konrad781
23.06.06, 13:16
Czesc, mam siostre, 5 lat chodz z chlopakiem na odleglosc. Po pierwszym roku
znajomosci niespodziewanie (z miasta oddalonego o 400 km) przyjechal jego
ojciec i zorbil totalny cyrk. Chcial doprowadzic do zerwania znajomosci, a
przy okazji obmowil rodzine swojej synowej. Moja siostra pomimo tlumaczenia
mojego i rodzicow nie rozstala sie do tej pory z facetem. Ale od tamtej pory
nie ma wstepu do JEGO DOMU, bo jego rodzice sobie tego nie zycza. Podczas gdy
on u nas bywa, ona nie jest nigdy zapraszana. Ojciec zapowiedzial ze nie
przyjedzie na slub. W tej chwili jego syn mieszka oddzielnie, weekendy spedza
z jego rodzicami, i nie walczy o to by sytuacje zmienic. Mowi ze nie potrafi,
a nie pusci sie domu, bo "czasem cos mu drobnego kupuja":):) no i co tydzien
dostaje jedzienie z domu. Nie potrafi postawic prawy na ostrzu noza, mowiac ze
woli nie zamykac sobie drogi. Jestem oburzony, bo w dodatku chlopak nie ma
szacunku do moich rodzicow. Ja siostrze odradzam taki zwiazek, czy nie mam
racji? Pozdrawiam,Konrad z Krakowa (moja siostra ma teraz 24 lata, on 26).