Juz pisalam, antykoncepcja, problem

21.06.06, 17:55
Czesc, juz pisalam nizej, nie moge brac tabletek poniewaz mam problemy
hormonalne a moj narzeczony tego nie rozumie. Mysli przez pryzmat wygodnictwa
tylko, a rozmawiamy juz tydzien. Chcialam prosic o porade w jednej kwestii.
Wszystkie moje znajome majace meza i planowana ciaze (najczesciej tylko jedna)
uzywaja perzerwatywy i stosunek przerywany jako dwie metody naraz jako sposob
najpewniejszy. Moj facet na takie rozwiazanie "nie idzie". Czy teraz tacy
faceci sa czy tylko tak trafilam. Dziekuje z gory za pomoc, do uslyszenia :)
Maja
    • snatcher Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 21.06.06, 17:56
      MUSISZ.Taka dola kobiety w zwiazku.Nawet sie nie zastanawiaj ze moze byc
      inaczej.
    • annajustyna Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 21.06.06, 18:07
      Nie wszyscy faceci sa tacy...Ale mysle, ze juz uzyskalas odpowiedz w swoim
      pierwszym watku.
    • sol_bianca Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 21.06.06, 20:35
      > Wszystkie moje znajome majace meza i planowana ciaze (najczesciej tylko jedna)
      > uzywaja perzerwatywy i stosunek przerywany jako dwie metody naraz

      zadna moja znajoma (z tego co wiem) nie stosuje prezerwatywy i stosunku
      przrywanego na raz. znalam jedna paranoiczke co stosowala prezerwatywy +
      globulki. osobiscie uwazam ze prezerwaywa wystarczy. pewnie powiesz mi ze moze
      peknac, ale jakie jest prawdopodobienstwo? niewielkie, wiec po co sobie psuc
      zabawe. chociaz jak czytam o twoim facecie to z takim zadne zabezpieczenie nie
      jest wystarczajace, bo pewnosci 100% nie uzyskasz, a on mi wyglada na takiego co
      w razie wpadki zrobilby karczemna awanture i cie rzucil.
      • annajustyna Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 21.06.06, 20:52
        Ja mialam kolezanke, co stosowala kalendarzyk, prezerwatywe, przerywany i
        pigulki na raz...
        • ich11 i urodziła śliczne bliźniaki! :))))))))))))))))) 22.06.06, 08:02
          Zaszła w trakcie stosunku oralnego! hehehehehe
      • mama007 do sol_bianka, nie na temat 22.06.06, 09:23
        to nie Pilch w sygnaturce?
        • sol_bianca Re: do sol_bianka, nie na temat 22.06.06, 11:03
          w mojej?
          nie, bynajmniej.
        • daimona Re: do sol_bianka, nie na temat 17.07.06, 01:51
          Wygląda na cytat z Douglasa Adamsa ;-) Słynny cykl "Autostopem przez galaktyke";)
    • hermenegilda22 Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 17.07.06, 00:39
      gucio prawda, mój mąż mi niepozwala jeść tabletek, bo twierdzi ze każdy hormon
      niszczy. sa wspanialifaceci i takich szukajcie. a egistów kopa w d
    • twojahanus Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 17.07.06, 10:12
      Ja też nie mam nikogo znajomego, co stosuje taki archaiczny sposób
      antykoncepcji jak stosunek przerywany albo gumka.
      Skoro nie mozesz brać hormonów, a Twoje szczęście tego nie rozumie, to może weź
      go do lekarza na konsultacje, zeby się douczył troszkę?? Wygodny to on jest
      widać, ale taka forma antykoncepcji obojgu Wam do gustu raczej nie przypadnie.
      Nie wygodnie i nerwicy się można nabawić
      • yehudee Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 17.07.06, 11:02
        Archaiczny sposób antykoncepcji jak gumka... Ciekawe zaiste... A jak inaczej Ci
        ludzie chronią się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową? Uświadom mnie
        jaki to cudowny środek zastępuje w tym miejscu gumkę...
        • twojahanus Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 17.07.06, 11:07
          Archaiczny w stałym związku. Bo chyba chcemy , aby było nam przyjemnie w łóżku
    • deela swinia 17.07.06, 10:52
      jak mu sie nie podoba to niech sobie zwali konia, bedzie mogl jechac do konca bez
      • malczpau A plastry? 17.07.06, 16:24
        A plastry?zapytaj o nie lekarza. Myślę,że nie ma wygodniejszej metody głownie
        DLA CIEBIE!! niż plastry, albo tabletki.
        • yehudee Re: A plastry? 17.07.06, 16:38
          Plastry... Są wygodne, ale bywają stresogenne ;)
          A o głównie z tego powodu, że się odklejają (troszkę, troszkę więcej,
          całkowicie) i nigdy nie wiadomo, jak dawno się odkleiły. I czy trzeba już
          przykleic nowy, czy w ogóle wszystko jest już do niczego, bo za długo nie
          przylegał. Takie opinie słyszałem kilkukrotnie, widziałem również jak to
          wygląda. No ale może u niektórych to działa (polecam się nie kąpać ;))
          • twojahanus Re: A plastry? 17.07.06, 17:25
            KOleżanka pisała przecież że nie moze hormonów.
            • wero16 Re: A plastry? 17.07.06, 18:08
              Moja koleżanka też niemoże zażywać tabletek,lekarz polecił jej wkładkę.Zakłada
              się ją na samym początku okresu,nosi ją juz rok.Jeśli zdecydujesz się na
              dziecko zawsze można ja zdjąc.Podczas stosunku jest zupełnie niewyczuwalna.
        • annubis74 Re: A plastry? 18.07.06, 11:02
          plastry to też hormony, tylko inaczej przenikają do organizmu, przeciwskazania
          są takie same jak w przypadku tradycyjnej pigułki - byc może zdrowsze są tylko
          dlatego, że nie przechodzą przez wątrobę
    • capa_negra jak nie idzie... 18.07.06, 07:31
      to niech nie używa...seksu.
      Zaaplikuj mu diete od łoza to mu przejdzie, bo jak na razie to mu sie " w dupie
      wywraca"
      Co to znaczy nie idzie????
      Skoro ty nie możesz stosować takiej antykoncepcji to znaczy, że nie możesz i
      nie ma że on na to idzie albo i nie.
    • trolik11 Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 18.07.06, 09:52
      Ja bym nie chciała skazywać żadnego faceta na stosunek przerywany. Nie dziwię mu
      się, że "nie idzie" na takie rozwiązanie.

