Mania prześladowcza?

20.06.06, 14:14
Już dwa razy dzisiaj ostatnim wysiłkiem woli powstrzymałam się przed
napisaniem na forum od serca płynących życzeń: "Trollu, idź sobie stąd i
wychędoż się sam". Jestem złą kobietą :(

Powiedzcie, drogie mężatki, co ze mną nie tak? Czemu zza każdego rogu
wyskakuje na mnie Nieposkromiona Głupota i robi "buu!"? A na każdym
skrzyżowaniu czeka na mnie Panna Prowokacja? Czemu nie umiem tak nadmuchać
balona drobnych różnić międzypłciowych, żeby mnie przeniósł przez Atlantyk?
Albo chociaż kanał la Manche? Czemuż, ach czemuż, nie robię awantur o
nieopuszczoną deskę? Ani o skarpetki na środku pokoju? Zwłaszcza moje własne?

Wlejcie w moje serce trochę nadziei i powiedzcie - co mnie zmieni? Męża mi
trza? Pana i władcy? Ślubu z welonem na 15 metrów? I wesela z kredytem?
Poradźcie, bo ja nie wiem już co robić! Nie wiem, co myśleć!!! Próbuję nie
myśleć wcale, ale to też trudne ;( Dziewczyny ratujcie! Ja nie chcę
lobotomii... Ja się boję siostry Ratched...
:(

___________________________

Twoja matka była chomikiem.
    • agnieszka_z-d Re: Mania prześladowcza? 20.06.06, 14:19
      Widzę, że masz duży problem. Idź do psychologa. Albo nie - lepiej od razu do
      psychiatry. Pamiętaj - od jutra terapia 3 razy w tygodniu!!! Może wypróbuj
      Prozac...
      Powodzenia;-)))
      • oliwka117 Re: Mania prześladowcza? 20.06.06, 14:24
        A ja mam lepszy pomysł: udawaj nieporadną niunię i obdzielaj własnymi
        odowiązkami całą rodzinę. Niech mają co robić! Właśnie poczytałam forum ciąża i
        poród i jestem w ciężkim szoku. Pytania w stylu: jak sobie poradzić z dzieckiem
        kiedy nie ma się do dyspozycji połowy rodziny po prostu mnie powalają....
    • annajustyna Re: Mania prześladowcza? 20.06.06, 14:32
      Pociesze: lobotomia jest juz zakazana...Bedzie dobrze:).
    • chiara76 Re: Mania prześladowcza? 20.06.06, 14:42
      ;)))
      jakiś gorszy dzień?
      Trolle i prowokacje zwiększą się, wszak wakacje nadchodzą, dzieci do klawiatur
      regularniej zasiądą i chulaj duszo ;)
      A głupota jest była i będzie niestety. Czasem śmieszna, czasem straszna...
      Trzymaj się;)
    • malgorzata_i_mistrz I żadnej rady "porozmawiaj z nim"? 20.06.06, 15:27
      Idę się pochlastać! ;)))

      A tak na serio, wątek jest jak najbardziej humorystyczny (fatalnie znoszę
      upały), ale wziął się z chwili poważniejszej refleksji nad sobą. Bo, cholera
      jasna, ja już nie wiem, czy tu (w sensie na babskich forach gazety) naprawdę
      troll na trollu i trollem pogania (wersja moja - optymistyczna), czy też tak
      dużo jest nieszczęśliwych kobiet, które dodatkowo same szukają sobie problemów i
      których nie mogę zrozumieć, bo mam męski umysł (wersja MMŻa - pesymistyczna).

      Wątek o onanizmie przelał czarę goryczy i musiałam odreagować. Mam nadzieję, że
      nikt nie poczuł się urażony, bo nie to było moim zamiarem :) Jeśli tak, przepraszam.

      ___________________________

      Twoja matka była chomikiem.
      • agnieszka_z-d Re: I żadnej rady "porozmawiaj z nim"? 20.06.06, 17:06
        Dooobra. Sama tego chciałaś.

        Moim zdaniem powinnaś najpierw sama usiąść i przeanalizować wszystkie aspekty
        Twojej sytuacji. Może wypisać sobie wszelkie pozytywy i negatywy. Następnie
        powinnaś usiąść i to samo zrobić z partnerem. To bardzo ważne abyście nawiązali
        nić porozumienia. Zrozum, że z tymi sprawami nalezy działać szybko, ale tez
        delikatnie, aby nie urazić drugiej strony. I najwazniejsze - rozmowa, rozmowa,
        rozmowa.

        Byc może powinnaś porozmawiać także z rodzicami. Wspomnij swoje dzieciństwo -
        czy nie kryje sie tam żadna trauma związana z porozrzucanymi skarpetkami??
        Niewykluczone, że niezbędna może okazac pomoc specjalisty.

        Reasumując nalezy stwierdzić, iż problem przez Ciebie postawiony jest dość
        trudny i wymaga rozważnej analizy. Jeste to kwestia zawiła i bardzo istotna, a
        zarazem (paradoksalnie) dość często występująca w tych dzisiejszych
        (wyuzdanych) czasach. Należy się zastanowić gdzie tkwi podłoże opisywanych
        przez Ciebie problemów. Moim zdaniem na początku nalezy postawić sobie pytanie -
        czy aby to nie ja sama jestem winna, zanim zacznie się szukać winy w innych.

        I pamiętaj - istnieje dobrze zorganizowane podziemie "lobotomiczne",
        współpracujące zresztą z podziemiem (szatańskim) aborcyjnym.

        Pozdrawiam!!!
      • conejito13 Re: I żadnej rady "porozmawiaj z nim"? 20.06.06, 18:41
        malgorzata_i_mistrz napisała:

        > Idę się pochlastać! ;)))

        tylko czym?? przeciez nie plastrami z woskiem... a nawet jakby tak sie
        przyjrzec maszynce, to...zyletki szczelnie zaslonione... marnie to widze;)
        no...glowa do gory. jest jeszcze nadzieja:)

        ps. widzialam fajna reklame kadry USA: 'In gol we trust'. no, i tym
        optymistycznym...
    • czekolada_orzechowa Ha! 20.06.06, 23:33
      uległas zgubnemu nałogowi samokształcenia jako panienka nieletnia i dotąd
      spożywasz gorzkie jego owoce...Grzeczne dziewczynki nie wierza w trolle,
      głupota to tylko inna forma inteligencji, prowokacją wydają ci się czyjeś
      prawdziwe, nabrzmiałe kłopoty.
      A różnice międzypłciowe są nie do pokonania, trzeba czytać kobiecą prase, to
      sie przekonasz...zosatwiasz skarpetki na środku pokoju??? żal mi ciebie i
      twojego partnera, a takze waszych dzieciątek narodzonych i tych czekających na
      otwarcie zapieczętowanego źródła.
      Za mąż marsz, to ci się cioły przestaną po głowie tłuc, do szczoty, do mopa, do
      kuchni, do martyrologii małzeńskiej biegiem! marsz.
      Lobotomia nie pomoże. Kobiety nie mają mózgu.:)
      • malgorzata_i_mistrz Re: Ha! 21.06.06, 10:28
        Jesteście cudowne, morda mi się chacha od rana dzięki Wam :)
        ___________________________

        Twoja matka była chomikiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja