jak postąpić- pytanie od matki

28.07.06, 09:43
jestem mamą młodej meżatki, dzisaij corka zadzwonila zebym po nia przyjechala
zeby spokojnie przez weekend skończyla pisanie pracy magisterskiej (na
wtorek) nie wiem czy pojechac po nia tym bardziej ze wiem ze nie sa najlepsze
stosunki miedzy nimi opisalam je w poscie "koniec n malżeństwa" nie
chcialabym zeby to odczytane było ze ja zabieramy. Chociaz powinnam to
zrobic bo to jest ......i traktuje ja po chamsku Dziewczyny pomóżcie jak
postapic jestescie mlodsze . Nie chcialabym przyczyniac sie do pogorszenia
sytuacji a jednoczesnie wybaczcie to jest moja corka i serce matki boli juz
dosyc dlugo
    • daria7777 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 10:07
      nikt nie wypowie sie
    • annb pani corka musi podjąc decyzje 28.07.06, 10:20
      czy odchodzi
      czy zostaje
      ona i tylko ona
      pani moze po niąjechac
      jesli nie ma tam warunków do pisania pracy
      ale to corka musi zrobic porzadek ze swoim zyciem
    • caysee Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 10:24
      Przeczytalam to i wyglada to niestety bardzo zle. Mysle jednak, ze moze byc tak,
      ze pani zna jedynie czesc prawdy, te najgorsze epizody. Gdyby dziewczynie bylo
      tak fatalnie zle, chyba wrocilaby szybko do rodzicow, bo wyglada ze macie ze
      soba dobre kontakty.

      Nie wiem co zrobic z tym zabraniem jej do siebie na weekend, mysle ze nie
      powinno sie to odbywac w taki sposob, ze tesciowa przyjezdza i zabiera zone do
      siebie. Oni powinni sobie o tym pogadac i on powinien zrozumiec, ze to
      koniecznosc, chyba ze umozliwi jej spokojne pisanie do tego wtorku.
    • joasia.sadowska Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 10:26
      kobieto Ty sie nie zastanawiaj.
      tylko jedzvpo swoje dziecko, ktoremu musi byc bardzo ciezko. i daj jej pewnosc,
      ze jakolwiek by nie postapila to zawsze moze na wAS LICZYC.
      • daria7777 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 11:16
        tak na prawde to pojechalabym jedną chwila, ale sama wiele przezyłam w zyciu i
        nie chcialabym zbyt pochopnie postapic bo zycie to nie tylko złe chwile nie
        chcialabym wkroczyc niepotrzebnie bo czasem mamuśki mogą niepotzrebnie sie
        włączać, przeciez to oni powinni sie dogadać teraz juz wiem ze maja rózne
        środowiska z których sie wywodzą i inne sa zwyczaje rodzinne. Jestem osobą
        majacą pozycje zawodową ale nistety nie zarabiam kokosów.Moją córke uczylam ze
        nie powinna być uzależniona we wszystkim od mężczyzny swego życia, musi
        wychodzić do środowiska pracy, bo nigdy nic nie wiadomo co życie przyniesie,
        myśle ze jeżeliby podporządkowała sie byłoby super.
    • karolka500 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 10:37
      zabierz ją, wysłuchaj jeśli będzie chciała się wyżalić,
      ale nie wtrącaj się, nie mów jej co ma robić
      to jej życie i jej decyzja
      jeśli zięć będzie wtedy w domu nie wdawaj się z nim w dyskusję
      najważniejsze jest teraz, żeby w spokoju napisała pracę magisterską
      nad problemami w małżeństwie może zacząć się zastanawiać w środę :)
      oczywiście jeśli tylko to potrafi.
      pzdr
    • sol_bianca Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 10:47
      jeśli cię poprosiła, jedź.
    • dorcik_wk Odpowiedź mojej Mamy 28.07.06, 11:41
      Dzwoniłam w tej sprawie do mojej mamy - powiedziała, że w zaistniałej sytuacji
      ona zrobiła by tak:

      Pojechałaby po córkę, porozmawaiałaby spokojenie z zięciem, nie obrażając go,
      nie robiąc wyrzutów, powiedziałaby że widzi co się między nimi dzieje, że córka
      jest dla niej najważniejsza i ona ciężko pracowała całe życie, zeby córka
      skończyła studia i obroniła mgr. Acha i powiedziałaby, że widzi co się dzieje w
      ich małżeństwie i że te dwa dni pozwolą im przemyśleć ich zachowanie wobec
      siebie i dalsze rozwiązanie będących między nimi problemów.

      Boże jak dobrze, ze ja nie mam takich problemów, z mężem rozumiemy się bardzo
      dobrze, a moja mama jeździ ze swoim zięciem nawet an zakupy :-))) A w ogóle to
      mój mąż woli przebywać z moimi rodzicami niż ze swoimi.

      Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
      • daria7777 Re: Odpowiedź mojej Mamy 28.07.06, 12:02
        jesteś szcześłiwa i Twoja mam jest szczesliwa tez tak bym chciala, zycze tak
        dalej pozdrowionka
        • kocio-kocio Re: Odpowiedź mojej Mamy 28.07.06, 12:15
          A ja Ci powiem tak:
          Uważam, że powinnaś pojechać po córkę, skoro o to prosi.
          Ale niech to ona do Ciebie wyjdzie i KONIECZNIE to ona powinna porozmawiać z
          mężem i powiedzieć mu na czym polega problem.
          Twoje mieszanie się może tylko pogorszyć jej sytuację.
          Krótki wyjazd i rozłąka może im pomóc. Jeśli nie w ratowaniu sytuacji, to w
          ochłonięciu i podjęciu jakichś decyzji.
          Bo coś zrobić trzeba i tyle.
      • ex-m Re: Odpowiedź mojej Mamy 28.07.06, 23:44
        dorcik_wk napisała:

        ))) A w ogóle to
        > mój mąż woli przebywać z moimi rodzicami niż ze swoimi.


        Gdyby było odwrotnie byłoby to w złym tonie.Miałabys dużo do myslenia ze to
        pewnie mamisynek.Tak jak jest jest dobrze ,przynajmniej nie musisz sie martwić.
    • burza4 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 12:46
      nie jedź po nią - żeby nie stwarzać wrażenia, że mieszasz. Jeśli córka chce -
      niech przyjedzie do ciebie, i spokojnie napisze pracę. Niech odpocznie od
      niego, i zastanowi się nad przyszłością.

      nie rozmawiaj z zięciem, bo tesciowa jest najgorszym mediatorem, choćby nie
      wiem jak starała się być obiektywna - bardziej zaszkodzi niż pomoże. Szkoda
      dziewczyny na życie z bucem, facet czuje się panem i chce ją kontrolować - stąd
      jej magisterka go kłuje, bo trudniej zrobić podnóżek z wykształconej,
      niezależnej i pracującej kobiety.

      Pogadaj z córką - bez nakłaniania w jedną czy w drugą stronę - po prostu
      powiedz, że cokolwiek nie zdecyduje - będziesz ją wspierać i bedzie mogła na
      ciebie liczyć. Żeby nie czuła się jak w potrzasku. I warto dowiedzieć się co
      ona zamierza, jak to widzi, co zostało z jej uczucia. Mam jedynie nadzieję, ze
      nie przyjdzie jej do głowy "ratowanie" małżeństwa przez zajście w ciążę...
    • g0sik Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 12:51
      Moim zdaniem powinnaś pojechać skoro córka sama o to poprosiła. Ona teraz
      potrzebuje Waszego wsparcia i absolutnie nie powinna poczuć, że zostawiacie ją
      samą z problemami. Mężem bym się nie przejmowała, jeśli mu zależy będzie
      walczył o naprawę ich związku. W dyskusję z nim wogóle bym się na Twoim miejscu
      nie wdawała, bo nie jedziesz tam zabierać córki siłą tylko na jej wyraźną
      prośbę. Panu mężowi przydałby się poważny kopniak w doopę. Zresztą może jak
      zobaczy, że jego żona nie jest zdana na niego i w każdej chwili może wrócić do
      rodziców to się zastanowi nad swoim postępowaniem. Jeśli mają się rozstać
      lepiej niech zrobią to teraz dopóki nie mają dzieci.
    • daria7777 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 13:37
      serce mi sie kraje bo to moja corka, ale nie chcialabym mieszać sie bo wiem ze
      teściowa to wróg numer 1 co by nie zrobila nawet gdyby miod podawala, takie
      jest prawo młodosci, ale nie moge jednoczesnie zostawic jej samej z problemem,
      nie moze czuc sie zaszczuta pzrez rodzine wspólmalżonka, nie darowalabym sobie
      gdyby jej psychika na tym ucierpiala bo ze juz ma rysy to jestem pewna, bo w
      mojej rodzinie zawsze rozmawialismy na wszystkie problemy i każdy zawsze był
      wysluchany, musze cos postanowić do popołudnia ale nie wiem czy znowu narazac
      ja na stresy, nie mozna zniszcyć czlowieka, co bym nie zrobila to bedzie mialo
      wady. trudne jest zycie, dlaczego niektórzy sa takimi egoistami,
      • triss_merigold6 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 13:40
        Jechać. Z małżonkiem córki nie dyskutować.
      • dorcik_wk Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 14:42
        Daria nie mówię, ze masz się kłócić z zięciem, ale wytłumaczyć mu dlaczeg
        zabierasz córke, ze to ona Cie poprosiła, i poprosić zięcia żeby oboje po
        niedzieli usiedli i zastanowili sie nad swoim małżeństwem.
        Moja mama też by to spokojnie załatwiła :-) Bez oczerniania, bez nerwów itd.
      • kaatrin Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 20:56
        Jedz po nia, wesprzyj ja a z zieciem nie dyskutuj. Bylam w podobnej sytuacji,
        rodzice mnie nie wsparli, agonia mojego malzenstwa trwala dluzej i czulam sie
        gorzej, sama przeciwko swiatu. Nie wiesz dokladnie, co tam sie u nich dzieje,
        wiec pomoz dziecku swojemu, bo ona tego potrzebuje. Nie zostawiaj jej samej,
        jestes jej mama...
    • annb Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 19:10
      daria7777 -a co na to-bo nie znalazlam informacji-ojciec twojej corki?
      bo wierz mi
      gdyby moj maz chciał mi cokolwiek złego zrobic to mój ojciec, człowiek
      wykształcony i z manierami, nie patyczkowałby się
      • daria7777 Re: jak postąpić- pytanie od matki 28.07.06, 20:24
        moj maz tez nie jest analfabetą a dobrze wykształconym facetem i od jakiegos
        czasu szykuje sie, strofuje go zeby nie wtracał sie bo to temat do przegadania
        dla mlodych i oni musza chciec a na pewno i móc pogadac bo na pewno teściowie
        nie rozwiaza za nich ich problemów, ale chyba juz pzrestane powstrzymywać to
        pzrede wszystkim nasza corka a myslalam ze i M nie jest tylko meżem córki.
        Musze tylko zapytać czy corka na to pozwala.
    • businessangel oczywiście jedź po nią, prosiła o to! 29.07.06, 00:23
      niezależnie od jej sytuacji w małżeństwie, potrzebuje spokoju do skończenia
      pracy. To jest w tej chwili tak samo ważne, jak jej problemy. Ale to inny temat.
    • bacha1979 I co, przywiozłaś córkę?? 02.08.06, 10:27

Inne wątki na temat:
Pełna wersja