oliwka117
05.07.06, 10:14
Problem jest taki: od dawna siostra mojego męża mnie nie nawidzi. Temat niby
zamkniety, bo mąz przekonał się co potrafi jego siostra i jak bardzo
wyhodowała sobie nienawiść do bratowej-nie wiedzieć czemu. Chodzi mi o to, że
ona ma na mojego męża zły wpływ. Było już dobrze, nie widzę się z nią od
dłuższego czasu aż od paru dni zauważam, że mój mąż jakiś dziwny i znów
inaczej mnie traktuje. Widzę z jego nastawienia, że się z nią znów kontaktuje,
po prostu przeszedł sobie nad tym do porządku dziennego. Przykro mi, bo
uważam, że powinien być wobec mmnie lojalny. Jeśli jego siostra ewidentnie
zawiniła, zrobiła to perfidnie i z pełną świadomością to czy przed
nawiązaniem z nią ponownego kontaktu nie powiniem uświadomić siostrze, że
wypadałoby chociaż przeprosić? Czy może to normalne, że ona tak na niego
wpływa, robi świństwa a ja mam to pokornie znosić? Jeśli ona zrozumie co
narobiła i mnie przeprosi, to jestem w stanie zacząć tą relację na nowo, ale
jestem wściekła gdy mąż za moimi plecami ma z nią układy! Jak to jest, może
ktoś mnie przekona, powie jak to widzą faceci, czy to normalna sytuacja czy nie?