metafora6
31.07.06, 18:22
hej. Mam wielkiiiii problem.
ok. miesiąc po ślubie okazało się, że mojego męża matka jest chora na
schizofremię paranoidalną.
jest to choroba dziedziczna. w jej najbvliższej rodzinie były chore aż trzy
osoby.
Mąż twierdzi że o niczym nie wiedział co potwierdza część rodziny-nie chcieli
dziecka denerwować.i został nieświadom aż do 30-stki.
co ja mam robić?
mieszka z nami, nie ma za co się wyprowadzić a ja się jej boję.
uszkodziła w akcie złości kotka i rozbiła talerz (o kota).
niby normalna ale gada tak niestworzone rzeczy że mi włosy dęba stają.
że jest święta, że ma kontakt z bogiem, ma manie prześladowcze... że ktoś ją
śloedzi... że ktoś oszukuje... ratunku! mam się rozwieść? kocham męża.