownie czepia sie kazdego mojego zachowania,
a naprawde kiedys byl bardzo pogodnym wesolym facetem, taka dusza towarzystwa
i za to go pokochalam, a teraz czasami to wrecz nie moge na niego patrzec,
juz nie wiem co robic, probowalam z nim rozmawiac to oczywiscie sie tez
obrazil, prosze o rade bo juz nerwowo nie wytrzymuje tego, bo to naprawde
zdarza sie non stop i o wszystko, kocham go ale jak tak dalej bedzie to chyba
sie rozstaniemy:[