Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :)

25.07.06, 08:32
Dziewczyny,
Jakoś tak się przyjęło, że wiek 30 lat jest dla kobiet "przełomowy" :) Jako,
że ja zbliżam się do niego wielkimi krokami, pomyślałam, że może fajnie
założyć wątek, co nam, jako 30tkom udało się osiągnąć, z czego jesteśmy dumne
itp. To może zacznę:
- znalazłam miłość swojego życia i niedługo obchodzimy 5 rocznicę ślubu
- zamieniłam mieszkanie na domek pod miastem (wprawdzie w kredycie, ale
zawsze :)
- właśnie dostałam awans i równolegle dostałam ciekawą ofertę innej pracy (to
akurat ból głowy, co wybrać :)
- z sukcesem zakończyłam 1 rok studiów zaocznych MBA
- polubiłam siebie
    • alfika Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 11:36
      podsumowań, byle ze świadomoscią ich ulotności :)

      w 30ste urodziny taki jeden kretyn nareszcie się zdecydował, ze mnie nie kocha,
      ozłocić go za to - przesiedziałam z mamą przy dotarganej do niej pysznej
      kolacji i romantycznym filmidle, to już był prezent, o dziwo, ze strony tv

      i ta niewysłowiona ulga...
      i świadomość, ze mam gdzieś każdego jednego mężczyznę świata, jestem wolna po
      4ch latach kretyńskiej szarpaniny
      i świadomość, ze pewnie nie będę miała dzieci, bo zanim kogoś poznam, zanim się
      pospotykamy, o ile to będzie warte zachodu, zanim się zdecydujemy na wspólne
      życie - to lata miną ...

      ... rok później z przyszłym mężem dyskutowaliśmy nad kupnem domu :)))))))))
    • izabela1976 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 12:32
      Znalazłam miłość mojego życia - jestem mężatką od 3 lat.
      Mam kochanego synka.
      Podjęliśmy (niedawno) decyzję o staraniu się następnego potomka.
      Mamy własne mieszkanie (też w kredycie :)
      Ukończone studia.
      Pracę średnio lubię, ale na razie nie będę jej zmieniać (z powodu mojego synka).

