caysee 18.06.06, 11:15 Jak myslicie, w jakim wieku mlody czlowiek jest swiadomy tego, ze kiedys bedzie musial stac sie samodzielny, sam zarabiac na swoje potrzeby, sam sie utrzymywac i ze jest to w pewnym stopniu zwiazane z jego edukacja? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
malgorzata_i_mistrz Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:20 Caysee, jakiś oporny uczeń? Współczuję... ___________________________ Twoja matka była chomikiem. Odpowiedz Link
caysee Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:33 malgorzata, zgadlas:) Natchnela mnie do tego watku 17-letnia sasiadka. Niby rady pedagogiczne byly wszedzie w srode, a ja wczoraj i przedwczoraj na gwalt musialam jej udzielac korkow z matematyki (ktore kiedys jej juz dawalam, ale ostatnio miala dluuga przerwe) oraz ...z chemii, ktorej nie uczylam sie sama 6 lat. Dziewczyna jest ciagle zagrozona z tych dwoch przedmiotow, a byla zagrozona z kilku. Jej rodzice dowiedzieli sie w ostatniej chwili, wczesniej zawsze bylo OK, a jak pytali czy chce korki, odpowiadala, ze nie, bo ona wszystko rozumie. Gdy przejrzalam jej zeszyt na co piatej stronie byl tekst nauczycielki: brak zadania domowego. Dziewczyna nie jest glupia (jak chodzi o tempo lapania tej matematyki dajmy na to), ale NIC nie robi, nawet jak kiedys ja uczylam, to traktowala godzine ze mna jako cala nauke, ktora jest jej potrzebna, nic sama nie powtarzala. Gdyby chciala to mialaby w swoim LO srednia 4,0, musialaby tylko przysiasc ta godzine dziennie, a zamiast tego szlaja sie z jakims wyzelowanym lebkiem powyzej dwudziestki. Ja podejrzewam, ze ona zlala sobie szkole do tego stopnia, ze nawet tej godziny tygodniowo nie chcialo jej sie ze mna siedziec. I jak potem brac na powaznie zapewnienia siedemnastek, ktore "wpadly", ze sa dojrzale itd... Ja czasami nawet staralam sie zrozumiec te dziewczyny, przypomniec sobie siebie w swoim wieku, jednak jak widze taki przypadek, to cale proby zrozumienia ida precz. Odpowiedz Link
annajustyna Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:40 Ja majac 17 lat siedzialam po 5 godzin nad lekcjami (wiekszosc z tego czasu nad jezykami obcymi), co teraz niesamowicie procentuje. To najlepszy okres na nauke i wyrobienie systematycznosci...Zostalam tak uksztaltowana/wychowana, ze niewykorzystywanie talentow jest blasfemia...Niestety wielu mlodych ludzi nie ma autorytetow/priorytetow, zyje z dnia na dzien...A jeszcze, jak widza, ze i tak o dobra posade nawet madrym ludziom po szkolach trudno, to juz w ogole morale upada... Odpowiedz Link
caysee Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:44 Dokladnie, ja tez w LO zakuwalam duzo, czasami zdarzalo mi sie spac po 2h, bo sie nie wyrabialam. Procentuja rowniez najbardziej jezyki, poza tym matematyka, ktora wlasciwie nie byla nigdy moja mocna strona w liceum. I rzeczywiscie - systematycznosc i umiejetnosc zorganizowania sobie czasu i zmuszenia sie do nauki bardzo mocno pomogly mi na studiach. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:45 > malgorzata, zgadlas:) No niestety, to nie zgadywanie, to doświadczenie :P Miałam taką samą sytuację w liceum z bliską przyjaciółką - nie wiadomo jakim cudem prześlizgiwała się z klasy do klasy, chociaż nie robiła literalnie nic, maturę ustną zdała fuksem (a gdyby spokojnie posiedziała kilka dni, spokojnie mogłaby mieć cztery), na wymarzone studia się już nie dostała. Dziani rodzice załatwili jest status wolnego słuchacza na kierunku, na którym instytucja wolnego słuchacza nie działała :] Dodatkowo zapisała się na Akademię Pedagogiczną na romanistykę (a dwujęzyczna była od urodzenia), żeby mieć legitymację, zniżki, dostęp do bibliotek... Myśleliśmy, że w końcu cała ta sytuacja trochę nią trzepnie i dziewczyna - w końcu już dziewiętastolatka - otrząśnie się z letargu. A gdzie tam. Z romanistyki zrezygnowała po pierwszym semestrze, bo jej się nie chciało, po pierwszym roku wyleciała z drugiego kierunku, mimo kolosalnej dobrej woli profesorów, dopuszczających ją po kilka razy do egzaminów, choć było to niezgodne z wszelkimi normami ;) Kiedy widziałam ją ostatnio, studiowała wieczorowo coś zupełnie innego i przetaczała się od imprezy do imprezy. Niektóre przypadki są po prostu niereformowalne :> ___________________________ Twoja matka była chomikiem. Odpowiedz Link