      Rozumiem, że na NPR też nie pójdzie?...
    • lenka_style Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 20.07.06, 22:38
      ja stosowałam kiedyś przez rok prezerwatywy i NPR
      nie zawiodły mnie te metody, mam dzidziusia dokładnie wtedy, kiedy chciałam
      stosunek przerywany to jest głupota a nie metoda antykoncepcyjna, ludzie,
      opamiętajcie się!
    • veevaa Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 21.07.06, 22:52
      co to za facet, jesli tego nie akceptuje? Moim zdaniem to nie jest zbytt dobry
      kandydat na meza. tlumaczyloby go tylko uczulenie na lateks..
      • yehudee Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 23.07.06, 12:08
        Ja też mu się nie dziwię, że nie idzie. Co to za metoda - stosunek przerywany
        albo seks w kaloszach (z żoną). Są przecież metody niehormonalne (ktoś już tu
        pisał o wkładkach). To chyba jest jakieś rozwiązanie.
        • malgorzata_i_mistrz Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 23.07.06, 12:49
          To _może_ być rozwiązanie, pod warunkiem, że Autorka wkładkę domaciczną
          akceptuje ze względów moralnych (nie będę się tu wgłębiać w rozważania nad
          tematem, czy spirala jest azaliż nie środkiem wczesnoporonnym - faktem jest, że
          wywołuje kontrowersje), czy może byc przez nią stosowana (a lista przeciwskazać
          jest długa jak rolka srajtaśmy) i czy zgodzi się na jej założenie przed ciążą.

          O wkładce hormonalnej z oczywistych względów nie piszę.

          ___________________________

          Twoja matka była chomikiem.
        • qunegunda Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 23.07.06, 12:53
          yehudee napisał:

          > Ja też mu się nie dziwię, że nie idzie. Co to za metoda - stosunek przerywany
          > albo seks w kaloszach (z żoną). Są przecież metody niehormonalne (ktoś już tu
          > pisał o wkładkach). To chyba jest jakieś rozwiązanie.

          a co to za życie w 35m klatce z kredytem na karku. dziwne, ze ta twoja na takie
          coś idzie :P
          • yehudee Re: Juz pisalam, antykoncepcja, problem 23.07.06, 16:27
            35m jest przejsciowe.. jeszcze troche ponad rok ;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja