bukowska12
07.08.06, 06:59
Ostatnio nad moi związkiem zawisły czarne chmury. Problem polega na tym, że
tylko ja pacuję-porwadzę firmę. On mi pomaga i uważa, że robi dużo, ale to nie
ejst praca, tylko pomaganie.
Uparł się , że do pracy pójdzie za pól roku, bo wtedy ma nabór jego wymarzona
firma i będzie zarabiał 4000 zł. Ale ja mam dosyć utrzymywania go jeszcze
przez pół roku, mimo, że sytuacja finansowa jest ok.
Nabawiłam się nerwicy, bo jestem pod straszna presją. Utrzymywanie dwóch osób,
psa i opłacanie wszystkich rachunków, nie jest niczym rozluźniającym.
W rozmowach i kłótniach on mnie zawsze jakoś "przekabaci". Tylko , że ja coraz
bardziej powątpiewam w tę jego pracę "za pół roku"
Sic , nie wiem co zrobić. Szkoda mi kończyć związku po 2 latach z powodu pracy