    • annajustyna Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 12:52
      To ja sie nie wypowiem:///, bo jedyne co mi sie udalo to przystojny i kochajacy
      maz...I supercierpliwy, jelsi chodzi o moje jeki...
      • alfika Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 12:55
        i to ma być mało??? :)
    • ewelita Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 13:47
      Moja 30 za miesiąc i kilka dni.. pewnie będą bilanse.
      Dzisiaj stwierdzam
      - kupiłam swoje pierwsze mieszkanie
      - poznałam cudownego mężczyznę, z którym chcę spędzić życie
      - dostałam pierścionek zaręczynowy
      - wreszcie jestem szczęśliwa :-) (tak ogólnie w życiu, nie tylko z tego powodu)
      • szara.myszka3 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 14:11
        Moja 30tka też za miesiąc i parę dni :) Dziękuję Wam dziewczyny za wpisy :)
    • bez.wyksztalcenia Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.07.06, 17:47
      niestety moje podsumowanie bedzie pesymistyczne (bo jeszcze rok temu wydawalo
      mi sie, ze zycie mi sie ulozylo i bylo przewidywalne na nastepne kilka lat).
      Obecnie:
      - wlasne mieszkanie, bez kredytu
      - samochod (choc sie psuje)
      - znajomosc kilku jezykow
      - ciagle jeszcze leczenie sie po dlugim zwiazku, ktory mial byc ten na zawsze
      - wreszcie swiadomosc, ze moje potrzeby sa najwazniejsze i ze dla drugiej osoby
      nie mozna sie poswiecac
      - obudzony instynkt macierzynski choc przyszlego ojca brak
      - plany spedzenia nastepnych lat w dżungli (bo czemu nie, skoro obecna
      rzeczywistosc nie wyglada rozowo)
    • szara.myszka3 Może jest wśród nas jeszcze jakaś 30tka?... 26.07.06, 10:01
      I ma ochotę się wypowiedzieć :)
      • dulcynea4 Re: Może jest wśród nas jeszcze jakaś 30tka?... 26.07.06, 11:32
        No, mi stuknie za rok...
        A podsumowanie wygląda tak:
        -wyszłam za mąż z wielkiej miłości, teraz już nie pamiętam,
        za co
        -coraz cześciej mysłe o rozwodzie (po 2 latach małżeństwa)
        -mamy ukochanego synka
        -mieszkanko na kredyt
        -samochodzik
        -praca, wreszcie NORMALNY szef i zarobki ok
        No i klops. Psychoanalityk? Jak można tak znielubić człowieka, za którego
        oddałoby się życie?
        • szaramyszka6 Re: Może jest wśród nas jeszcze jakaś 30tka?... 01.09.06, 14:03
          u mnie 30 za 2 lata..ale wlasnie jak mozna znielubic czlowieka za ktorego
          oddaloby sie zycie.za chwile stuknie nam 1 rok malzenstwa-i to jest najgorszy
          rok w moim zyciu...wczesniej 5 lat razem,maz ma 30 lat-i od 9 miesiecy nie robi
          nic poza krzykami,wyzwiskami,i siedzeniem na komputerze i graniem w ogame..
      • funia3 Re: Może jest wśród nas jeszcze jakaś 30tka?... 29.07.06, 21:09
        halo. miesiac temu skonczylam 30 i rzeczywiscie jakos mnie to zdolowalo.
        niby nie jest zle.
        1.mam kochanego meza.
        2.smiesznego kota.
        3.mieszkamy w domku za miastem- bez kredytu.
        4.znam jezyki.
        5.cofnelam sie zawodowo. wlasna dzialalnosc zawodowa prowadzona przez 4 lata
        nie doprowadzila do niczego pozytywnego. mam teraz klopot ze znalezieniem
        pracy.
        jakos tak mi melancholijnie.
        • agzeta Re: Może jest wśród nas jeszcze jakaś 30tka?... 30.07.06, 00:04
          Jestem jeszcze ja! 30-stka w październiku, i tak:
          -mam męża (zeszłorocznego:)
          -super autko - prezent od tegoż męża
          -nie chodzę do roboty :) - jak to się mówi - pomagam mężowi w Jego pracy
          -mieszkanko miałam "od zawsze" - jeszcze panieńskie, na które sama zapracowałam
          -nigdy nie miałam kredytów
          -studia prawnicze i mba oraz angielski i hiszpański
          TYLE RÓŻU - a teraz krechy:
          -od dwóch lat bezskutecznie staramy się o dziecko
          -strasznie się żremy z mężem
          -zapuściłam się zawodowo okrutkie - od perspektywicznej menedżerki w super
          firmach stałam się....sekretarką mojego męża... :( :( :(
          SAMA NIE WIEM, JAK WYPADA TEN BILANS...ale mam nadzieję, że jak pojawi się
          dzidziuś to wszystko znów będzie różowe...
          Pozdrawiam trzydziesteczki!
    • agzeta Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :)cd 30.07.06, 00:06
      aaa...zapomniałam...
      Żyję pół na pół w Polsce i Brukseli w tym roku.
      Faktycznie...rok wielkich zmian!
      • 17lipiec1976 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :)cd 30.07.06, 21:00
        -cudowny maz juz od czterech lat, a w ogole od 8 lat razem
        -praca, ktora lubie
        -skonczone jedne studia, a w pazdzierniku rozpoczecie drugich
        -zdrowa, szczupla, mloda:)
        -brak potomstwa, ale trwaja starania
        -brak wlasnego lokum, ale juz niedlugo, bo jestesmy na etapie poszukiwan mieszkanka
        -w planach zrobienie prawa jazdy
        • szara.myszka3 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :)cd 23.08.06, 12:00
          Urodziny za parę dni, a do mojej listy mogę dopisać:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=46776082
          • wielorak Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :)cd 23.08.06, 13:27
            zapraszam na forum
    • oxygen100 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 23.08.06, 16:27
      30 lat skonczylam 4 lata temu ale okres podsumowan przesunelam sobie do 50-tki
      a moze i pozniej. Bo po co?? A dzien po 30-tych urodzinach nic sie nie
      zmienilo. Wszystko bylo tak samo.
      • cytrusowa Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 23.08.06, 17:00
        a czemu chcecie podsumowywac???
        przeciez dwudziestka, czterdziestka...to tez pretekst do podsumowan.
        ja trzydziestke skoncze w lutym i jakos nie bede chciala podsumowywac, bo mnie
        na ten przyklad cos takiego doluje.
        tak jakos:-)
        • roy.miro Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 23.08.06, 17:03
          podsumowania tez dotycza mężczyzn? bo ja nie wiem czy chce się sumować ;) 30-lat
          za 5 miesięcy, ale czy to dobra okazja do podsumowań? brzmi to trochę jakby coś
          się miało skończyć w moim życiu a ja mam nadzieję że dopiero się zacznie :)
          • e-havana Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 23.08.06, 18:26
            Mam 31 lat, po raz kolejny zafudnowalam sobie zwiazek, w ktorym facet nie chce
            lub tez nie dorósł do posiadania rodziny. Mam zero szans na dziecko, czuję
            rozpacz i obrzydzenie - nie chcę go wrabiać, to nie tak mialo być. Czas
            wypełnia mi głównie praca - "dorobiłam się" swojej firmy, co staje sie kolejną
            przyczynią odsunięcia sie od mojego M. On pracuje w panstwowej firmie, czasem
            tylko dwa - trzy razy na tydzień, potem umiera ze zmeczenia przez reszte
            tygodnia. Ja w tym czasie zasuwam od rana do nocy, trzesie mną, kiedy widzę go
            na kanapie przed TV. Szukałam partnera, znalazłam sobie żonę - wiecznie
            znudzoną, wiecznie zmeczoną, niechętną niczemu i nikomu. Poza tym mieszkanie na
            kredyt (pierwsze mieszkanie), ciagly brak kasy na jakies wieksze inwestycje.

            Z plusów tyle, ze WIEM że dam sobie radę, z nim czy bez niego. Rok temu było
            superoptymistycznie, teraz czuję głównie wściekłość i pustkę. Zderzenie marzen
            z rzeczywistoscia. Bywa.
        • szara.myszka3 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 24.08.06, 09:16
          cytrusowa napisała:

          > a czemu chcecie podsumowywac???

          A czemu nie? Właśnie to utracenie "dwójki" w wieku utarło sie jako dobre do
          podsumowań :)
    • navojkaa Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 23.08.06, 23:23
      Aja nic nie osiągnęłam w wieku 30. Jedyne co to zakochałam się tak naprawde po
      raz 1 w życiu - niestety nieszczęsliwie. Teraz mam kilka lat więcej i dopiero
      coś zdobyłam:
      - włąsne mieszkanie
      - własny samochód (niestety sprzedałam już i jezdze pożyczonym)
      - kończę studia - 4 lata po ich ukończeniu robię mgr i bronię się we wrześniu
      - nową pracę i nowe perspektywy (pomysł na zmianę zawodu)

      30 nie była dla mnie przełomowa, była tylko czasem keidy nagle dojrzałam i
      wiedziałąm czego chcę w życiu - i zaczęłam to realizować.
      • caysee Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 24.08.06, 09:30
        > - kończę studia - 4 lata po ich ukończeniu robię mgr i bronię się we wrześniu

        Mozesz to rozwinac? 4 lata temu skonczylas studia, a teraz dopiero napisalas
        prace magisterska?
        • navojkaa Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 24.08.06, 20:16
          Tak a co w tym dziwnego? Dużo pracowałam i nie miałam czasu napisac wcześniej. U
          mnie 2/3 roku się jeszcze nie obroniło :)
          • edyta_0808 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.08.06, 00:00
            Własnie skończyłam niedawno 30 lat poza tym ze czuje sie starsza to trudno
            oceniec mi co dotychczasowe osiagnecia lecz nie wygląda tak za różowo.
            Na pewno na plus znalazłam miłość życia wyszłam za maż skończyłam studia na
            Prestiżowej Państwowej Uczelni.
            Na minus brak mieszkania a najgorsze ze nie mam pracy zawsze starałam być
            niezależna(sama opłacałam sobie studia)
            teraz tak nie jest jestem uzależniona od męża i to mnie dobija
            szukam od 5 miesiecy pracy i nie mogę znaleźć najgorsze tez moje
            przedświatczenie że pracodawcy daja ograniczenia wiekowe a ja już się nie
            mieszczę poza tym brak w tym wieku doświadczenia w zawodzie a niektórzy sa juz
            w połowie robienia kariery
    • agnrek Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 25.08.06, 23:43
      Hmm, ja jesienią 2005 roku skonczyłam 30 lat. W tym samym dniu mój mąż mi się
      oświadczył.
      Czas podsumować?
      1. magisterka rocznik 1999, podyplomówka 2000
      2. trzy firmy, w których pracowałam
      3. fajna i ciekawa praca
      4. zwiedziłam kawał świata
      4. wyszalałam się (fajnie było)
      5. nadszedł czas na większe mieszkanie i dziecko :)
    • azanna Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 28.08.06, 11:28
      A ja w tym roku skończyłam 30 lat, trzy miesiące później wyszłam za mąż za
      cudownego człowieka, a dwa miesiące po ślubie "zrobliśmy" dziecko. To są moje
      największe sukcesy. Fajny rok, faktycznie przełomowy:)

      Poza tym mam świetną pracę, własne mieszkanie i samochód. Obecnie żadnych
      kredytów, co mnie niezmiernie cieszy.

      Bilans wychodzi więc całkiem nieźle:)
      • miezekatze_78 Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 29.08.06, 17:22
        Mnie co prawda jeszcze trochę brakuje do trzydziestki, bo w listopadzie kończę
        dopiero 28 lat, ale pomyślałam sobie, że wpiszę swoje założenia, swój plan do
        wykonania do 30., a za dwa lata odnajdę ten wątek w archiwum, i zobaczymy co
        uda mi się osiągnąć i jak życie zweryfikuje moje plany :)

        No dobra, to jedziemy!

        1. skończę studia i obronię pracę magisterską (wykonalne, bo jestem obecnie na
        czwartym roku)
        2. kupię pierwsze własne mieszkanie, może być kawalerka w Piasecznie lub
        Pruszkowie, byleby była Nagelneu! (założenie wykonalne, bo mam już zgromadzone
        w papierach wartościowych taką trochę "mniejszą :)" połowę wartości kawalerki)
        3. będę miała dobrą, satysfakcjonującą i stałą pracę
        4. pojadę w odwiedziny do brata, który od czterech lat mieszka w Kanadzie i po
        raz pierwszy wsiądę do samolotu
        5. kupię drugiego kota dla mojej rosyjskiej - rasa już wybrana ma być święta
        birma (oczywiście koteczka)
        6. będę miała HBO przez cały rok, a nie tylko wtedy, kiedy się odkoduje 2 razy
        w roku
        7. facet? hmmm... jak się trafi to dobrze, jak nie - drugie dobrze.
        Byleby tylko ktoś zaspokajał moje potrzeby emocjonalne, seksualne i
        intelektualne, jak obecny "funfel"

        NO, to by chyba było na tyle, i zobaczymy, jak mi życie da po nosie :)

        ........
        Morgen wirst du sein was du heute denkst
        ........
        Byłam Daschą
        • nkabi Re: Zbliża się 30tka. Czas podsumowań? :) 01.09.06, 13:41
          Hej,
          Ja tez chetnie podsumuje swoje zycie, choc do 30 jeszcze 3 lata, ale dobrze tak
          czasem podsumowac zycie, zeby uswiadomic sobie, ile sie w zyciu zrobilo.

          1.Skonczylam studia z wyroznieniem.
          2.Zrobilam prawo jazdy
          3.Zwiedzilam kawla swiata i dalej zwiedzam
          4.Wyszlam za maz za mojego kochanego meza
          5.Mam ciekawa prace, zarobki kiepskie, ale czesciowo sie spelniam. Wyjezdzam na
          starze zagranice.
          6.Kupilismy mieszkanie na kredyt, co prawda w innym miescie, ale tam chyba sie
          przeprowadzimy
          7.Mowie po angielsku
          8.Nauczylam sie tanczyc
          9.Stalam sie bardziej odwazna, pewna siebie i troche bardziej optymistyczna

          W mojej ocenie to ciagle niewiele, ale ucze sie myslec, ze to duzo

          Pozdrawiam wszystkich podsumowujacych
    • j.lisowska polecam pisanie blogów 01.09.06, 22:48
      monikasiemion.blog.onet.pl/
Pełna wersja