mama007
17.07.06, 16:27
napisałam już to samo na samodzielnych, bo tam patrzą z innej perspektywy na
takie związki, al ei Was się poradzę. jeśli ktoś mógłby mnie nakierować to
proszę...
kolega stracił głowę dla dziewczyny, która od iluś tam lat jest z jednym
gościem. regularnie się kłócą, rozstają, teraz związek jest na skraju
żywotności, po raz kolejny. z tego co słyszałam ten chłopak to kawał drania -
manisynek, jedynak, tatuś wojskowy... nie dość, że podporządkował sobie
dziewczynę, wszystko jest pod jego dyktando, to gnojek ją do tego bije !! tak
manipuluje nią psychicznie, że dziewczyna w rozmowie usprawiedliwia go
(typu: "Ale on mnie nie uderzył pięścią, tylko otwartą dłonią" albo "Ale
przecież nie katuje mnie, a ja sobie wtedy zasłużyłam"). po prostu brak słów
i jak to wszystko usłyszałam to miałam ochotę obić gościa.
czy możecie poradzić jak porozmawiać z tą dziewczyną, żeby cokolwiek
zrozumiała? tu nie chodzi o to, że mój kolega chce "odbić" tę panienkę, tylko
to jest ponoć bardzo fajna dziewczyna, szkoda żeby zmarnowała sobie życie
przy takim kretynie jak tamten palant, a poza tym potem będzie ślub, dzieci -
jaką przyszłość będą miały dzieciaki z takiego związku...?
chyba w środę poznam tę dziewczynę, chciałabym z nią porozmawiać, jakoś jej
pomóc, nakierować ją, trochę podbudować, ale nie wiem jak to zrobić. nie
chcę, żeby poczuła się "osaczona", że ktoś się wtrąca w jej życie, coś jej
narzuca itp.
sama stałam o krok od przemocy w związku, manipulacja psychiczna i przemoc
psych były na porządku dziennym, gdybym się wtedy z tego nie wyrwała, nie
wiem jak byłoby dalej, więc naprawdę mogę sobie wyobrazić jak będzie
wyglądało dalsze życie tej dziewczyny.
czy ktoś ma jakikolwiek pomysł co ja mam jej powiedzieć? :(
aga