wielbiciel-duzych-biustow1
25.06.06, 17:38
jak reagujecie na natręta który sie o was stara a Wam taki gość akurat nie
wydaje się księciem z bajki ,mówicie że nic z tego lub dajecie mu to do
zrozumienia a on nadal nie rezygnuje.gdzie jest granica między adoracją
kobiety a tym że zaczynacie mieć takiego kolesia dosyć i czujecie się wręcz
dręczone i osaczone.a może jest tak że jak facet sie stara walczy i jest
nieustępliwy to zdobędzie(wychodzi) każdą kobietę?