szara82 Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 12:16 Kłaniam się jako też dająca korepetycje:) Po prostu są osoby zdolne i mniej zdolne i choćby nie wiem ile siedzieć nad jakimś przedmiotem to olimpiady się z niego nie wygra;) U mnie przykładem jest matematyka. Mimo że nawet maturę z niej zdawałam, to jak na fakultecie doszliśmy do całek i różniczek nie mogłam pojąć NIC. Doszłam do granic mojego poznania i wiem, że to cholernie nieprzyjemne uczucie:( Ale z drugiej strony jeśli ma się do czegoś talent, albo chociażby zapał to trzeba to wykorzystać. Tylko wziąźć się za to na serio, a nie powiedzieć sobie - będę tancerką;))) Boję się tylko, czy jak będę miała dziecko w wieku szkolnym to moje przemyślane życiowo teorie do niego/niej trafią... Odpowiedz Link
caysee Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:20 Ja osobiscie obstawiam, ze w wieku 10 lat czlowiek juz dawno wie, ze na jedzenie trzeba miec pieniadze, a zeby miec pieniadze trzeba pracowac. W wieku dwunastu lat zaczyna czasami myslec o tym, ze zeby miec dobra prace, to trzeba miec duzo w glowie = trzeba sie uczyc. W wieku lat 14 widzi juz dosc konkretnie, ze osoby po zawodowkach zarabiaja zwykle marnie w porownaniu do ludzi po studiach. Przynajmniej tak mniej wiecej bylo u mnie o ile sobie dobrze przypominam. A pytam o to dla tego, bo mam przyklady trzech osob, ktore w wieku lat 16 i 17 zdaja sie myslec, ze pieniadze na zycie dadza im zawsze rodzice albo panstwo. Z kolei jedna dziewucha 16-letnia na moje teksty ze powinna sie uczyc, bo ledwo przechodzac z klasy do klasy niczego w zyciu nie osiagnie odpowiada mi, ze: - bedzie slawna tancerka, mieszkac i zarabiac bedzie za granica, a na moj tekst ze w takim razie nie powinna przynajmniej miec dwoj z niemieckiego i angielskiego odpowiada mi, ze bedzie miala tlumacza, - a jak to nie wypali to: znajdzie sobie bogatego meza. Rece i nogi opadaja. Odpowiedz Link
annajustyna Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:26 Nie tylko rece i nogi. Biust tez:)))). Spotkalam sie z takim podejsciem wsrod niemeickich Azubis (czyli osob ksztalcacych sie zawodowo)... Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 11:31 Ja tam bym nie podejrzewała młodszych nastolatków o umiejętność tak dalekiego wybiegania w przyszłość. Jasne, że kojarzą kasa=fajne rzeczy w domu, ale nie dociera do nich tak naprawdę, że kiedyś to oni będą musieli tę kasę zapewniać. Z moich obserwacji (i nieukrywajmy, doświadczeń też ;)) wynika, że wartość pieniądza zaczyna się rozumieć, kiedy wydaje się pierwsze zarobione przez siebie pieniądze. Wcześniej to czysta abstrakcja. ___________________________ Twoja matka była chomikiem. Odpowiedz Link
ich11 żeby mieć pieniądze, nie trzeba pracować! 18.06.06, 12:27 wystarczy karta do bankomatu. ;) Odpowiedz Link
beautiful_joanna Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 12:54 Ja mam brata w wieku lat 8. On strasznie lubi 'bawic sie' ze jest starszy, tak mniej wiecej 10 lat :D Czyli ten moj 8-latek, ktory bawi sie w 18-latka mowi, ze chodzi do pracy do Pizza Hut, bo musi juz pracowac i zarabiac :D No bo przeciez nie moze tylko do liceum chodzic. I na studia tylko potem tez nie. Jak mu powiedzialam, ze w liceum dzieci sie ucza tylko, nie musza pracowac, to moj brzdac mowi: 'No to co, ja bede bezrobotny?'... ale potem pojal o co mi chodzi. Niektore dzieci szybko pojmuja zwiazek praca->pieniadze. Ale ubaw mam z mojego braciszka czasem jak nie wiem... Odpowiedz Link
ilekobietamalat Re: W jakim wieku czlowiek ma realne spojrzenie 18.06.06, 19:39 mam brata ktory wlasnie idzie do liceum. ostatnio pomagal mi zrywac platki roz do konfitur, i tak sobie rozmawialismy... on teraz robi prawo jazdy na motor(taki mniejszy motor;)), i ma taki problem, czy 'kupic' nowy czy uzywany motocykl. no wiec mu tlumacze, ze po pierwsze nowego sie nie oplaca,ze lepiej taniej itd, ze mniej serce boli jak nie daj boze cos sie zniszczy,ze czesci pewnie tansze.. a on patrzy na mnie zdziwiony, i mowi 'nie,ja sie po prostu zastanawiam czy mi sie przypadkiem nie podobaja te starsze modele' dla niego pieniadze kompletnie nie istnieja, a zarabianie na siebie to jakas abstrakcja, inna sprawa ze ma 31 letniego brata za wzor, ktoremu nadal rachunki za telefon, placi tatus:/ to, jak i wiele innych rzeczy w zyciu, nie zalezy od wieku tylko od tego jak rodzice wychowali:) ja nie pamietam zebym miala taka nieswiadomosc materialna;) zawsze wiedzialam ze jak sie nie narobie jak dziki osiolek to nie bede miala,a jak sie nie bede uczyc to bede musiala robic za dwa dzikie osiolki:) teraz jest troche inaczej, to jest to 'bezstresowe' wychowanie czy cos;) sama nie wiem:) wiem tylko ze z mojego samochodu( w wieku mojego brata z reszta;)) cieszylam sie jak szalona, i glaszcze go codziennie rano, a wyzej wspominanego brata,o takie uczucia bym nie podejrzewala;) Odpowiedz Link