paniredaktor
13.07.06, 16:35
Bo jak to jest: musi czy nie
musi? Czy lepiej być małą kobietką, szukającą męskiego wsparcia, czy silną
kobietą, która swoją mobilizacją przenosi góry? Czy lepiej po raz 30
przypominać Mu o naprawie pralki, czy samej zadzwonić do hydraulika? Może za
bardzo Ich wyręczamy, a może za mało? I co zrobić, kiedy On frustruje się bo
czuje się niepotrzebny, a jednocześnie nie ma siły nic sam załatwić? Panowie -
zapraszam do wyjaśnień i zgłaszania wątpliwości. A wy drogie panie podawajcie
przykłady za i przeciw! Zapraszam również na forum męskie mity.