Do wątku przeklęty mąż

04.07.06, 22:19
Hej dziewczynki. Serdeczne dzięki za wsparcie. Zadzwoniłam dziś do drania i
powiedziałam mu o ciąży, gdyż pomyślałam ze sa to jego dzieci i ma prawo
wiedzieć. Odebrała jego laska i pierwsze co powiedziała to żebym dała im żyć
i nie robiła cyrków. Wtedy jej powiedziałam, że ma sobie go brać i iść z nim
do diabła. Po czym oddała słuchawkę świni, którą jest mój maż. Był bardzo
zdziwiony wiadomosćią podobno go powaliło z nóg. Załuję ze nie powiedziałam
wcześniej ale miała to być niespodzianka na powrót.Jestem w 5 miesiącu. Po
naszej rozmowie zjawili się teściowie, zaoferowali pomoc a przy mnie
zadzwonili do niego i dokladnie cytuje:"ty łajdaku nie tak Cię wychowaliśmy z
dniem dzisiejszym dla nas umarłeś" było ostro ale nalezało mu się. Myślę, że
bedzie chcial kiedys do mnie i dzieci wrócić ale nie ma juz szans na to
małzenstwo. Sprzedaję dom i jadę do rodziców na pomorze układać życie na
nowo. Jestem załamana ale wiem że z pomoca Boga wszystko się ułoży. tak
bardzo ufałam mężowi i sama go nakłaniałam do wyjazdu dziś wiem że nie było
warto. Dzieki serdeczne za wsparcie dzięki Wam do niego zadzwoniłam i
wyrzuciłam mu wiele rzeczy, ale on milczał.
    • ojejkuniu Re: Do wątku przeklęty mąż 04.07.06, 22:30
      jestes w 5 miesiącu, a to miała byc niespodzianka... hmmm...


      a świstak siedzi...
      • ulka32 Re: Do wątku przeklęty mąż 04.07.06, 23:14
        Bardzo ci współczuje a jednoczesnie uważam ze jestes rozsadna i dzielna i
        napewno sobie poradzisz.Chciałam tylko nawiazac przy okazji twojej niefajnej
        sytuacji ze duzo czyta sie na forach o bardzo podobnych zachowaniach młodych
        kobiet ktore pisza ze maja lub chca miec romans z mężczyzna żonatym.Uważaja ze
        nie ma nic w tym złego .Czasem jest to jednorazowy skok w bok czasem dłuzej a
        inni tak jak w twoim przypadku być może na stałe.Kobiety te nie patrza ze pan ma
        młoda żonę,małe dzieci.W ogóle nie patrza na drugą kobietę.To jest
        straszne.Szkoda tylko ze w przypadku takiego wątku żadna z nich sie nie
        odezwie.Znajda sie tez takie osoby które beda wspólczuwac ale to wspólczucie
        pożal się Boże.Powiedz zatem komu tu można się wyżalic jak spora grupa kobiet
        tak żyje cudzą krzywdą..Pozdrawiam i życzę wytrwałosci.
    • agnieszka-maria Re: Do wątku przeklęty mąż 04.07.06, 23:19
      mam nadzieje, ze jeszcze wiele dobrego Cie w zyciu spotka. Pociechy z dzieci!
      Pozdrawiam serdecznie:)
    • mama-paula Re: Do wątku przeklęty mąż 04.07.06, 23:24
      Dzielna jesteś;-)) Zyczę dużo siły!!! Pozdrawiam
    • deodyma Re: Do wątku przeklęty mąż 04.07.06, 23:47
      bardzo dobrze zrobilas! jestes rozsadna i silna kobieta! napewnodasz sobie
      rade! trzymaj sie! pozdrawiam:-)
    • dorcik_wk Re: Do wątku przeklęty mąż 05.07.06, 08:34
      Brawo dla Twoich teściów. Skoro tak się zachowali, to pewnie będziesz mogła
      liczyć na ich pomoc. Dziadkowie zawsze kochają swoje wnuki bez względu na to
      jak jest między rodzicami :-)
      Powodzenia
      • azurro69 Re: Do wątku przeklęty mąż 05.07.06, 08:40
        Dasz sobie rade. A jeszcze zycie przed Toba, wiec wszystko sie ulozy.
        Trzymam kciuki za Ciebie i blizniaki.
      • nimfffa Re: Do wątku przeklęty mąż 05.07.06, 17:24
        dorcik_wk napisała:

        > Brawo dla Twoich teściów. Skoro tak się zachowali, to pewnie będziesz mogła
        > liczyć na ich pomoc. Dziadkowie zawsze kochają swoje wnuki bez względu na to
        > jak jest między rodzicami :-)
    • ich11 albo dom i dolary, albo rodzina! 05.07.06, 18:25
      Z czegoś trzeba zrezygnować.
    • magda.aniol Re: Do wątku przeklęty mąż 05.07.06, 23:51
      POzdrawiam serdecznie! Trzymaj się i bądź silna! Teściowie zachowali się bardzo
      przyzwoicie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja