nuda w pracy

28.07.06, 16:02
czasami już nie wyrabiam :(( nie mam co robić w pracy, czas się dłuży,
szaleje jak pomyslę o swojej bezuzytności. Kilka razy już mówiłam szefowi że
chetnie wzięłabym jakies dodatkowe zajęcie/ obowiązek. Niby mi cos dał, ale
robie to szybko i znów nuda. Nie mogę przeciez cały czas chodzić i jęczeć, bo
bedzie to znaczyło ze nie ma dla mnie pracy i jestem zbędna i mnie zwolni.
Wiec udaję ze coś robię a tak naprawdę skręca mnie wewnątrz, bo ile zajmuje
przejrzenie ulubionych stron w necie??
Ogólnie moja praca jest fajna (tak z zewnątrz, fajne stanowisko, swietni
ludzie, itd). Cały czas się rozglądam za czymś nowym, ale mieszkam w średnim
mieście i nie ma tu firmy, w której tak naprawdę chciałabym pracować, która
dawałaby możliwości rozwoju/awansu. Poza tym nie ma też ciekawych ofert
pracy. Musiałabym się przeprowadzić np. do Warszawy.

Za miesiąc wychodzę za mąż. Kupilismy mieszkanie, które obecnie się buduje.
Mamy możliwość zaprojektowania go "po naszemu" - rozstawienie ścian,
pomieszczeń, itd. Sprawia nam to duuużo radości. Nie możemy się doczekać jak
wprowadzimy się do naszego gniazdka, od początku stworzonego przez nas.
Głównie dlatego nie wyobrażam sobie, żebym przez najbliższe 3-5 lat
przeprowadziła się i sprzedała to mieszkanie. Chcę w nim po prostu trochę
pomieszkać. Ale co zrobić z pracą???

Zawsze byłam b. ambitna i ten marazm w pracy po prostu mnie dobija....
    • annajustyna Re: nuda w pracy 28.07.06, 16:27
      Najwazniejsze, ze w ogole masz prace i jeszcze nie robisz 2-3 nadgodziny
      dziennie!!! A co do mieszkania: coz w dzisiejszych czasach najpierw szuka sie
      pracy, dopiero potem mieszkania...
      • yehudee Re: nuda w pracy 28.07.06, 16:31
        Nie obcinaj jej skrzydełek. Ja też uważam, że nudna praca potwornie demotywuje i
        w ogóle odbiera siłę (dużo bardziej zmęczony wracam z pracy gdy zupełnie nic nie
        robiłem niż wtedy gdy pracowałem naprawdę intensywnie). Mieszkaniem bym się nie
        przejmował - jeśli znajdziesz naprawdę dobrą pracę w innym mieście to warto i
        mieszkanie zostawić i poszukać nowego...
        • annajustyna Re: nuda w pracy 30.07.06, 12:00
          A wiesz, jak demotywuje brak jakiejkolwiek pracy???
    • joasia.sadowska Re: nuda w pracy 30.07.06, 08:51
      jak sie nudzisz to czytaj ksiazki, planuj urzadzenie mieszkania, ucz sie
      slowek, zapisz sie na dodatkowe studia i ucz sie w pracy.

      mozna pelno rzeczy robic :)
      a prawda jest taka, ze inteligentni ludzie sie nie nudza :P


      • caysee Re: nuda w pracy 30.07.06, 09:20
        > a prawda jest taka, ze inteligentni ludzie sie nie nudza :P

        Nie zgadzam sie, kiedys tez myslalam, ze to prawda, jednak czasami nie da sie
        nie nudzic :)
        • joasia.sadowska Re: nuda w pracy 30.07.06, 14:10
          ja sie w pracy i poza nia nie nudze.

          moze to kwestia odpowiedniego zorganizowania sobie czasu?
    • nowik125 Re: nuda w pracy 30.07.06, 11:26
      W czasie wolnym nigdy nie narzekam na brak zajęć :) Fajnie by było, żeby w
      pracy (szczególnie w prywatnej firmie) mozna było czytać ksiązki, urządzać
      sobie mieszkanko,itd. Gdyby tak było, na pewno bym nie narzekała ;))

      Niestety rzeczywistość jest taka, że nawet jak chcę sobie poczytać jakieś
      stronki w internecie (prywatnie), musze się kryć. Zresztą prawie zawsze ktoś
      jest za plecami. Wiec muszę udawać ze robie cos związanego z pracą. Błędne
      koło...

      Parę razy wspomniałam szefowi, zeby mi dał kilka dodatkowych obowiązków. Z
      marnym skutkiem ..
      Praca moja, tzn stanowisko, firma, jest b. ciekawa, kreatywna, powinno wciąż
      sie cos innego dziać, zero rutyny. I tak jest, jak mam co robić ;))
      Ogólnie jestem leniuchem, ale bardziej zmęczona do domu wracam po
      takim "nudnym" dniu. O wiele lepiej czuję się, gdy miałam taki dzień, że nawet
      nie było czasu na kanapkę.
      • apple19 Re: nuda w pracy 30.07.06, 11:47
        A dzie ty znalazłaś taką prace w ktorej sie nudzisz.Bo mnie łeb pęka od cyferek
        i patrze na zegarek kiedy minie 16.
        • yehudee Re: nuda w pracy 30.07.06, 13:35
          To ja odpowiem w podobnym tonie ;)
          Gdzie znalazłaś taką pracę, że o 16 się wychodzi?? ;)
          • apple19 Re: nuda w pracy 31.07.06, 14:27
            W Banku prosze pani .8-16 kazda sobota pracujaca
    • mk110 Re: nuda w pracy 31.07.06, 09:51
      A ja Cie rozumiem mam to samo. Zlikwidowali moja jednostke i przenieśli mnie do
      innej i z miejsca gdzie miałam bardzo dużo pracy teraz nie mam nic do roboty
      wiem że to poczatek ale naprawdę jest bardzo trudno nic nie robić. Też prosiłam
      o dodatkowe zajęcia ale słyszę tylko obietnice jak to się będe rozwijać itp a
      prawda jest taka że oczekuje się odemnie że będe siedzieć i udawać że coś robię
      załamka... A gdzie pracuje na państwowej posadzie.. Żałosne jest to że
      pracodawca nie potrafi wykorzystać moich umiejętności a pracuje już 5 lat więc
      troche już umiem cóż może trzeba zmienić pracę.
    • majeczka34 Re: nuda w pracy 31.07.06, 11:14
      hej dziewczyny
      a ja mam co robić w pracy tylko że mi się nie chce :)
      i tak sobie dziś pomyslałam, ze bedę robić nic :)
      no może troche pogadam z Wami, jeśli zechcecie
      • nikitka78 Re: nuda w pracy 31.07.06, 11:44
        ja też się nudzę, wymyślam jakieś prace, ale ogólnie bąki zbijam. dziś rano
        obudziłam się i pomyślałam : kolejny poniedziałek, do piątku daleko, zapowiada
        się że przez następne -naście, -dziesiąt lat będzie tak samo, muszę coś
        zmienić. W pracy kryję się z "nicnierobieniem" szef lubi wyskoczyć zza pleców z
        pytaniem : co robisz?
        • majeczka34 Re: nuda w pracy 31.07.06, 11:57
          na brak zajeć nie nazekam tylko, że czasami nie moge wysiedzieć 9,5 godzin (tyle
          pracujemy). chętnie zmieniłabym pracę na ośmiogodzinną ale boje sie ryzyka.
          pracuje od roku i jest to moja pierwsa praca. zarabiam nienajgozej chociaż wiem,
          że ludzie w moim fachu w innych firmach zarabiają więcej. tylko ja sie boje tego
          ryzyka. tego,że nie przedłużą umowy a doświadczenie liche. no i tego, że jestem
          kobietą i wiem, że w tym zawodzie wolą pzryjmowąć facetów. hmmmm chyba bedę
          musiała sie jeszcze troche pomęczyć. może za rok coś zmienię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja